Nowy numer 3/2021 Archiwum

Zdarzenie drogowe z udziałem auta z Beatą Szydło

Samochód Służby Ochrony Państwa, w którym jechała wicepremier Beata Szydło, nie zdążył zahamować i uderzył w peugeota prowadzonego przez 77-latka. Nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło w czwartek w Imielinie (woj. śląskie).

"Dziękuję za troskę, wszystko ok. Była drobna stłuczka, nikomu nic się nie stało. Rozbite lampy i zderzaki. Uważajcie na drogach, bo deszcz i ślisko" – napisała na Twitter wicepremier.

Rzecznik prasowy śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara poinformowała, że około 13.20 dyżurny z komendy w Bieruniu dostał informację o kolizji, do jakiej doszło na drodze przed przejściem dla pieszych.

"Ze wstępnych informacji wynika, że przez przejście przechodził pieszy i samochód kierowany przez 77-letniego mężczyznę zahamował, kolejne dwa również, ale nie udało się zahamować na tyle, żeby nie doszło do zderzenia" - poinformowała podinspektor Aleksandra Nowara.

Trzy samochody są uszkodzone, peugeot ze starszym kierowcą oraz BMW i audi. "Nikomu nic się nie stało. Nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu. Policjanci pytali, czy osoby uczestniczące w kolizji życzą sobie pomocy lekarskiej. Nie było takiego życzenia" - wyjaśniła rzeczniczka policji.

"Osoba ochraniana (Beata Szydło - PAP), która jechała w drugim samochodzie została przetransportowana do miejsca zamieszkania" - powiedziała Nowara.

Policjanci wykonują oględziny miejsca wypadku. "Przebadano wszystkich uczestników zdarzenia na zawartość alkoholu w organizmie. Byli trzeźwi" - zapewniła rzeczniczka.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama