Nowy numer 46/2018 Archiwum

Wracać, wracać, wracać

O złych notowaniach świętości, skarbie na siedmiu metrach i kompasie ustawionym na niebo mówi ks. Piotr Pawlukiewicz.

Szymon Babuchowski: Podtytuł najnowszej Księdza książki „Wstań” brzmi: „Albo będziesz święty, albo będziesz nikim”. To radykalne wezwanie w czasach, kiedy wolimy deklarować: „Nie jestem święty”. Po co być świętym, może wystarczy być dobrym?

Ks. Piotr Pawlukiewicz: Termin „świętość” rzeczywiście nie ma dobrych notowań – w przeciwieństwie do pojęć takich jak „umiarkowanie”, „rozsądek” czy „realizm”. Ludzie boją się rzeczy skrajnych. Dlatego żartobliwie pytam: czy wolimy być zupełnie zdrowi, czy może życzymy sobie jakiegoś małego nowotworu albo jednego złodzieja raz na rok? Świętość kojarzy nam się zwykle z doskonałością, czystością moralną. A to nie na tym polega. Święty to nie człowiek, który nie popełnia błędów, tylko taki, który te błędy wykorzystuje. Bo nie cnoty, ale grzechy zaprowadzą nas do nieba.

Jak to?

Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji