GN 46/2018 Archiwum

Patriarchat Moskiewski przejmuje włoską cerkiew

Patriarchat Moskiewski dokonał zaboru świątyni Narodzenia Pańskiego i św. Mikołaja Cudotwórcy we Florencji, która jest jednym z najważniejszych centrów duchowych i kulturalnych rosyjskiej emigracji we Włoszech, a znajduje się w jurysdykcji Patriarchatu Konstantynopolitańskiego. Jest to represja za decyzję Patriarchy Ekumenicznego Bartłomieja I o przyznaniu autokefalii prawosławiu na Ukrainie.

W niedzielę 28 października 2018 r., ks. protojerej (prałat) Georgij Błatnicki, proboszcz cerkwi Narodzenia Pańskiego i św. Mikołaja Cudotwórcy we Florencji należącej do Zachodnioeuropejskiego Egzarchatu Parafii Rosyjskich Patriarchatu Konstantynopolitańskiego, podjął próbę przeprowadzenia kierowanej przez siebie wspólnoty parafialnej w jurysdykcję Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego za Granicą. Jest to struktura kościelnej rosyjskiej emigracji, od 11 lat uznającej jurysdykcję Patriarchatu Moskiewskiego.

Emigracyjny Egzarchat Parafii Rosyjskich, założony przez arcybiskupa Eulogiusza (Gieorgijewskiego), został w 1931 r. przyjęty przez patriarchę ekumenicznego Focjusza II w jurysdykcję Patriarchatu Konstantynopolitańskiego. Stanowi on główne duchowe i religijne centrum rosyjskiej emigracji w Europie zachodniej. Wokół niego toczyło się życie duchowe, religijne, kulturalne i naukowe rosyjskiej emigracji. Jego centrum stał się utworzony w roku 1925 Instytut teologii prawosławnej św. Sergiusza z Radoneża (Institut de théologie orthodoxe Saint-Serge). Nazwiska najwybitniejszych XX wiecznych rosyjskich filozofów i teologów, historyków Kościoła, biblistów, liturgistów, znawców ikonografii i eklezjologów, związanych z Instytutem, są rozpoznawane nie tylko w Europie, ale również za Oceanem. Ojciec Sergiusz Bułhakow, ojciec Wasyl Zieńkowskij, Mikołaj Bierdiajew, Borys Wyszesławcew, Anton Kartaszew, Paweł Struwe, Georgij Fłorowski, Lew Zander, Mikołaj Afanasjew, Paul Evdokimov, Aleksander Schmemann, Siemion Frank, Mikołaj Łosski, ojciec Lew Gillet, czy św. matka Maria Skobcowa - to tylko niektórzy z reprezentantów myśli emigracyjnej, którzy przyczynili się do zrozumienia przez Zachód odmienności prawosławia i wyjątkowości rosyjskiej filozofii. Koncepcje i prądy filozoficzne i teologiczne, które wnieśli do kultury europejskiej, na stałe się w niej zakorzeniły i były później rozwijane przez myślicieli francuskich, angielskich czy amerykańskich. Kongresy, konferencje, dyskusje, spotkania interkonfesyjne organizowane przez Instytut, stały się impulsem do podejmowania prób mających doprowadzić do wzajemnego zrozumienia chrześcijan Wschodu i Zachodu.

Parafia Narodzenia Pańskiego i św. Mikołaja Cudotwórcy we Florencji zawsze była uważana za najważniejsze z centrów rosyjskiej emigracji we Włoszech.

Stan posiadania Egzarchatu, głównie wskutek działań na rzecz „jednoczenia rodaków za granicą”, podjętych przez Patriarchat Moskiewski, dziś nie jest już imponujący. Posiada on 65 parafii, rozsianych głównie na terytorium Francji (40 parafii), Włoch, Niemiec, Norwegii, Szwecji, Danii, krajów Beneluxu i Hiszpanii, 32 wspólnoty filialne i 11 świątyń. Poza tym 2 monastery. Kler Egzarchatu liczy nieco ponad 100 kapłanów i 30 diakonów.

Parafia rosyjskich emigrantów i ich potomków przy cerkwi Narodzenia Chrystusa i św. Mikołaja, do której w ostatnich dziesięcioleciach dołączyło szereg emigrantów z Ukrainy, Mołdawii i Rumunii, liczy ponad 1000 aktywnych członków.

W sobotę 27 października, ksiądz Georgij Błatnicki zorganizował zebranie parafialne, o którym poinformował tylko około 100 osób „wyróżniających się patriotyzmem”. Na tym półkonspiracyjnym spotkaniu ogłosił, że patriarcha ekumeniczny Bartłomiej, 11 października podjął decyzję o autokefalii prawosławia na Ukrainie „sprzeczną z kanonami Kościoła”, wobec czego przestajemy wymieniać jego imię w trakcie liturgii, jako głowy Kościoła.

Zdaniem ks. Błatnickiego, Bartłomiej podjętą przez siebie decyzją spowodował, że Kościół Prawosławny Ukrainy ze swoim zwierzchnikiem metropolitą Onufrym, stał się „Kościołem prześladowanym”. Nie zapomniał również powtórzyć „argumentu” za zerwaniem łączności kanonicznej z Patriarchatem Konstantynopolitańskim, użyty przez synod Patriarchatu Moskiewskiego 15 października, że Synod Patriarchatu Ekumenicznego „rehabilitował liderów ukraińskiej schizmy i w ten sposób sam wpadł w schizmę”.

Zebranie w parafii podjęło decyzję, że cała parafia opuszcza jurysdykcję Konstantynopola "na znak protestu przeciwko działaniom schizmatyckiego patriarchy Bartłomieja na Ukrainie" - gdzie obecnie prowadzone są przygotowania do stworzenia tzw. „jednej cerkwi lokalnej”, niezależnej od Patriarchatu Moskiewskiego. Zebrani członkowie parafii ogłosili, że od tego momentu „będziemy żyć zgodnie z prawami wypracowanymi dla parafii na Ogólnorosyjskim Soborze Lokalnym lat 1917-1919”. A w miejsce zapisanego w poprzednim statucie parafii zwierzchnictwa Patriarchatu Ekumenicznego, który „wpadł w schizmę”, wpisujemy zwierzchnictwo Rosyjskiego Kościoła za Granicą.

Nie ma danych, w jaki sposób kapłani z cerkwi Narodzenia Pańskiego i św. Mikołaja we Florencji potraktowali tych swoich parafian którzy są przeciwni zmianie greckiej jurysdykcji na rosyjską. Dotąd liturgia w cerkwi florentyńskiej, od dłuższego już czasu, była koncelebrowana przez ks. Błatnickiego, jego wikariusza ks. Olega Curkana i ks. prałata Władymira Zielińskiego, przyjeżdżającego w każdą niedzielę z Brescji wraz z grupą swoich parafian.

28 października ks. Zieliński, wraz z parafianami, nie został jednak wpuszczony na teren świątyni przez grupę ochroniarzy, najętych przez proboszcza Błatnickiego. Ks. Zieliński na swojej stronie na facebooku zamieścił gorzkie uwagi: „Zdarzenie to boleśnie uderzyło wszystkich członków Egzarchatu Zachodnioeuropejskiego. I wielu bardzo ukłuł i zmartwił jeden szczegół: Nas, byłych współbraci i mnie współcelebransa nie wpuścili do cerkwi, ale to jest tylko detal. Istota znajduje się w czym innym, ona dotyczy teologii i czegoś głębszego, władzy nad sacrum, czyli zjednoczeniem z Bogiem, dominacji racjonalnych ludzkich argumentów nad wiarą i zbawieniem”.

Reakcja Kościoła Konstantynopolitańskiego

Tego samego dnia na oficjalnej stronie Egzarchatu Europejskiego Patriarchatu Ekumenicznego, został umieszczony komunikat na temat wydarzenia, które zaszło w cerkwi we Florencji: „Powiadamiamy kler cały Kościół o suspensie udzielonej ks. prałatowi Georgijowi Błatnickiemu i wikariuszowi parafii, ks. Olegowi Curkanowi. Zakaz sprawowania przez nich służby kapłańskiej wchodzi w życie 1 listopada 2018 r. Wbrew wszystkim kanonom, w niedzielę 28 października 2018 r., w trakcie liturgii w cerkwi Narodzenia Pańskiego i św. Mikołaja we Florencji (Włochy) nie wspomnieli imion ani swojego diecezjalnego arcypasterza, arcybiskupa Jeana (Renneteau), egzarchy prawosławnych świątyń tradycji rosyjskiej w Europie Zachodniej, ani Jego Świątobliwości Bartłomieja, patriarchy ekumenicznego. Oprócz tego, oni wprowadzili swoją wspólnotę w błąd. Biorąc pod uwagę wagę naruszenia, zabrania się im sprawowania św. Liturgii, udzielania sakramentów i błogosławienia wiernych, a także noszenia szat kapłańskich i krzyży na piersiach”.

Odpowiedź rosyjskiego ordynariusza z Ameryki

O tym, że dokonanie przejścia parafii spod jurysdykcji Konstantynopolitańskiej do jurysdykcji Moskiewskiej było wcześniej zaplanowaną intrygą na szczeblu dużo wyższym niż parafialny, świadczy fakt, że po liturgii w niedzielę 28 października odczytano depeszę od rezydującego w Nowym Jorku, arcybiskupa Hilariona (Kaprala), metropolity Wschodnio-Amerykańskiego i Nowojorskiego, w której hierarcha RKPZ napisał: „Witamy Was z rozpostartymi ramionami i w tych trudnych czasach posyłamy Wam nasze modlitwy i miłość”. Abp. Hilarion (Kapral) na stronie jego metropolii oznajmił, że kara, którą na obu kapłanów nałożył Kościół Konstantynopolitański pozbawiona jest mocy kanonicznej. Dodał, że „nie znajdują się oni w żadnym zawieszeniu, przeciwnie, oni teraz są gotowi bez strachu i bez wątpliwości – na chwałę Bożą i dla zbawienia wszystkich naszych dusz”, wyjaśniając, że z niecierpliwością oczekuje możliwości odwiedzenia parafii we Florencji. Jako podarunek dla swoich nowych parafian, wysyła im antymins, płat płótna z wszytymi w niego relikwiami, na jakim stawia się kielich w trakcie św. Liturgii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Jakub
    07.11.2018 11:37
    No cóż, ten żałosny spór jest tylko efektem długoletnich poczynań Cerkwi Moskiewskiej, opowiadającej się za sojuszem z tronem kremlowskim - najpierw carskim, teraz prezydenckim. Czy patriarchowie moskiewscy, stojący murem za silną Rosją, są gotowi na spór z kolejnymi autokefaliami?
    doceń 12
  • mee...
    07.11.2018 13:05
    Cerkwie w Polsce podlegaja tez kremlowi, putinowi...a twierdzi sie, ze Olszewski wyprowadzil ruskich z Polski...kreml najwyrazniej doszedl do wniosku, ze wpierw trzeba przejac religie...gdyby tak wiec jeszcze kreml wprowadzil na swoim terytorium - panstwowe swieto, obchody bandery, jak to ma miejsce na ukrainie, to moglby przejac duchowo Ukraine.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy