Nowy numer 42/2018 Archiwum

Abp Hoser: Nie ma zmiany nauczania ws. Komunii dla małżeństw niesakramentalnych

Nie ma zmiany doktrynalnej ani zmiany nauczania Kościoła w sprawie małżeństw niesakramentalnych, ale jest to zmiana duszpasterstwa - powiedział biskup senior Diecezji Warszawsko-Praskiej abp Henryk Hoser, odnosząc się do przyjętych przez Episkopat Wytycznych Pastoralnych do adhortacji "Amoris Laetitia".

W niedzielę Episkopat opublikował przyjęte na 379. Zebraniu Plenarnym KEP w Janowie Podlaskim Wytyczne Pastoralne do adhortacji papieża Franciszka "Amoris Laetitia". Zapytany o to przez dziennikarzy abp Hoser zaznaczył, że w przyjętym dokumencie biskupi potwierdzili, iż nauczanie papieża Franciszka na temat małżeństwa i rodziny jest kontynuacją nauczania jego poprzedników - papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI. "Nowa orientacja nie oznacza zmiany doktrynalnej ani zmiany nauczania Kościoła w sprawach moralnych, ale jest to nowość duszpasterska" - wyjaśnił hierarcha.

Jego zdaniem, zmiana ta polega na odejściu od form zbiorowych duszpasterstwa, które od lat są praktykowane w Kościele, w kierunku indywidualnego towarzyszenia ludziom w ich życiu. "Każde małżeństwo jest inne, małżeństwa są nieporównywalne, zwłaszcza ci ludzie, którzy się pogubili, którzy żyją niejako na gruzach swojego poprzedniego małżeństwa i próbują później z tej sytuacji wyjść. Oni wymagają - jak zabłąkana owca - troski pasterza. I to jest idea papieża Franciszka, żeby pójść za tymi ludźmi, ukazać im wszystkie możliwości integracji z życiem Kościoła" - powiedział abp Hoser.

Jak podkreślił, wytyczne jasno wskazują, że nie zmieniło się nauczanie Kościoła ws. przyjmowania Komunii Świętej przez osoby żyjące w związkach niesakramentalnych. "Podstawowym wymogiem dopuszczenia osób żyjących w związku niesakramentalnym do sakramentu Eucharystii - o czym pisał Jan Paweł II w encyklice +Familiaris Consortio+, jest wstrzemięźliwość seksualna. Dla ludzi ochrzczonych współżycie jest uprawnione tylko w kontekście małżeństwa sakramentalnego, a poza małżeństwem współżycie jest aktem cudzołóstwa" - powiedział abp Hoser.

Jednak, jak wyjaśnił hierarcha, istnieją inne możliwości uczestnictwa w życiu Kościoła osób znajdujących się w tzw. sytuacjach nieregularnych. Są to m.in. słuchanie Słowa Bożego, modlitwa czy komunia duchowa, zwana też komunią tęsknoty. "Ci ludzie nie są pozbawieni łaski nawrócenia. Są ludzie, którzy uważają, że nie mogą żyć bez relacji seksualnych, jednak z czasem mogą dojść do stwierdzenia, że jednak jest to możliwe" - zaznaczył.

Abp Hoser podkreślił, że wspomniane przez papieża w adhortacji rozeznawanie konkretnych przypadków ma polegać przede wszystkim na uwzględnieniu wszystkich okoliczności, które dotyczą konkretnego małżeństwa. "Chodzi tu na przykład o zbadanie, czy poprzednie małżeństwo, które stanowi przeszkodę do zawarcia kolejnego, zostało zawarte ważnie. Bo może się okazać, że nie. Widzimy, że wymogi dotyczące zawarcia małżeństwa, często nie zostają spełnione. A druga rzecz to właśnie zbadanie, do czego ci ludzie są zdolni i pod jakimi warunkami mogą przyjąć Komunię - o ile zobowiążą się, w akcie nawrócenia i ekspiacji, do wstrzymania się od relacji seksualnych" - zaznaczył.

« 1 »
TAGI:

Zobacz także

  • tomak
    12.06.2018 19:15
    "Nie ma zmiany doktrynalnej ani zmiany nauczania Kościoła w sprawie małżeństw niesakramentalnych, ale jest to zmiana duszpasterstwa." Ej, chyba kogoś lekko oszukujemy, ale jeszcze nie wiadomo kogo...
    doceń 9
  • xmat
    12.06.2018 19:27
    Zaraz. Na wszystkich szczeblach edukacji religijnej (katecheza, Oaza, formacja parafialna) mówiono nam, że warunki przystępowania do Komunii duchowej są identyczne jak do Komunii sakramentalnej. Czyli stan laski uświęcającej. Naraz okazuje się, że wręcz przeciwnie, a cudzołożników zachęca się do Komunii duchowej. Po drugie, w nowym dokumencie jest powiedziane wprost, że "trzeba rozeznać, czy osoby żyjące w nieuregulowanych związkach zachowują wierność", zatem wierność w nowym niesakramentalnym związku jest cnotą, a powrót do małżonka sakramentalnego byłby niewiernością, Zatem powrót do małżonka sakramentalnego byłby grzechem. Zawsze uczono, że uparte trwanie w grzechu ciężkim jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu, który nie będzie odpuszczony ani w życiu tym, a przyszłym. A tu jednak okazuje się, że można grzeszyć, byle trwać w wierności grzechowi. Czy tylko ja mam wrażenie, że robi się nas w wałek?
    doceń 16
  • Tadeusz Wolny
    12.06.2018 20:52
    Rzeczywistość wygląda przecież zupełnie inaczej. Czy Maria i Józef żyli w sakramentalnym związku coś mi się wydaje te teoryjki kościelne będą w przyszłości coraz mniej przestrzegane. Na te małżeństwo ma wpływ nie tylko religia ale przede wszystkim warunki społeczne, socjalne i dobrobyt. Patriarchat w rodzinie nawet w tej bogobojnej Polsce też już pomału wymiera i tu musi się kościół otworzyć na tych wszystkich których dzisiaj wyklucza. Ale jak kościoły będą coraz mniej pełne przyjdzie czas na refleksję, to może być jednak za późno.
    doceń 1
  • oco
    13.06.2018 11:05
    Nie ma zmiany? To po co wytyczne?
    Nie ma zmiany? To dlaczego w dokumencie nie napisano tego wprost?
    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy