Nowy numer 46/2018 Archiwum

Byli gotowi oddać swe życie

Pan mój i Bóg mój! J 20,28

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”.

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!”

Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.


Wiara w zmartwychwstałego Pana zrodziła się w sercach apostołów dzięki spotkaniu z Nim. Rozpoznali wówczas w Zmartwychwstałym tego samego Jezusa, którego znali z czasów Jego publicznej działalności – gdy uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych i odpuszczał grzechy – choć cieszącego się już życiem chwały, życiem Bożym. „Pan mój i Bóg mój” – wyznał apostoł Tomasz, widząc Jego przebite dłonie i bok – znaki odkupieńczej męki. Wiara w Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego otwiera człowiekowi bramy życia i zbawienia. Rodzi się ona z przyjęcia świadectwa tych, którzy jedli z Nim i pili po Jego zmartwychwstaniu (por. Dz 10,41). Dla wiarygodności przekazywanego świadectwa apostołowie i ich następcy gotowi byli oddać swe życie. Zalicz nas, Chryste, do grona „błogosławionych, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • albert
    03.07.2018 09:01
    Wierzyć, to znaczy być tak samo przekonanym jakby się poznało, czyli miało się kontakt swoimi zmysłami z jakąś rzeczywistością (prawdą), choć się nie poznało. Apostołowie nie musieli wierzyć, bo oni poznali rzeczywistość Zmartwychwstania Jezusa. Tomasz nie uwierzył, ale poznał, bo widział, dotykał, słyszał, rozmawiał i obcował z Jezusem po Jego Zmartwychwstaniu. Wiara musi jednak mieć swoje podstawy, które przekonują do danej wiary. Wiara Setnika była oparta na cudach dokonywanych przez Jezusa, choć nie rozumiał Jego Bóstwa. Podstawą (jej początkiem) wiary może też być wiara osoby, do której ma się pełne zaufanie i stanowi autorytet dla kogoś.
    doceń 3
  • Gabriela
    09.07.2018 15:15
    Podejmując ryzyko wiary zawsze trzeba zadać sobie i odpowiedzieć na pytanie o to, komu wierzę. I w co, a raczej w kogo. Bogu i w Boga, czy raczej w taki czy inny system wartości "Bogiem" tylko nazywany. System wartości prędzej czy później zawiedzie ("przemija postać świata"), Bóg nigdy. Autentyczna wiara nie rodzi się bowiem z czyjegoś świadectwa, lecz z osobistego doświadczenia.
    doceń 0
  • Gabriela
    09.07.2018 15:39
    dotyczy tekstu "Skandal bezdomności Boga" z 2 lipca: Nie tyle potrzeba "zmiany hierarchii wartości", co wiary w to, że oto "znaleźliśmy Mesjasza". I pójścia. Z Nim i za Nim. On zaś hierarchii wartości nikomu nie zmieni. Sam bowiem jest wartością. Najwyższą. Jest jednak jedno "ale". Nasz "mesjasz" może okazać się farbowanym lisem. Dlatego obok ufnej wiary niezbędna jest nieufna roztropność. Dla ocalenia wiary.
    doceń 0
  • Gabriela
    09.07.2018 15:47
    dotyczy tekstu "Leczący dotyk" z 1 lipca: Kobieta nie dotyka ciała Jezusa, lecz okrywającego Go płaszcza ("Kto się dotknął szat moich?" - pyta Jezus). Jezus nie dotyka córki Jaira, lecz "ująwszy dziewczynkę za rękę" wzywa ją do powstania. Jak wiemy, skutecznie. W cytowanym fragmencie Ewangelii chodzi zatem nie tyle o dotyk, co o - również fizyczną - więź. Powszechny jest dziś kult ciała. I to on niejednokrotnie rzutuje na interpretację zawartego w Biblii Bożego słowa. Niestety.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy