Nowy numer 29/2019 Archiwum

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary o kapłaństwie kobiet

Wyrażone przez Jana Pawła II w liście apostolskim „Ordinatio sacerdortalis” nauczanie na temat udzielania święceń kapłańskich wyłącznie mężczyznom ma charakter ostateczny - napisał prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał nominat Luis Ladaria na łamach watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano”.

Przypomniał, że za sprawą sakramentu święceń kapłani są upodobnieni do Chrystusa Kapłana, by móc działać w Jego imieniu. Chrystus udzielił tego sakramentu dwunastu Apostołom, samym mężczyznom, którzy z kolei przekazali go innym mężczyznom. Kościół jest „na zawsze związany” tą decyzją, która „wyklucza, by kapłaństwo służebne mogło być ważnie udzielone kobietom”.

W liście apostolskim „Ordinatio sacerdotalis” z 22 maja 1994 r. Jana Paweł II napisał, iż chcąc „usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła”, mocą swojego „urzędu utwierdzania braci” oświadcza, że „Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne”. - W odpowiedzi na wątpliwość dotyczącą nauczania „Ordinatio sacerdotalis”, Kongregacja Nauki Wiary potwierdziła, że chodzi o prawdę należącą do depozytu wiary - dodał abp Ladaria.

Dlatego niepokój wzbudzają głosy w niektórych krajach podważające ostateczny charakter tego nauczania i argumentujące, że nie było ono zdefiniowane ex cathedra, może więc być zmienione przez kolejnego papieża lub sobór powszechny. - Siejąc te wątpliwości, tworzy się poważne zamieszanie wśród wiernych nie tylko odnośnie do sakramentu święceń jako części boskiego ustroju Kościoła, ale także odnośnie do zwyczajnego magisterium, które może nauczać doktryny katolickiej w sposób nieomylny - pisze prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Wskazał, że niemożliwość święcenia kobiet na kapłanów należy do „materii sakramentu” święceń. Kościół nie ma więc możliwości zmiany tej materii. Nie jest to tylko element dyscypliny kościelnej, gdyż dotycząc „struktury sakramentu”, ma charakter doktrynalny. Nie mogąc, „z posłuszeństwa Panu”, zmienić tej tradycji, Kościół stara się wytłumaczyć jej znaczenie, gdyż skoro chciał jej Chrystus, który jest Logosem, nie może być ona pozbawiona sensu. Jako że kapłan działa w imieniu Chrystusa (in persona Christi), to „jego bycie mężczyzną jest nieodzownym elementem tej sakramentalnej reprezentacji”. Ze względu na różnicę i komplementarność funkcji między mężczyzną i kobietą - która nie niesie w sobie podporządkowania, lecz jest „wzajemnym wzbogacaniem się” - święceń kapłańskich nie otrzymała Maryja, która jest „figurą Kościoła”.

Ponadto abp Ladaria wyjaśnił, że nieomylność dotyczy „nie tylko uroczystych wypowiedzi soboru lub papieża, gdy naucza ex cathedra”, ale także „zwyczajnego i powszechnego nauczania biskupów rozsianych po świecie, kiedy w komunii ze sobą nawzajem i z papieżem głoszą katolicką doktrynę, której należy się definitywnie trzymać”. - Do takiej nieomylności odwołał się Jan Paweł II w „Ordinatio sacerdotalis”. Nie ogłosił więc nowego dogmatu, lecz na mocy władzy mu udzielonej jako następcy Piotra, formalnie i wyraźnie potwierdził, aby usunąć wszelkie wątpliwości, to, co zwyczajne i powszechne magisterium w ciągu całej historii Kościoła uważało za należące do depozytu wiary - napisał kardynał nominat.

Ujawnił, że publikację listu apostolskiego Jana Pawła II poprzedziła konsultacja wśród przewodniczących konferencji episkopatów. Wszyscy bez wyjątku „oświadczyli, z pełnym przekonaniem, w posłuszeństwie Kościoła Panu, że nie posiada on [Kościół - KAI] władzy udzielania kobietom święceń kapłańskich”.

Abp Ladaria podkreślił, że Benedykt XVI w homilii podczas Mszy Krzyża w 2012 r. powołał się na to nauczanie Jana Pawła II, podobnie jak papież Franciszek w adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium” i w czasie konferencji prasowej w samolocie, gdy wracał ze Szwecji do Rzymu, kiedy stwierdził, że „ostatnie słowo w sprawie święcenia kobiet w Kościele katolickim wypowiedział św. Jan Paweł II”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Gość
    29.05.2018 22:54
    Doktryna doktryną, ja jednak chętnie nawiążę do swojego doświadczenia. Kapłani-mężczyźni niejednokrotnie obrażali moje uczucia religijne bardzo słabymi kazaniami, byle jaką liturgią, zatrważająco niskim poziomem teologicznym i arogancją. Myślę, że niejeden katolik mógłby przypomnieć sobie podobne swoje doświadczenia. Z drugiej strony kilka lat temu uczestniczyłem w niedzielnym nabożeństwie w niemieckiej parafii ewangelickiej św. Pawła na Manhattanie. Nabożeństwo odprawiała pani pastor w Bawarii. W pięknym neogotyckim wnętrzu kościoła usłyszałem świetne kazanie, pięknie odprawioną liturgię luterańską (z wyśpiewaną prefacją, która wybrzmiała niemal jak średniowieczny śpiew Hildegardy z Bingen) i pięknie i godnie sprawowanym sakramentem ołtarza (z komunią przyjmowaną przez wiernych z godnością, w skupieniu, pod dwoma postaciami). Poczułem w czasie tej liturgii piękno Kościoła, wspólnoty chrześcijan wielbiących Boga, słuchających Słowa i skupionych wokół ołtarza. Pani pastor, skromna i skupiona, była o wiele lepszym duchowym opiekunem swojej parafii, głosicielem ewangelii i szafarzem sakramentu eucharystii niż wielu, naprawdę wielu rzymskokatolickich księży-mężczyzn, jakich widziałem w czasie swego dość już długiego życia. Rozumiem teologiczne przesłanki, jakimi kierował się Jan Paweł II, jednak zastanawiam się, czy w swojej nieomylności nie był trochę jak faryzeusze: był przekonany, że posiadł pełnię wiedzy i władzy, jednak kto wie, czy Jezus nie powiedziałby jemu i księżom-mężczyznom: uważanie się za synów Abrahama, ale nawet nie wiecie, jak błądzicie. Nie wiecie, że jeśli zechcę, wasze dziedzictwo może być wam zabrane i oddane komu innemu? Bóg jeśli zechce może z kamieni wzbudzić potomstwo Abrahamowe. Ponadto: ciekawa rzecz. wypowiedź Jana Pawła II jest w istocie bardzo kontrowersyjna. Ogłosił mocą swojego autorytetu, że kapłanami mogą być tylko mężczyźni w momencie, gdy powołana przez niego teologiczna komisja watykańska stwierdziła, że w sensie czysto teologicznym (biblijnym) nie ma przeszkód, by prezbiterat był dostępny dla kobiet. W istocie swoją wypowiedzią zamknął raz na zawsze usta katolickim teologom. W sumie to bardzo smutne.
    doceń 32
  • Ks
    29.05.2018 23:25
    Posluga diakonis nie jest tozsama z byciem diakonka:)
  • katolik
    30.05.2018 08:26
    @Gość, Bardzo to przewrotny tekst, ale i symptomatyczny.

    > Kapłani-mężczyźni niejednokrotnie obrażali moje uczucia religijne

    To jest niestety lewacka nowomowa. Nie mona obrazi uczuć religijnych, a tylko osobę, człowieka, albo Samego BOGA. Tego ostatniego człowiek przede wszystkim powinien się wystrzegać, bo celem istnienia człowieka jest wielbienie Boga i służenie Mu -zobacz początek modlitwy Ojcze nasz.

    > Z drugiej strony kilka lat temu uczestniczyłem w niedzielnym nabożeństwie w niemieckiej parafii ewangelickiej św. Pawła na Manhattanie. Nabożeństwo odprawiała pani pastor w Bawarii.

    Dopuściłeś się więc grzechu, ciężkiego występku wobec prawa Bożego. Katolikowi nie wolno uczestniczyć w "nabożeństwach" schizmatyków, heretyków, żydów i pogan, bo one nie wielbią Boga, ale go obrażają. Podważają też jedyną prawdziwą religię, jaką jest katolicyzm.

    > pięknie i godnie sprawowanym sakramentem ołtarza (z komunią przyjmowaną przez wiernych z godnością, w skupieniu, pod dwoma postaciami).

    Protestanci nie mają "sakramentu ołtarza" i sami w większości to przyznają.

    > Poczułem w czasie tej liturgii piękno Kościoła ...

    Znowu przekłamanie: żadna z dziesiątek tysięcy sekt protestanckich nie jest Kościołem. Kościół jest jeden: Kościół Katolicki. Chrystus założył Kościół Katolicki, Swoje Mistyczne Ciało, a Piotrowi i jego następcom dał klucze do Królestwa Niebieskiego.

    Pamiętaj, że poza Kościołem nie ma zbawienia i nie ważne, jak ci się podoba ta lub inna sekta protestancka, czy pani "pastorka".
    doceń 16
  • PP
    30.05.2018 22:34
    1 Tm 2,11nn: "Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo.." Ależ to Pismo św. a w szczególności św. Paweł Apostoł był chyba męskim szowinistą pisząc takie rzeczy...

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL