Nowy numer 2/2021 Archiwum

Mundial: Japończycy posprzątali po sobie w szatni i na trybunach

Mimo rozczarowania po odpadnięciu w 1/8 finału mistrzostw świata w Rosji kibice i piłkarze Japonii posprzątali po sobie na trybunach i w szatni stadionu w Rostowie nad Donem. Reprezentanci kraju pozostawili też notatkę z podziękowaniem po rosyjsku.

Niebiescy Samuraje, którzy byli rywalami Polski w grupie H (Biało-Czerwoni wygrali 1:0), ulegli w poniedziałek Belgii 2:3. Decydującą bramkę stracili w ostatniej akcji meczu i odpadli z rosyjskiego mundialu. Selekcjoner Akira Nishino relacjonował później, że w szatni panowała zupełna cisza i nie obyło się bez łez.

"Nikt nie spodziewał się, że stracimy takiego gola w 94. minucie. Gdy przyszedłem do zawodników, musiałem im powiedzieć, żeby poszli pod prysznic, bo nikt się nie chciał ruszyć. Nie mają się czego wstydzić" - powiedział szkoleniowiec.

Mimo rozczarowania Azjaci pozostawili w szatni porządek i napisali kartkę z rosyjskimi słowami "Dziękujemy", napisanymi cyrylicą. Z kolei kibice, tak jak po każdym meczu grupowym, zbierali do worków śmieci z sektorów, w których zasiadali.

Japońscy piłkarze byli jednak wcześniej obiektem krytyki zagranicznych dziennikarzy i ekspertów. Było to związane z ich postawą z końcówki ostatniego meczu grupy H z Polską. Wiedząc, że wynik rozgrywanego jednocześnie spotkania Kolumbii z Senegalem (1:0) daje Azjatom awans do 1/8 finału, Niebiescy Samuraje zaprzestali gry na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Rozgrywali tylko piłkę między sobą na swojej połowie, mimo że przegrywali 0:1. Biało-Czerwoni ich nie atakowali, za co również ich skrytykowano.

Belgia zmierzy się w ćwierćfinale z Brazylią w piątek w Kazaniu. Mundial w Rosji zakończy się 15 lipca.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama