Nowy numer 42/2018 Archiwum

Mroczna przeszłość szpitala, w którym przebywa Alfie Evans

Szpital Dziecięcy Alder Hey w Liverpoolu, w którym przebywa Alfie Evans, był przed laty miejscem skandalu, który wstrząsnął Wielką Brytanią.

W latach 1988-1995 bez zgody rodzin pobrano tam, przechowywano i dysponowano organami 850 martwych niemowląt. Bez zgody rodziców przechowywano tam także szczątki 1500 dzieci poronionych, wyabortowanych i martwo urodzonych. Podobne problemy dotyczyły także innych brytyjskich szpitali.

Sprawa stała się głośna po tym, jak w 1992 r. w szpitalu Bristol Royal Infirmary podczas operacji na otwartym sercu zmarła 11-miesięczna Samantha Rickard. Cztery lata później jej matka dowiedziała się, że placówce zarzuca się, iż podczas operacji serca umiera w nim zbyt wiele dzieci. Zażądała od szpitala kopii dokumentacji medycznej swojej córki. Znalazła w niej dokument, świadczący o tym, że lekarz dokonujący sekcji zwłok dziecka bez zgody rodziny zachował jego serce. Wybuchł skandal. W 1999 r. świadek zeznający w dochodzeniu w tej sprawie zeznał, że duża liczba serc przechowywana jest w Szpitalu Dziecięcym Alder Hey w Liverpoolu.

W styczniu 2001 r. opublikowano oficjalny raport Alder Hey (raport Redfern). Ujawniono, że pracujący w tym ośrodku od 1988 r. holenderski patolog Dick van Velzen systematycznie zlecał nieetyczne i nielegalne pobieranie organów od wszystkich zmarłych tam dzieci, nawet tych, których rodzice wyraźnie odmówili zgody na sekcję zwłok. Na jaw wyszło i to, że Alder Hey, a także Szpital Dziecięcy w Birmingham sprzedały - mówiąc wprost - grasice, usunięte żywym dzieciom podczas operacji serca, firmom farmaceutycznym. Formalnie było to przekazanie organów do celów naukowych, ale w zamian za darowizny finansowe.

Odszkodowania wypłacone przez Alder Hey - według jego oświadczenia - sięgnęły 5 milionów funtów. Szczątki dzieci zostały pochowane. Dr van Velzen uniknął odpowiedzialności karnej, ale na zawsze stracił prawo wykonywania zawodu lekarza w Wielkiej Brytanii. Sprawa ta przyczyniła się walnie do przyjęcia nowego prawa regulującego kwestię pobierania ludzkich tkanek.

Prasa pisała o Alder Hey także przy innych okazjach:

 

« 1 »
TAGI:

Zobacz także

  • Lajda
    26.04.2018 21:53
    A podobno to w Polsce jest patola
    doceń 6
  • Hmm
    27.04.2018 04:52
    Czy Wlk. Brytania czasem nie wyszła z unii? ;)
  • Vg
    27.04.2018 23:59
    To nie jest normalne że to dziecko na siłę trzymaja w szpitalu. Coś ukrywają. To jakaś grubsza sprawa.Ich argumenty są idiotyczne. Nie dawali mu pożywienia ani tlenu twierdząc że szybko umrze, a martwią się że podróż może mu zaszkodzić. To już nie ich sprawa. Oni zwyczanie więźa chłopca, a za to się siedzi.
    doceń 2
  • Magda
    29.04.2018 21:38
    Dziwi mnie tylko, ze zupelnie nikt z royal family nie zabral glosu /nie wstawil sie/w sprawie Alfie'ego Evansa. To doprawdy porazajace!! Ale czego mozna w koncu spodziewac sie po takich kolonizatorach?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy