Nowy numer 24/2018 Archiwum

Kim Dzong Un rezygnuje z broni jądrowej?

Kim Dzong Un przekazał za pośrednictwem przedstawicieli Korei Płd., że godzi się na całkowitą rezygnację z broni jądrowej (denuklearyzację), a nie tylko na zamrożenie programów jądrowych - napisał na Twitterze prezydent USA, Donald Trump.

Kim obiecał też, że w okresie poprzedzającym spotkanie na szczycie z Trumpem "nie będzie żadnych prób rakietowych".

"To jest ogromny postęp, ale sankcje będą utrzymane aż do zawarcia porozumienia. Rozpoczęło się planowanie spotkania" - napisał Donald Trump w tweecie opublikowanym w czwartek wieczorem.

Spotkanie Kim Dzong Una z prezydentem USA Donaldem Trumpem, o które poprosił przywódca KRLD za pośrednictwem dyplomatów z Korei Płd., mogłoby się odbyć w maju. Poinformował o tym w czwartek szef południowokoreańskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Czung Uj Jong podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie.

Wbrew wcześniejszym informacjom propozycja spotkania ze strony przywódcy KRLD została przedstawiona nie w formie pisemnej, tj. w liście przekazanym Trumpowi przez emisariuszy południowokoreańskich, ale ustnie podczas spotkania w Gabinecie Owalnym - pisze Reuters.

Prezydent Trump miał zaakceptować propozycję spotkania i wstępnie przyjąć, że odbędzie się ono już w maju, ponieważ "cieszy się zasłużoną reputacją skutecznego negocjatora umów" - wskazał przedstawiciel Białego Domu podczas spotkania z dziennikarzami.

Prezydent Trump wie też - jak podkreślił urzędnik reprezentujący administrację - że Kim Dzong Un jest "jedyną osobą władną podejmować decyzje w ramach autorytarnego, specyficznie autorytarnego, jeśli nie totalitarnego systemu. Spotkanie z osobą, która jest sprawcza i podejmuje wszystkie decyzje, ma większy sens niż wysłuchiwanie obowiązkowych sloganów w wykonaniu jego współpracowników" - dodał.

Przedstawiciel Białego Domu dodał, że jedynym rozwiązaniem, które Biały Dom byłby gotów zaakceptować, jest "trwała, ustawiczna denuklearyzacja Korei Północnej".

Podczas briefingu dla prasy poruszono także problem zapowiedzianych na kwiecień wspólnych manewrów USA i Korei Płd. Jak podał wysoki urzędnik Białego Domu, "odbędą się one w terminie". Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un powiadomił stronę amerykańską, iż "zdaje sobie sprawę z rutynowego charakteru tych ćwiczeń".

« 1 »

Zobacz także

  • maryja!
    09.03.2018 10:09
    Trump zachował się jak na przywódcę państwa-hegemona przystało. Nie dał się wciągnąć w grę. Ściagnięcie sankcji i rezygnacją z manewrów przed aktywnością Północy pewnie była jednym z motywów Kima. Na szczęście ten ukryty plan nie przeszedł.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama