Nowy numer 42/2018 Archiwum

Diabeł jest cierpliwy

Dziś diabeł ma dobrotliwą, zatroskaną o nasze prawa, twarz.

Papież Franciszek powtarza, że Bóg jest cierpliwy. Rzeczywiście, Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale cierpliwie czeka, aby się nawrócił i żył. Czeka do końca, stąd niektórzy uważają, że jest taki moment, wymykający się naszemu postrzeganiu, pomiędzy tym życiem a przejściem na tamten świat, w którym człowiek otrzymuje łaskę poznania, by mógł wybrać Boże miłosierdzie. Kościół beatyfikuje i kanonizuje, ale o nikim – nawet o największych zbrodniarzach – nie wypowiedział się oficjalnie, że na pewno został potępiony. Okazuje się jednak, że nie tylko Bóg jest cierpliwy. Diabeł też potrafi cierpliwie realizować swoje plany. Efrem z Edessy (zm. 373), jeden z ojców Kościoła, mawiał, że działanie diabła cechuje „niewyczerpana cierpliwość, która pokonuje wszystko”. Zbigniew Musiał i Bogusław Wolniewicz w książce „Ksenofobia i wspólnota” w ten oto sposób komentują zdanie Efrema: „Diabeł rozumie, że ludzi trzeba wdrażać do kagańca pomału, tłumacząc im np. wytrwale i cierpliwie, że tak trzeba dla ochrony ich »godności« i »praw«”. Gdyby tak 50 lat temu powiedziano, że państwo powinno wspierać urzędowo związki gejowskie, co więcej, dawać im prawo adoptowania dzieci, to zostałby wyśmiany. Zaczęto więc od cierpliwego rozmiękczania myślenia i grania na emocjach. I tak od skądinąd słusznych postulatów, by nie dyskryminować homoseksualistów, ale uszanować ich godność, bo opcja seksualna jest prywatną sprawą, doszliśmy do niezliczonych, wyssanych z brudnego palca „praw mniejszości seksualnych” i do skazywania za homofobię niewinnych ludzi, jak np. cukiernika, który nie chce zrobić tortu na gejowski ślub. Do tego rodzaju psucia jednostek i społeczeństw doskonale nadaje się zdeformowana doktryna „praw człowieka”, którą zastąpiono prawo naturalne. Ale skąd się biorą owe prawa, jeśli nie z Boga lub ludzkiej natury? Kto i na jakiej podstawie stwierdził na przykład, że facet, który założy pończochy i szpilki, ma prawo być nazywany kobietą? Diabeł jest cierpliwy. Nie proponuje już szybkiej, krwawej rewolucji, ale rewolucję cierpliwie pełzającą, marsz przez instytucje, by zmieniać myślenie i prawo. Zauważył to Jan Paweł II, który stwierdził, że jest „inna jeszcze »ideologia zła«, w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie”. Tak! Dziś diabeł ma dobrotliwą, zatroskaną o nasze prawa twarz.

« 1 »
oceń artykuł
  • Anonim (konto usunięte)
    14.06.2018 08:24
    „Gdyby tak 150 lat temu powiedziano, że państwo powinno przyznać kobietom prawo wyborcze, co więcej, przyznać im bierne prawo wyborcze, to zostałby wyśmiany.”

    Świat się zmienia, na szczęście nie po myśli Autora.
    doceń 13
  • Zdziś
    14.06.2018 10:06
    Pan nomen omen Szczur na szczęście jest marginesem społecznym.
    doceń 4
  • gr3
    14.06.2018 20:15
    Ta metoda nazywa się "Okno Overtona".
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji