Nowy numer 3/2021 Archiwum

Porządki w aptece

Jeśli założenia „Polityki lekowej państwa” zostaną zrealizowane, Polacy nie będą musieli obawiać się o dostępność leków.

Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji społecznych dokument „Polityka lekowa państwa 2018–2022”. To pierwsza w Polsce próba uporządkowania tego obszaru. Wiceminister zdrowia Marcin Czech podkreśla, że celem „polityki lekowej państwa jest zapewnienie pacjentom szerokiego dostępu do skutecznych i bezpiecznych leków oraz przejrzystego i racjonalnie działającego systemu refundacji leków”. Specjaliści zasadniczo pozytywnie wypowiadają się o przedstawionych propozycjach, choć podkreślają, że o ich wartości przekonamy się, gdy wejdą w życie.

Czarne perspektywy

Dynamika zmian demograficznych w Polsce wskazuje, że następuje proces starzenia się społeczeństwa, co oznacza wzrost zapotrzebowania na leki. W roku 2050 co trzeci Polak będzie miał ukończone 65 lat, a więc liczba seniorów przekroczy 11 mln. Nasze społeczeństwo stanie się jednym z najstarszych w Europie. Takie zmiany spowodują wzrost liczby chorób przewlekłych, głównie układu krążenia. Te ostatnie już są najczęstszą przyczyną zgonów u osób powyżej 85. roku życia.

Zwiększenie liczby osób starszych spowoduje też wzrost zachorowań na choroby onkologiczne. W latach 2011–2013 były one drugą najczęstszą przyczyną zgonów mieszkańców Polski (24,5 proc. ogółu). Wzrośnie też liczba chorych na cukrzycę, na którą dziś cierpi już ok. 3 mln osób. Autorzy raportu szacują, że w najbliższych latach wzrośnie także zachorowalność na przewlekłe choroby układu oddechowego, głównie płuc, a także środkowego układu nerwowego, np. choroby Alzheimera i Parkinsona.

Opierając się na tej analizie, minister zdrowia wyznaczył priorytety zdrowotne, których realizacja wymaga konkretnych działań także w polityce lekowej. Chodzi o profilaktykę, dostępność leków na rynku i ich refundację, rozwój przemysłu farmaceutycznego, większą aktywność lekarzy, pielęgniarek i farmaceutów, wreszcie wdrożenie systemów informatycznych.

Najlepiej nie zachorować

Profilaktykę zachorowań realizuje się przez szczepienia ochronne. Ich stosowanie doprowadziło do znacznego uodpornienia naszej populacji. Całkowicie zlikwidowana została na świecie ospa prawdziwa (tzw. czarna), blisko całkowitej eliminacji są także polio, odra, różyczka czy różyczka wrodzona. Znacząco została zredukowana umieralność na takie choroby jak gruźlica czy krztusiec. Obecnie choroby zakaźne są przyczyną mniej niż jednego procenta zgonów na świecie.

W Polsce istnieje Program Szczepień Ochronnych na lata 2016–2020, ale jego realizacja napotkała trudności z powodu braku pieniędzy. Innym problemem jest ograniczona dostępność szczepionek w refundacji aptecznej. Nie ma też odpowiednich przepisów dotyczących szczepień w sytuacjach nagłego zagrożenia epidemiologicznego. Ministerstwo Zdrowia zapewnia bezpłatne szczepienia obowiązkowe wszystkim osobom do 19. roku życia, jednak wykonują je tylko podmioty mające umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, a to oznacza, że przychodnie niepubliczne ich nie otrzymują. A przecież dzieci w nich zarejestrowane też mają prawo do tej usługi medycznej.

Aktualnie poważnym problemem jest ruch antyszczepionkowy. Rośnie liczba osób, które odmawiają objęcia swoich dzieci obowiązkowymi szczepieniami ochronnymi. Według oficjalnych danych w 2017 r. prawie 30 tys. osób uchyliło się od szczepień. To o blisko 25 proc. więcej niż rok wcześniej i prawie 50 proc. więcej niż w roku 2015. Ministerstwo zamierza rozszerzyć dostęp do szczepień ochronnych oraz zahamować wzrost niezaszczepionych dzieci. Chce to uzyskać przez zapewnienie odpowiedniego finansowania, a także wprowadzenie wybranych szczepień m.in. do Programu Szczepień Obowiązkowych, na listę refundacyjną, do koszyka świadczeń gwarantowanych czy na listę refundacyjną leków dla seniorów. Uprawnienia do kwalifikacji i wykonywania wybranych szczepień mają też uzyskiwać pielęgniarki, położne i farmaceuci. Wzrost liczby niezaszczepionych osób mają ograniczyć również obowiązek przekazywania przez lekarza powiatowemu inspektorowi informacji o osobach uchylających się od obowiązkowych szczepień czy działania edukacyjne.

Za dużo suplementów

Polityka lekowa państwa powinna zapewniać dostępność do leków skutecznych i bezpiecznych. Obecnie dopuszczonych do obrotu w Polsce jest 9371 produktów leczniczych. Ich hurtowa sprzedaż może być prowadzona tylko przez hurtownie farmaceutyczne, których u nas jest obecnie 539. Detaliczny obrót produktami leczniczymi prowadzony jest w aptekach i punktach aptecznych. Liczba aptek ogólnodostępnych w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców wynosi w Polsce 35,7, co oznacza, że jest wyższa od średniej w krajach OECD (24,7).

Kontrola dystrybucji farmaceutycznej wykazała niepokojące zjawiska, które ograniczają dostępność leków. Do takich należy „odwrócony łańcuch dystrybucji”, czyli niezgodny z prawem eksport leków. Stwierdzono również nieefektywny nadzór nad obrotem produktami leczniczymi przez Państwową Inspekcję Farmaceutyczną. Problemem jest zjawisko nadmiernej konsumpcji medykamentów dostępnych bez recepty i suplementów diety. Według autorów raportu wynika to z ich intensywnej reklamy, w której sugeruje się, że mają one właściwości lecznicze. Rząd chce z tym zjawiskiem walczyć m.in. przez ogólnopolską kampanię informacyjną.

Więcej na refundację

Istotnym elementem zwiększającym dostępność leków jest polityka refundacyjna, a zdaniem autorów dokumentu na refundację są przeznaczane zbyt małe kwoty. Do tego w najbliższych latach na rynek zostaną wprowadzone terapie innowacyjne, których finansowanie będzie wymagało większych środków publicznych. W tej sytuacji ministerstwo proponuje, aby na leki przeznaczony był stały odsetek budżetu NFZ w wysokości 16–17 proc., a niewykorzystane środki powinny przechodzić na następny rok.

Rząd postuluje także pozyskiwanie leków na rynku międzynarodowym o możliwie najniższych cenach. Ważnym elementem racjonalnej gospodarki lekami jest wdrożenie na szerszą skalę systemów informatycznych, np. rejestrów medycznych czy danych przetwarzanych w ramach e-recepty. Ma być też poszerzany katalog terapii o udowodnionej skuteczności oraz skrócony czas oczekiwania na refundację, m.in. przez minimalizowanie obciążeń biurokratycznych czy wczesny dialog z firmami farmaceutycznymi.

Wzmocnienie sektora farmaceutycznego

Kluczową rolę w polityce lekowej odgrywają producenci leków, dlatego rząd deklaruje wzmacnianie przemysłu farmaceutyczngo. Obecnie sektor ten wytwarza nieco ponad 1,3 proc. PKB. W 2016 r. działało w naszym kraju 378 podmiotów produkujących wyroby farmaceutyczne. Wartość tego rynku w naszym kraju w roku 2017 osiągnęła ponad 31 mld zł. Ministerstwo chce wspierać ten sektor za pomocą różnych narzędzi. Jednym z nich ma być rozwój partnerstwa publiczno-prywatnego w badaniach nad lekami innowacyjnymi, badaniach naukowych i pracach rozwojowych obejmujących leki lub ich postacie niewytwarzane w Polsce. Firmy wypracowujące rozwiązania stymulujące rozwój sektora farmaceutycznego mają mieć preferencje. Rząd chce też zwiększyć eksport produktów leczniczych, np. przez stworzenie warunków umożliwiających konkurencyjność producentom krajowym na rynkach zagranicznych.

Dobrze, że powstał

Specjaliści pozytywnie oceniają fakt powstania „Polityki lekowej państwa”. – Ta sfera powinna być regulowana, więc jest to krok w dobrą stronę. Dokument stara się uporządkować te sprawy – podkreśla prof. Alicja Chybicka, która m.in. kieruje kliniką onkologii dziecięcej na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. Jednocześnie zwraca uwagę na, jej zdaniem, niekorzystne propozycje, np. ceny leków dla szpitali mają być negocjowane nie przez centralę NFZ, lecz przez oddziały wojewódzkie, co spowoduje, że mogą się one różnić.

Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF) chwali dokument, jednak ma i krytyczne uwagi. Obecnie po przekroczeniu budżetu zaplanowanego na refundację podmioty, które uzyskały wzrost kwoty refundacyjnej, muszą zwracać 50 proc. kwoty przekroczenia. Ministerstwo proponuje, aby ten zwrot wynosił 100 proc., co negatywnie ocenia PZPPF. Z kolei Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA uważa, że dokument uwzględnia wiele ich postulatów, dzięki czemu zwiększy się dostęp pacjentów do nowoczesnych leków. Szczególnie pozytywnie ocenia zapewnienie środków na refundację na poziomie 16–17 proc. budżetu NFZ oraz rozwiązania dotyczące wprowadzania leków innowacyjnych.

Oceniający dokument mają nadzieję, że problemy, na jakie wskazują, zostaną rozwiązane w czasie konsultacji społecznych. Podkreślają też, że powodzenie polityki lekowej przedstawionej przez ministerstwo zależy od tego, czy uda się przełożyć jej założenia na rzeczywistość. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama