Nowy numer 24/2019 Archiwum

Lekcje o Annie Grodzkiej i o złym prezydencie

Rzecznik Praw Obywatelskich radzi, jak omijać prawa rodziców.

Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara zabolał „atak na Tęczowy Piątek”. Powszechny sprzeciw Polaków wobec homoseksualnej i genderowej indoktrynacji w szkołach uznał on w tekście dla „Gazety Wyborczej” za „syndrom głębszego problemu – braku rzeczywistej edukacji antydyskryminacyjnej w polskich szkołach”.

Krótko mówiąc: Jeśli się coś ludziom nie podoba, to dlatego, że są niewyedukowani. „Bo przecież gdyby były rzeczywiste zajęcia na temat przeciwdziałania dyskryminacji, to nikt by się nie przejmował tym, że raz do roku uczniowie postanawiają trochę więcej uwagi poświęcić osobie LGBT, założyć tęczowe symbole i pokazać, że szkoła jest miejscem otwartym na różnorodność” – kontynuuje rzecznik.

Otóż to – chodzi o to, żeby nikt się „nie przejmował” tym, że jacyś ideolodzy wciskają naszym dzieciom w szkole tęczowe chorągiewki i ustawiają je w roli zwolenników homoideologii. Ot, taki drobiazg. „Raz do roku” można przecież – zdaniem RPO – przymknąć oko na to, kim się jest i jaki system wartości się wyznaje.

Ale po chwili dowiadujemy się, że jednak nie chodzi o ten jeden raz do roku. W  koncepcji RPO dzieci miałyby być bombardowane homoideologią w czasie lekcji z wszystkich możliwych przedmiotów.

„Zastanówmy się, jak mogłyby wyglądać lekcje organizowane w ramach Tęczowego Piątku, by mieściły się w podstawie programowej” – postuluje Adam Bodnar. I roztacza wizję zmian nauczania tak, aby uczniowie mogli dostrzec otaczający ich zewsząd homoseksualizm. W ramach historii dzieci miałyby, na przykład, poznawać martyrologię homoseksualistów w czasie II wojny albo użalić się nad Alanem Turingiem, brytyjskim naukowcem zasłużonym w sprawie Enigmy, a który popełnił samobójstwo jakoby z powodu prób leczenia go z homoseksualizmu. Na biologii uczniowie mieliby dowiadywać się o przywracaniu sensu „tożsamości oraz godności” tym, który „nie czują się dobrze we własnym ciele”, czyli o „korekcie płci”. Poznaliby tam istotną rolę Anny Grodzkiej w pracach nad odpowiednią ustawą, i usłyszeliby o tym, jak „prezydent pokazał swoją konstytucyjną siłę i ją po prostu zablokował”. Na geografii dzieci mogłyby otrzymywać zadania w rodzaju: „Wskaż na mapie miejsca przyjazne osobom LGBT”. Homoideologia przydałaby się też, a jakże, w szlifowaniu języka angielskiego. „Już samo tłumaczenie skrótu LGBT może być wyzwaniem”. Ale dla bardziej ambitnych anglistów jest propozycja przeprowadzenia „wspólnej lektury Matthew Shepard Act”, ustawy przyjętej w USA za Obamy, upamiętniającej homoseksualistę zabitego „z powodu swojej orientacji seksualnej”. Na języku polskim dzieci mogłyby zacząć od analizy słów „tolerancja” i „akceptacja”, można by też „sięgnąć do biografii takich pisarzy jak Oskar Wilde, Jarosław Iwaszkiewicz czy Maria Konopnicka”.

Jak widać Rzecznik Praw Obywatelskich hołduje wyssanym z palca haniebnym mitom o rzekomym homoseksualizmie Marii Konopnickiej, ale to osobny temat. Istotniejsze jest tu co innego. Cała ta sprawa pokazuje kierunek, w jakim pójdzie propaganda homoseksualna. Ponieważ homoideolodzy po fiasku Tęczowego Piątku zdali sobie sprawę, że rodzice w Polsce nie zgodzą się na pozalekcyjną indoktrynację ich dzieci, będą dążyć do umieszczenia jej w samej podstawie programowej. Czyli chcą po prostu obejść prawo rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z ich przekonaniami. No bo rodzice przecież nie mogą ingerować w wiedzę, prawda? A że to wiedza spreparowana pod tezę, z kompletnie zachwianymi proporcjami i mieszająca hipotezy z faktami? A jakie to ma znaczenie? Ważne żeby wychować pokolenie ideologicznych janczarów, przyuczonych do zachwytów na widok facetów całujących się pod tęczową flagą. Gdy to się stanie, nikt już nie zatrzyma pochodu „nowego wspaniałego świata”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Kuba
    02.11.2018 14:43
    Czyli jednak skasowaliście mojego posta - napiszę więc ponownie. Lekceważący ton red. Kucharczaka w tym felietonie m.in. przy tym, gdy opisuje on los Alana Turinga, to dno i dwa metry mułu. Turing został za homoseksualizm skazany i torturowany (przymusowej terapii hormonalnej o poważnych konsekwencjach dla zdrowia inaczej nazwać nie można). Radziłbym więc redaktorowi powściągnąć te swoje argumentacje, bo akurat przykład Turinga jest doskonałym przykładem tego, że ruchy LGBTQ miały i mają rację domagając się szacunku i równouprawnienia. Turing jest też doskonałym przykładem, że ludzie o skłonnościach homoseksualnych cierpieli wiele nieuzasadnionego zła i okrucieństwa od tych tzw. normalnych. Podobnie jest z kolejnym wywołanych też przez redaktora Oscarem Wilde'm, który za homoseksualizm był 2 lata więziony, a zmarł zrujnowany fizycznie i finansowo, jako wyrzutek społeczeństwa.

    Te prześladowania pochodziły właśnie od ludzi, którzy ze względu na swoją "normalność" i wiarę w Boga (wg mnie traktowaną instrumentalnie) uzurpowali sobie prawo do szydzenia, dyskryminowania a nawet więzienia czy torturowania tych "innych".

    Pomimo to redaktor po raz kolejny zabiera głos bez umiarkowania, a także mając - jak sądzę - świadomość, że efektem jego słów będzie demoralizacja i utwierdzanie kolejnych takich "normlanych" w ich postawach poczucia wyższości i niechęci (jeśli nie gorzej) do osób homoseksualnych.
    doceń 30
  • passenger
    02.11.2018 17:16
    Najciekawsze jest to, że w Polsce tak silna homofobia wcale nie ma swojego źródła w religijności Polaków ale w wieloletniej indoktrynacji przez komunistów, dla których homoseksualiści byli wrogiem klasowym. To właśnie komuniści swoją walke z "plagą homoseksualizmu" tłumaczyli dążeniem do "normalności".
  • Gość
    02.11.2018 18:06
    Adam Bodnar do dziś nie został ukarany za to że 20 czerwca 2017 powiedział, że naród polski uczestniczył w holokauście Żydów w trakcie II Wojny Światowej.
    doceń 21
  • Patria
    25.11.2018 13:04
    Nie pozwólmy na czerwony terroryzm w polskich szkołach. To pederaści chcą obarczyć winą wszystkich normalnych za swoją nienawiść do kobiet.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.