Nowy numer 42/2019 Archiwum

Czemu w rejestrze pedofilów nie ma księży?

"Gazeta Wyborcza" się oburza, ale jej publikacji brak podstaw.

"Gazeta Wyborcza" na pierwszej stronie oburza się, że na publicznie dostępnej liście skazanych za pedofilię nie ma księży.

Tymczasem prawda jest taka, że na listę wolno i należy wpisać osoby, które spełniają dwa warunki. Po pierwsze, zostały prawomocnie skazane za niektóre przestępstwa seksualne, te najbardziej brutalne. Po drugie, sąd nie wyraził zgody na wyłączenie skazanego ze wspomnianej listy.

Jeśli więc GW podaje przykład księdza, który dopuścił się gwałtu na małoletnim poniżej 15 lat, to trzeba jasno stwierdzić, że osoba skazana za takie przestępstwo - kierując się pierwszym ze wspominanych kryteriów - mogłaby się znaleźć w rejestrze. Jeśli jej tam nie ma, to brak ten wynika albo z decyzji sądu, albo jest to zaniedbanie po stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

W publikacji GW nie ma słowa o tym, jak było w podanym przypadku. Stąd krytyka ministerstwa jest co najmniej przedwczesna.

Można zastanawiać się nad kryteriami, według których sporządzana jest lista. Można rozważać, czy umieszczenie na niej sprawców tylko niektórych typów przestępstw seksualnych jest słuszne. Można kwestionować prawo zwrócenia się do sądu o wyłączenie skazanego z tego specjalnego rejestru. Ale prawo - takie, jakie jest - obowiązuje wszystkich. Ślusarzy, rolników i księży. Powody do oburzenia będą dopiero wtedy, gdy udowodni się, że jakaś grupa czy osoba została potraktowana inaczej niż pozostali obywatele. Bo na razie to mamy tylko bezpodstawne oskarżenia MS i Kościoła.

[EDIT]

Wedle poniższej informacji, tekst GW zawiera nieprawdziwą informację o podstawie prawnej skazania.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jarosław Dudała

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, z wykształcenia prawnik, były korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej w Katowicach. Współpracował m.in. z Radiem Watykańskim i Telewizją Polską. Od roku 2006 r. pracuje w „Gościu Niedzielnym”. Jego obszar specjalizacji to problemy z pogranicza prawa i bioetyki. Autor reportaży o doświadczeniach religijnych.

Kontakt:
jaroslaw.dudala@gosc.pl
Więcej artykułów Jarosława Dudały

 

Zobacz także

  • emwupe
    08.09.2018 00:45


    Tomasz Terlikowski ma rację. On jako jeden z pierwszych ze środowiska katolickiego piętnował choroby Kościoła. Jako jeden z nielicznych mówił o tym, bo troszczył się o swój kościół. Chwała mu za to!!! Co będzie dalej z Kościołem katolickim? Naprawdę nigdy nie stawiałem sprawy w taki sposób, bo obawiałem się śmieszności i samu wydawało mi się to przesadą, ale to działanie zła (diabła.) Wskazuje na to skala, uderzenie w najbardziej drażliwą ludzką strunę-wykorzystanie bezbronnych, co podważa naukę Jezusa. Z drugiej strony do walki z tym trzeba podejść racjonalnie. Młodzi księża-klerycy to wrażliwi ludzie i tacy muszą być. Tu jest siła i słabość, i pole walki.
    Seks jest instynktem. Po instynkcie życia, najmocniejszym, więc jeśli się nad nim nie panuje, tłumi go niewłaściwie może wywołać chorobliwe zachowania. Z drugiej strony celibat pokazuje, że są na świecie rzeczy o niebo (udało mi się znaleźć odpowiednie określenie) ważniejsze, bardziej satysfakcjonujące wielokroć potężniejsze niż instynkt seksualny i trzeba dać temu wyraz. Gdyby tak nie myśleć nasza wiara nie miałaby sensu, bo zbytnio byśmy się skupiali na darze jakim jest seks niż na darczyńcy. Każdy darczyńca daje prezenty aby pokazać swój szacunek, pamięć, sympatię a nie odwrócić od siebie uwagę. Z naszej strony jest to wybór między przyziemnością a Ideą. Użyłem takiego sformułowania bo nawet ateiści muszą przyznać że mamy prawo tak myśleć.
    Żeby taka manifestacja wiary za pomocą celibatu się udała człowiek żyjący w oderwaniu od instynktów musi mieć jako perspektywę Boga, przy którym każda nawet najwspanialsza na ziemi rzecz, jest nie wiele warta.
    Z seksem może się również wiązać grzech. Ale trzeba również rozumieć dlaczego. Przyczyn jest wiele: brak poszanowania dla drugiej osoby(brak miłości), niechciana ciąża, zdrady, pornografia (znowu brak szacunku dla drugiej osoby).
    Być może wielu młodych ludzi(przyszłych księży) w okresie dojrzewania niewłaściwie tłumi w sobie instynkt seksualny traktując go jako coś grzesznego i nie kształtuje w sobie właściwej osobowości. Tylko czy jeszcze taka młodzież jest ? Czy problem się nie odwrócił: nic nie jest teraz grzechem. Nie wiem. Staram się znaleźć przyczyny nadużyć seksualnych wśród duchownych
    Z powyższych obserwacji wzięło się moje przemyślenie, że duchownymi zachowujący celibat powinni zostawać ludzie dojrzali, z pewnym doświadczeniem życiowym i ukształtowaną, wypróbowaną osobowością. Tak zresztą było z apostołami.
    Zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy będą chrześcijanami. W przyszłości wielu ludzi odwróci się od kościoła. Wielu będzie wracać, ale będzie ich przekonywać tylko prawda w wyznawcach, prawda w życiu, i prawda zawarta w nauce Chrystusa. Nie możemy sobie pozwolić fałszywość, między innymi jeśli chodzi o celibat.
  • Gość
    08.09.2018 07:19
    Atakujecie Redaktora, a nie widzicie, że sami oczekujecie niesprawiedliwości - bo żądacie, żeby przestępca-ksiądz był traktowany gorzej niż przestępca-nieksiądz.
    Redaktor dość jasno wykazał, że księża mają prawo do TAKIEGO SAMEGO traktowania jak inni obywatele, również w kwestii oceny przestępstw i ich konsekwencji.
    doceń 11
  • pixpix
    08.09.2018 20:26
    Może mi coś umknęło ale...
    Chyba chodzi o bardzo nierzetelny artykuł w Wybiórczej... (Delikatnie mówiąc)

    Całą resztę regulują przepisy kodeksu karnego...
    doceń 6
  • pixpix
    09.09.2018 14:12
    Coś mi się przypomniało (z poprzednich lat).
    Podczas jednej z dyskusji okazało się że gdyby zamknąć lub zabić wszystkich pedofilów na świecie to i tak nie rozwiąże to problemu.
    Jest grupa osób uzależnionych (choć mówi się już, że niekoniecznie) od seksu którzy mając kasę i/lub okazję - korzystają z niej. Nie są pedofilami, ale potrafią dopuścić się takich czynów. Co zrobić z nimi?

    Czy nie lepszym rozwiązaniem byłaby kochająca rodzina, właściwa edukacja (i nie ta serwowana przez LGBT), solidarność społeczna?
    Czy to nie dziwne, że i tak najlepsze rozwiązania daje Kościół, po którym się tak jeździ?

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji