Nowy numer 50/2018 Archiwum

Atak w autobusie w Lubece. Są ranni

Co najmniej osiem osób zostało rannych w czwartek w Lubece na północy Niemiec, gdy w autobusie miejskim uzbrojony mężczyzna zaatakował współpasażerów - podały władze. Sprawcę ujęto. Prokuratura bada okoliczności zajścia i nie wyklucza motywu terrorystycznego.

Do incydentu doszło w piątek po południu. Okoliczności zdarzenia są nadal niejasne, na jego temat napływają rozbieżne informacje.

Rzeczniczka prokuratury Ulla Hingst przekazała, że sprawca to 34-letni obywatel Niemiec, który urodził się w innym kraju; jeszcze w piątek ma być przesłuchiwany. Jak powiedziała, "motyw tego zajścia jest całkowicie niejasny; sprawdzamy wszystkie możliwości, niczego nie możemy wykluczyć". "Nie mamy przesłanek, które wskazywałyby na polityczną radykalizację (tego mężczyzny) w jakiejkolwiek formie" - podkreśliła.

Lokalna gazeta "Luebecker Nachrichten" podała, że sprawca pochodzi z Iranu, a w Lubece mieszkał od dawna.

Szef MSW w regionalnym rządzie kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn, Hans-Joachim Grote przekazał, że "sprawca niczego nie krzyczał ani nie ogłaszał", ale jest za wcześnie, by wykluczyć podłoże terrorystyczne zajścia.

Według jednego z naocznych świadków zdarzenia, na którego powołuje się "Luebecker Nachrichten", podczas jazdy jeden z pasażerów ustąpił miejsca starszej kobiecie, a wtedy napastnik ugodził go nożem w pierś. Według innej osoby podczas jazdy jeden z pasażerów zrzucił plecak na ziemię, po czym wyciągnął broń i zaczął atakować innych pasażerów.

Jak podała Hingst, kierowca autobusu zatrzymał pojazd i odblokował drzwi, by pasażerowie mogli uciec na zewnątrz. W ujęciu napastnika, który najprawdopodobniej posługiwał się nożem, pomogli inni pasażerowie.

Saperzy badają plecak znaleziony w części przegubowej autobusu. Na razie nie jest jasne, czy należał on do napastnika - podkreśliła rzeczniczka prokuratury, wskazując jednocześnie, że część uczestników zdarzenia mówiła o wydobywającym się z plecaka dymie. Według słów Grotego w środku znajdował się materiał zapalający.

Jak podała policja, na skutek incydentu rannych zostało osiem osób, w tym trzy "średnio ciężko", a pięć lekko. Z kolei według Grotego obrażenia odniosło dziewięć osób, a według Hingst ostatecznej liczby poszkodowanych jeszcze nie ustalono. Wcześniej lokalne media podawały, że obrażenia odniosło 14 osób. Policja kategorycznie oświadczyła, że w incydencie nikt nie zginął.

Policja odgrodziła okolice przystanku autobusowego w dzielnicy Kuecknitz w północnej części Lubeki, gdzie doszło do ataku.

Po zajściu szef MSW Grote odwołał swój udział w uroczystym otwarciu regat Travemuender Woche, odbywających się w Lubece. Jak powiedział, burmistrz miasta Jan Lindenau "zobaczy, jak sprawy się potoczą z Travemuender Woche, czy będzie uroczyste rozpoczęcie". Tegoroczna impreza została zaplanowana w dniach 20-29 lipca.

« 1 »

Zobacz także

  • Mariusz
    20.07.2018 18:12
    Co na to "niemieckie państwo prawa"? Warto rozważyć propozycję wdrożenia odpowiedniego artykułu - to co się tam dzieje musi napawać niepokojem: UE - pomóż Niemcom!!!

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy