GN 41/2018 Archiwum

Gersdorf w "FAZ": Rząd w Polsce otwarcie występuje przeciwko sędziom

Rząd w Warszawie otwarcie występuje przeciwko sędziom - twierdzi w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. Zapowiedziała, że nie ma zamiaru udawać się na emeryturę.

"Najbardziej martwi mnie to, że rząd radykalnie, otwarcie i obrazoburczo występuje przeciwko sędziom. Stosuje kampanie plakatowe i oszczerstwa. To niszczy autorytet sędziów" - powiedziała Gersdorf. W jej ocenie, z tego powodu również "młodzi sędziowie, którzy za parę lat być może będą nową elitą", nie cieszą się "szacunkiem w kraju".

W rozmowie z niemiecką gazetą Gersdorf podkreśliła, że w Sądzie Najwyższym "nie ma więcej sędziów, którzy byli powiązani z partią komunistyczną". "Mimo tego zarzuca się na przykład mi, że byłam w partii. Dementowałam te zarzuty, ale wciąż są one stawiane" - oznajmiła. "Byłam wtedy harcerką, to wszystko" - zaznaczyła.

Zdaniem Gersorf, stwierdzenie przez Sąd Najwyższy, że to ona dalej jest jego prezesem ma "moralną moc". Jak zaznaczyła, ustawa o Sądzie Najwyższym weszła w życie w trakcie jej kadencji i "nie może jej skrócić". Po 1989 roku "władza wykonawcza nie miała więcej wpływu na wybór sędziów" - podkreśliła.

Prawniczka skrytykowała powołanie nowej izby dyscyplinarnej SN. Uznała to za "niebezpieczne", podkreślając, że oznacza to "utratę trójpodziału władzy". W jej ocenie może dojść do zastraszania sędziów.

Gersdorf przypomniała nieżyjącego już wykładowcę na Wydziale Prawa i Administracji UW i promotora Jarosława Kaczyńskiego prof. Stanisława Ehrlicha. W jej ocenie lider PiS podobnie jak Ehrlich ma "propaństwowe poglądy". Określiła je jako "silne państwo ponad wszystko". "To lepsze niż ten cały bałagan, sądy, prawa człowieka, organizacje pozarządowe, które ciągle czegoś żądają" - powiedziała sędzia.

Pytana, czy Polska jest państwem prawa, prezes SN odpowiedziała, że w "niektórych obszarach tak, a w innych nie". "Najgorsze, że obywatel, który sprzeciwi się PiS, musi liczyć się z sankcjami. To sprawia, że nie można czuć się w pełni obywatelem" - zaznaczyła.

Gersdorf pozytywnie wypowiedziała się o roli UE w sporze dotyczącym praworządności z rządem w Warszawie. Oceniła, że "(wiceszef Komisji Europejskiej) Frans Timmermans pracuje wspaniale dla Polski", a "za kilka lat stanie tutaj jego pomnik".

« 1 »

Zobacz także

  • Bolo
    02.07.2018 15:09
    Targowica.
    doceń 12
  • das ist aber unmyglich
    02.07.2018 15:38
    W którym to kraju Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego udziela wywiadów zagranicznym gazetom, w dodatku krytykując własny rząd? Takie rzeczy na świecie się nie zdarzają.
    doceń 11
  • das ist aber unmyglich
    02.07.2018 16:03
    Mianowanie przez Prezydenta na 6 letnią kadencję nie może "skazywać" mianowanego na pracę dłużej, niż kiedy uzyska prawo do emerytury, gdyż żaden pracownik nie może być dyskryminowany i swoich praw pozbawiany. Po drugie, wszyscy Obywatele, także sędziowie, mają obowiązek przestrzegać prawa jakie jest, choćby im się ono bardzo nie podobało. Twarde prawo, ale prawo, słyszy w takim przypadku każdy Obywatel. Nieprzestrzeganie prawa przez sędziów Sądu Najwyższego (celowo pełnym tytułem), prowokowanie ulicznych zamieszek, nawet z uzbrojonym noblistą na czele, będzie przed Europejskim Trybunałem, nawet nie wiadomo jak przyjaznym dla "swoich", wyglądało niezwykle słabo, i nie wróży powodzenia. Europa raczej nie życzy sobie anarchii, a takie bunty uprzywilejowanych mogą się zdarzyć w każdym kraju. Ufam zatem, że jak na Sędziów przystało (celowo wielką literą), zachowają się Oni zgodnie z Prawem (to samo), i nie wstąpią na drogę jego łamania w jakimkolwiek zakresie. Ewentualnie oczekując na wynik procedur odwoławczych, jeśli takowe, oczywiście też zgodnie z Prawem, istnieją.
  • asia
    02.07.2018 22:34
    Ponad dwudziestoletnie zaniedbania w kształtowaniu świadomości obywatelskiej zbiera swoje smutne żniwo. Pojęcie "państwo prawa" jest dla Polaków pojęciem pustym. Dyskutowanie, czy ustawą - jakąkolwiek - można zmienić zapis konstytucji jest wyrazem naszej tragicznej niedojrzałości do demokracji. Zapis o 6 letniej kadencji jest prosty, jasny i nieinterpretowalny. 6 lat to 6 lat. Kropka. O czym ta dyskusja? Okazuje się, że nadal jesteśmy społeczeństwem niewyrosłym z komunizmu, gdzie partia decydowała, czy 2x2 to cztery, czy jednak może 4 i pół. Przyszłe pokolenia będą się śmiały z nas - że w ogóle widzimy gdzieś jakieś znaki zapytania. ŻAŁOSNE!!! Istna "demokracja socjalistyczna" - czyli "krzesło elektryczne" prawidłowej demokracji. Tylko już nie PZPR a PiS. I pierwszy sekretarz jednoosobowo decydujący o tym które prawo aktualnie jest uznawane...
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy