Nowy numer 24/2018 Archiwum

Wielka misja duchowych dzieci świętego

"Powiedz bratu Modestino, że gdy przyjedzie do San Giovanni Rotondo dam mu piękną rzecz...." Jaki to był dar?

W pierwszych dniach września 1968 roku przebywałem w Isernii. Wtedy Ojciec polecił jednemu współbratu takie zadanie: Powiedz bratu Modestino, że gdy przyjedzie do San Giovanni Rotondo dam mu piękną rzecz. Kiedy 20 września odbywał się międzynarodowy zjazd Grup Modlitwy w San Giovanni Rotondo, pobiegłem do niego. Po odprawieniu uroczystej Mszy Świętej odprowadzono Ojca na werandę. Byli tam obecni ojciec Onorato Marucci i ojciec Tarcisio da Cervinara. Ojciec Pio był głęboko poruszony, bo w owym dniu doświadczył wielu przeżyć. Mówił z trudem. Płakał w milczeniu. Nagle dał mi znak, żebym się zbliżył. Uklęknąłem w pobliżu. Delikatnie zdjął z przegubu ręki nieodłączną koronkę i złożył ją w moich rękach, ze spojrzeniem, które wydawało się mówić: Oto powierzam ci Różaniec Święty. Rozprzestrzeniaj go, szerz go wśród moich dzieci.

Było to ostateczne zatwierdzenie mojego posłania, cudowna misja. Dziś, po jego śmierci, duchowych dzieci Ojca Pio nie da się policzyć. Ta wielka rodzina każdego wieczoru o godzinie dwudziestej pierwszej w doskonały sposób jednoczy się duchowo wokół mogiły Ojca. Tam jestem ja, brat Modestino, aby prowadzić odmawianie Różańca Świętego. Wszyscy, którzy w swych domach będą się łączyć na odmawianiu ulubionej modlitwy Ojca, od godziny dwudziestej pierwszej do dwudziestej pierwszej trzydzieści, i co jakiś czas polecą odprawienie Mszy Świętej w intencjach Ojca Pio, będą mogli zostać jego duchowymi dziećmi. Będą wspomagani nieustającą pomocą Ojca i moją skromną modlitwą przy jego grobie. Zapewniam o tym z wielką odpowiedzialnością.

Ileż to różańców splata się wieczorem wokół chwalebnej mogiły Ojca Pio! Ileż to łask Niebieska Mateczka wyprasza dla duchowych dzieci Ojca Pio, które w jego imię ze wszystkich części świata łączą się w modlitwie! Kto postanowi odmawiać tę błogosławioną modlitwę, będzie oczywiście musiał wyrzec się grzechu i naśladować, w miarę swoich możliwości, przykład świętego Ojca Pio. Po tym będą rozpoznawane duchowe dzieci Ojca: złączone słodkim jarzmem z Bogiem, będą kochać, będą się modlić i cierpieć tak, jak kochał, modlił się i cierpiał Ojciec Pio, dla dobra własnej duszy i dla zbawienia grzeszników.

Fragment rozdziału "Cudowna misja" pochodzi z książki "Ja... świadkiem Ojca Pio" Brata Modestino z Pietrelciny. Udostępniamy go dzięki uprzejmości Wydawnictwa Serafin.

Ja... świadkiem Ojca Pio, Brat Modestino z Pietrelciny, Wydawnictwo Serafin

Aby nie przegapić żadnego z publikowanych fragmentów - zapisz się na nasz specjalny wielkopostny NEWSLETTER . Wystarczy podać adres e-mail i zaznaczyć newsletter "Weź udział w Mojej męce".

Przypominamy także o możliwości dawania świadectwa. Więcej szczegółów w artykule Opowiedz o dotknięciu Miłosiernego

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama