Nowy numer 42/2018 Archiwum

Na spotkanie z Synem

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny było w sztuce przedstawiane bardzo różnie.

Artyści mieli bowiem dość dużą dowolność w pokazywaniu tego wydarzenia bez obawy, że ich dzieło zostanie zakwestionowane przez teologów. Działo się tak dlatego, że choć istniała dawna tradycja wiary we wniebowzięcie, dogmat o nim został ogłoszony dopiero w konstytucji apostolskiej Piusa XII Munificentissimus Deus 1 listopada 1950 roku.

Obraz francuskiego artysty, Nicolasa Poussina, choć powstał w czasach powszechnego panowania baroku, odznacza się klasycystyczną powściągliwością. Wniebowzięcie odbywa się bez świadków, Maryi towarzyszą tylko aniołki. Unosząc się przy ich pomocy w górę, Matka Boża spogląda w niebo, szczęśliwa z nadchodzącego spotkania z ukochanym Synem. Widzimy Ją z profilu, co jest ujęciem stosunkowo rzadkim w scenach przedstawiających wniebowzięcie. Kompozycję flankują dwie potężne kolumny.

Na dole obrazu widzimy sarkofag z porzuconym na jego brzegu całunem. Przedstawienie wniebowzięcia wiązano bowiem zwykle z motywem zaśnięcia Maryi. Matka Boża umiera, a jednocześnie Jej dusza jest zabierana do nieba.

Wymowę obrazu podkreślają gesty aniołków. Te przedstawione u góry odsuwają chmury, aby droga Maryi do nieba odbywała się w pełni Bożego blasku i chwały. Aniołki podtrzymujące Matkę Bożą albo podnoszą palec w górę, wskazując cel Jej pośmiertnej wędrówki, albo składają ręce w modlitwie. Z kolei aniołki namalowane na dole obrazu sypią kwiaty do świeżo opuszczonego przez Maryję grobu.

Obraz powstał podczas pobytu artysty w Rzymie, prawdopodobnie na zamówienie markiza Vincenzo Giustinianiego.

Leszek Śliwa

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji