Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pożar schroniska w Tatrach

Do walki z ogniem przyjechały cztery jednostki Straży Pożarnej z Zakopanego, Olczy i Kościeliska.

W miniony weekend zapalenia sadzy w kominie doszło w schronisku na Hali Kondratowej - najmniejszym ze schronisk po polskiej stronie Tatr. Ogień pojawił się między pokryciem dachu a kominem drewnianego obiektu. Strażacy, którzy dotarli na miejsce stosunkowo szybko opanowali sytuację. Straty materialne nie są znaczne, na szczęście nie ucierpiała żadna z przebywających w schronisku osób.

- Niewykluczone, że gdzieś rozszczelnił się komin. Będziemy to badać. Teraz i tak w schronisku będzie robiony bieżący remont, tak jak zawsze pod koniec roku - tłumaczył w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" Jerzy Kalarus, prezes spółki "Karpaty" PTTK, która zarządza schroniskami. 

Pożary w schroniskach górskich są niezwykle niebezpieczne, bo bardzo  często są to budynki z drewna, a dojazd zastępów strażackich na miejsce jest bardzo utrudniony ze względu na lokalizację obiektów. Do niebezpiecznego pożaru doszło w ostatnich latach m.in. w lutym 2015 r., gdy ogień znacznie zniszczył Chatę Baraniec w Dolinie Żarskiej w słowackich Tatrach Zachodnich. W akcji gaśniczej oprócz strażaków z Liptowskiego Mikulasza brali wtedy udział ratownicy Horskiej Zachrannej Sluzby - słowackiego odpowiednika TOPR.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze