Nowy numer 41/2019 Archiwum

Tęczowy Piątek i lokalni ideolodzy

Dotarłem do jednej ze szkół, które włączyły się do akcji.

Podobno Tęczowy Piątek rozdrażnił „prawicę”. Tak napisali na pierwszej stronie „Wyborczej”, tytułując tekst: „Lekcja nietolerancji”. Chodzi o to, że wiele środowisk, niekoniecznie zresztą prawicowych, zareagowało sprzeciwem wobec prób homoseksualnej indoktrynacji dzieci w szkołach. Według homolobbystycznej Kampanii Przeciw Homofobii, która zorganizowała akcję, bierze w niej udział 211 szkół w całej Polsce.

Minister edukacji Anna Zalewska w rozmowie z portalem wpolityce.pl wyraziła wątpliwość co do tej liczby, zauważając, że „tak twierdzi tylko ta organizacja”. Dodała, że kuratorzy sprawdzili informacje o akcji „i okazało się, że żadna szkoła nie rozpoczęła formalnej procedury zorganizowania tzw. Tęczowego Piątku”. Poinformowała też, że „jeżeli jakiś dyrektor podjął decyzję o zorganizowaniu tzw. Tęczowego Piątku z pominięciem procedur, to znaczy, że złamał prawo oświatowe”. Zwróciła też uwagę na konieczność uzyskania przez szkołę w takich wypadkach pisemnych oświadczeń od rodziców. „Naszym obowiązkiem jest wspierać rodziców w wychowywaniu dziecka. Nie możemy podejmować decyzji bez ich zgody” – zauważyła i wezwała do zawiadamiania kuratoriów o takich przypadkach.

Nie jest to proste, ponieważ Kampania Przeciw Homofobii zdecydowała, że nie opublikuje listy szkół, biorących udział w akcji, tłumacząc, że chce, aby przebiegła ona w „przyjaznej i bezpiecznej atmosferze”. Skutek jest taki, że rodzice uczniów tych szkół mogą pozostawać w niewiedzy o ideologii, jaką wtłacza się tam ich dzieciom do głów. Zarazem KPH może podawać dowolną liczbę szkół rzekomo przyłączających się do akcji, bez możliwości weryfikacji tej informacji.

Ja znalazłem w sieci informacje o trzech poznańskich liceach ogólnokształcących, które organizują tę akcję. Dyrekcja pierwszej ze szkół zaprzeczyła, jakoby uczestniczyła w akcji, od drugiej szkoły nie udało mi się na razie uzyskać informacji, natomiast wicedyrektor X LO im Przemysła II Agnieszka Bączyk przyznała, że szkoła bierze udział w Tęczowym Piątku. Poinformowała mnie, że zajmuje się tym pani pedagog, która robi to w porozumieniu z władzami miasta, z rzeczniczką do spraw równości miasta Poznania. Powiedziała, że udział jest dobrowolny, a rodzice zostali powiadomieni o akcji przez dziennik elektroniczny. Dodała, że wydarzenie jest elementem programu antydyskryminacyjnego, który prowadzi pani pedagog. Przyznała jednak, że pisemnych oświadczeń od rodziców o zgodzie na udział w takich zajęciach nie ma.

Sprawa ta dobrze ilustruje to, co zarysowałem w poprzednim komentarzu, że mianowicie władze niektórych miast angażują się w sprawy, które do nich nie należą. Nie jest bowiem rolą – w tym wypadku – prezydenta Poznania troska o „ideowy profil” mieszkańców. A już na pewno nie powinien decydować za rodziców o tym, co wkłada się do głów ich dzieciom. Nie powinien tworzyć z miasta, którym zarządza, enklawy „tolerancji” w kształcie, jaki on prywatnie uważa za właściwy. Nie do niego należy decydowanie, co jest dyskryminacją, a co nie. To nie jego rola. Już samo istnienie w Poznaniu funkcji rzeczniczki zajmującej się w mieście „równością” (a nie chodzi o równość chodników), oznacza, że mamy do czynienia z próbą stworzenia na terenie miasta jakiegoś państwa idealnego, w sytuacji, gdy prawdziwe państwo niezbyt włodarzowi miasta odpowiada.

Co, oczywiście, nie zdejmuje odpowiedzialności ze szkół, które angażują się w akcje ideologiczne, nie wykazując należytej troski, aby było to zgodne z wolą rodziców.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • Eugeniusz_Pomorze_
    28.10.2018 13:32
    Panie J23, odwrócę Pańską wypowiedź - oczyma wyobraźni widzę już, jak rząd polski odbiera Pani dyrektor rządy w jej szkole. Swoją drogą o poetyce donosu ciekawie pisał Marek Hłasko. Wszystko już było, Panie J23 - czujność ideologiczna, wróg klasowy, myślozbrodnia...
    Nie sprawdzałem o jakiej dokładnie poznańskiej szkole mówimy, ale nie sądzę, że z takim pomysłem politycznym na spędzenie przez dzieci piątku w szkole, jak ten zaproponowany przez p. dyrektor nie mielibyśmy do czynienia, gdyby szkoła była szkołą katolicką, albo gdyby np. podlegała bezpośrednio ministerstwu oświaty. Osobiście podejrzewam, że cała ta akcja odbyła się w szkołach samorządowych w tych miastach rządzonych przez sympatyków PO, .Nowoczesnej i Lewicy. W Poznaniu na kolejną kadencję prezydentem wybrany został człowiek kochający "marsze równości", niech więc mi Pan powie, co faktycznie grozi pani dyrektor jednej z poznańskich szkół za to ŚWIETNIE odgaduje myśli dopiero co wybranego TĘCZOWEGO PREZYDENTA...??? A nawet jeśli "rząd polski" usunąłby supernowoczesną Panią dyrektor, to uważa Pan, że p. Jaśkowiak - stary/nowy prezydent stolicy Wielkopolski nie dałby jej awansu na lepsze stanowisko... ?
  • Anonim (konto usunięte)
    28.10.2018 19:57
    Parę uwag. Analizowałem kiedyś broszurę kilkorga autorów, m. in. Biedronia, nt. tzw. mowy nienawiści, z punktu widzenia prawa. Otóż, w skrócie, nie chodziło o wzmocnienie obrony, uproszczę, przed nienawiścią, lecz przeciwnie, o jej ograniczenie. Szło w stronę, znów skrót, zrobienia z ideologii queer itd. świętej krowy, tak jak teraz bywa nią islam. Przynajmniej jeden wniosek: sprawdzać zawsze, ci znaczą słowa. Może i drugi : nie oczekiwać z te strony tych ideologów gry fair play.
    doceń 4
  • Anonim (konto usunięte)
    28.10.2018 20:08
    Co do samego "tęczowego piątku" to mowa o tolerancji to jedno, narzucanie ideoligii - drugie. Na stronie KPH link do tych materiałów u mnie nie działa. Czy ktoś mógłby go podać ? Patrząc jednak na kraje Europy Zachodniej cz USA, nie msm wątpliwości, że mamy do czynienia z długim marszem, który kończy się znaczym ograniczeniem wolności w roznych wymiarach, w tym z praktycznym likwidowaniem wolności religijnej. Wątpię, żeby tego nie wiedzieli ci, tak radośnie i bez wątpliwości popierają "tęczowy piątek". Współczuję osobom o skłonnościach homoseksualnym. Są w środku ideologicznej zawieruchy ale ilu widzi w nich Bozy ibraz, ukochane dzieci Boga, kto nie popierajac ideologii queer utd, nie będzie ich lżył, tylko postara się pomóc. A jeżeli nie umie, czy tak trudno powiedzieć : stary, jesteś fajny gość, ale związki z facetami nie są najlepszym pomysłem na życie.
    doceń 9
  • mea
    30.10.2018 11:05
    Oooo, desant aktywistów gejowskich na portalu gosc.pl.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji