Nowy numer 25/2018 Archiwum

Nie ma znaczenia, że protest jest polityczny

Fakt, że protestujący zajmują stanowisko polityczne, nie sprawia, że problem dramatycznej sytuacji osób niepełnosprawnych nagle znika.

Protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie trwa od mniej więcej miesiąca. Budzi skrajne emocje. Przez Sejm i szeroko rozumiane "obrzeża" tego protestu przewinęli się już niemal wszyscy - od Janiny Ochojskiej, po Lecha Wałęsę. Im dłużej to trwa, tym bardziej na wierzch wypływają wątki polityczne, co samej idei pomocy niepełnosprawnym szkodzi.

Warto jednak w całym tym zamieszaniu nie zapominać o jednym: polityczność czy apolityczność protestu w Sejmie NIE ZMIENIA NICZEGO w codziennej sytuacji tysięcy osób niepełnosprawnych i ich rodzin, mających przeróżne poglądy polityczne. Protest może być inspirowany politycznie i jeśli tak jest, to jest to przykład żenującego robienia polityki na cudzym nieszczęściu. Inspirowanie protestu osób dotkniętych chorobą, by na ich plecach podnieść sobie wyniki sondażowe (lub osłabić wyniki rywala) dyskwalifikuje w gruncie rzeczy środowiska inspirujące. Ale nawet jeśli tak jest, to ten fakt nie likwiduje realnego problemu dramatycznej sytuacji niepełnosprawnych i ich rodzin.

Wśród części obserwujących te wydarzenia istnieje pokusa takiego myślenia, że jeśli okupacja sejmowych korytarzy ma na celu nie tyle pomoc niepełnosprawnym, co uderzenie w prospołeczny wizerunek PiSu, to w takim razie można ten protest po prostu zignorować. Owszem, można. Ale warto równocześnie rozróżnić temat protestu od sytuacji osób niepełnosprawnych. Zignorowanie sejmowej akcji nie sprawia, że znika problem, z jakim na co dzień borykają się osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie. I nie ma się co oszukiwać - ani pięćset złotych, ani nawet tysiąc tego problemu ostatecznie nie rozwiąże. Bo to jest wyzwanie, przed którym stajemy jako społeczeństwo na stałe. Wyzwanie polegające nie tylko na stworzeniu systemu, który w jak największym stopniu pozwoli osobom chorym (ale też na przykład starszym) funkcjonować w społeczeństwie, ale również na wyrobieniu w sobie podstawowej wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka. Te zadania stoją przed państwem (niezależnie od tego, kto nim rządzi), ale również przed każdym z nas. Pierwsze bez drugiego (lub drugie bez pierwszego) zawsze będzie rozwiązaniem niekompletnym.

Ostatecznie naprawdę nie ma znaczenia czy protest jest polityczny. Bo nie sam protest jest podstawowym problemem, przed którym stajemy.

« 1 »
oceń artykuł
  • AB
    23.05.2018 13:30
    Uwaga na temat partyjności. Nie rozumiem jak może opozycja (rządząca wcześniej Polską 8 lat) cokolwiek zarzucać rządowi ( nieważne jakiej partii). Przecież NIC nie zrobili dla niepełnosprawnych!!
    doceń 14
  • Hannah
    24.05.2018 00:55
    Nikt do końca nie rozliczył się w Polsce z programu jakim był PFRON. To wielka kolejna porażka tzw. elit po 1989 r. , kórej nikt nie roliczył, nie ocenił - jakie straty państwo poniosło, i kto się na niepełnosprawnych dorobił ! wtedy nie był to rząd PiS - nie chodziło o niepełnosprawnych - chodziło o ZYSK mafii, która na państwowych pieniądzach się dorobiła !! W moim zakładzie pracy z rzeszy 20 niepełnosprawnych przyjętych - pozostał dziś po 15 latach = JEDEN człowiek !!! wszystkich innych 18-19 wywalono z hukiem i nawet im nic nie zaproponowano innego. Przestało sie opłacać, bo nie było z czego ciagnąć kasy - bo kasa wyschła !!! A w artykule zabrakło mi rzetelnej oceny ludzi, którzy nagle sobie o niepełnosprawnych przypomnieli !! Pani Ochojska także o p. Wałęsie nie wspomnę !!! Powiem gorzkie słowa : Pani O. za czasów 8 lat rządu PO-PSL nie myślała o polskich niepełnosprawnych, uznała , że są oto bardziej potrzebujący. Nie mam do niej zastrzeżeń, każdego Pan Bóg rozliczy, ale nie podoba mi się to udawanie, że się nie wie kto protestuje, dlaczego tak długo i po teraz po otwarciu rządu na potrzebujących. A postawa tzw. "odwiedzających Sejm - to istna hipokryzja !!
    doceń 7
  • Danka
    24.05.2018 09:41
    Ma znaczenie. Ogromne. Gubi się podmiot sprawy.
    doceń 3
  • podajni(c)k
    24.05.2018 11:27
    Są środki na "pińcet plus", na skrócenie wieku emerytalnego, na wyprawki, na trzynaste emerytury, a nie ma dla wymagających szczególnej opieki, których jest bez porównania mniej niż dzieci i emerytów. Zdumiewające, absolutnie nie do uwierzenia. Rządzący chyba chcą wykazać się nieugiętością, złamać strajk jak niegdyś Żelazna Dama złamała strajk górników, zyskując podziw w kraju i na świecie. W tym sensie protest jest polityczny
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji