Nowy numer 4/2021 Archiwum

Złodzieje! Złodzieje!

A jednak Chorwaci (co za skurczybyki!) nie przeznaczyli swych ciężko zarobionych na rosyjskich murawach milionów na potrzebujące dzieci. To wstrzymało na pewien czas ich proces beatyfikacyjny.

Info o ich dobroczynności, które obiegło cały medialny świat, okazało się zwykłym fake newsem. Co za skurczybyki! I kto to pisze? Ten, który przed finałem zmienił pisownię swego nazwiska na Jakimović!

Uważnie śledzę to, co dzieje się na portalach, i widzę, że zaczęliśmy popadać w lekką paranoję. Zapominamy, że we współczesnym świecie, w którym bogiem jest pieniądz, dobroczynność, mecenat i wielkie akcje charytatywne są częścią starannie zaprogramowanej działalności marketingowej, elementem lansu. Robią świetny PR.

Naprawdę cieszę się, że Kylian Mbappé oddał swe zarobki z mundialu na chore dzieci, ale nie beatyfikuję tego nastolatka. Wiem, dlaczego wyrastający w slumsach Neymar nosi opaskę „100% Jesus”, ale widziałem tego faceta, jak wygrywał zawody w turlaniu się na czas.

Nie róbmy z piłkarzy świętych! Lubię Modricia. Naprawdę go lubię. Ujął mnie gest, w którym po powrocie do Zagrzebia przytulił dziecko z zespołem Downa. Ale nie beatyfikuję tego „pastuszka, który stał się piłkarzem”, bo znam sprawę jego machlojek i korupcyjnych powiązań i wiem, dlaczego przed mundialem trybuny chorwackich kibiców nazywały go „małym ch…”.

Jeszcze przed tygodniem w mediach przeważała narracja: „Chorwaci byli wylewni, a nasi (tu następowała lista bardzo warczących wyrazów) nie dali na biednych ani grosza”. Przepraszam, a skąd wiecie, że nie dali?

Może dali, tylko zrobili to w bardzo niepopularnym stylu, który zaproponował pewien cieśla z Nazaretu? Lewa ręka nie wiedziała, co czyniła prawa? Mesjasz, trzeba to uczciwie przyznać, nie znał się kompletnie na marketingu...

Wiem z bezpośrednich źródeł, że niektórzy nasi reprezentanci, których facjaty dzieci wlepiały przed miesiącem do albumów z Biedronek, pomagają ubogim, schorowanym dzieciom. W ciszy, bez rozgłosu.

Kurczę, a może o to w tym wszystkim chodzi?

Nasz Bóg widzi w ukryciu, a centralnym miejscem świata jest izdebka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także