Nowy numer 33/2018 Archiwum

Papież: Paradoksalnie lepsza jest klarowność grzechu niż...

"Grzesznik może zostać świętym. (...) Zepsuty nie może zostać świętym."

Na konieczność bacznej czujności, by nie osłabło nasze serce w wierności Bogu i abyśmy nie ulegli zepsuciu zwrócił uwagę papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej refleksji Ojciec Święty odniósł się do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (1 Krl 11,4-13) mówiącego o bałwochwalstwie Salomona.

Franciszek zauważył, że król Dawid - ojciec Salomona był wielkim grzesznikiem, a mimo to uważamy go za świętego, zaś Salomon, wielki i mądry władca został odrzucony przez Pana Boga, ponieważ jego serce było zepsute, nie było całkowicie zespolone z Bogiem. Może się to wydawać dziwne, gdyż Salomon był człowiekiem zrównoważonym i nie wiemy o jego grzechach, natomiast o grzechach Dawida wiemy sporo. Papież podkreślił, że Dawid potrafił dostrzec swój grzech, miał jego świadomość i prosił Boga o przebaczenie, natomiast podziwiany przez świat Salomon nie miał tej świadomości swego grzechu, a jego serce ulegało w ten sposób osłabieniu. To osłabienie jest procesem powolnym, który ogarnął Salomona zapatrzonego w swoją chwałę i sławę.

Ojciec Święty zauważył, że paradoksalnie lepsza jest klarowność grzechu, niż osłabienie serca prowadzące do zepsucia, jak to widzimy w przypadku Salomona, ale także w życiu wielu chrześcijan.

W obliczu takiej sytuacji Franciszek zachęcił do czujności serca. „Dawid jest święty. Był grzesznikiem. Grzesznik może zostać świętym. Salomon został odrzucony, ponieważ był skorumpowany. Zepsuty nie może zostać świętym. A do zepsucia dochodzimy tą drogą osłabienia serca. Czujność. Każdego dnia trzeba czuwać nad swym sercem. Jakie jest moje serce, jaka jest moja relacja z Panem? I trzeba zasmakować piękna i radości wierności” – powiedział na papież na zakończenie swej homilii.

« 1 »

Zobacz także

  • Bezimienny
    08.02.2018 14:58
    Bylem dziś na Mszy, słuchałem tych samych czytań. No i doszedłem do podobnych do papieża wniosków. Trudni zresztą, by było inaczej. Takie jest właśnie przesłanie opowieści o postawie Salomona. Zwróćmy uwagę: tam napisano, ze Bóg dwa razy przyszedł do niego w widzeniu i go upominał, a on mimo wszystko nie odwrócił się od grzechu.

    Myślę, że takich postaw i dziś nie brakuje. Ludzie niby doskonale znają Ewangelię, potrafią się na nią powoływać, innych uczyć jak maja według niej żyć, a jednocześnie w praktyce mieć ją w nosie. Są ponad tym. Gdyby do nich Pan Bóg w widzeniu przyszedł to też by mrugali oczami i szczerze zdumieni pytali "ale o so chodzi?". Pycha tak działa.
  • SGGW
    09.02.2018 00:21
    Bez przesady.
    doceń 0
  • Jacek
    09.02.2018 02:32
    "Klarowność grzechu"?! Cóż to za nowe odkrycie? Chyba raczej "klarowność, jednoznaczność postawy względem grzechu"! Bezkompromisowość w postępowaniu z nim. Jak w ciemności, jaką jest bez wątpienia wszelki grzech, może być jakaś "klarowność"? Tam jest tylko chaos, kłamstwo, śmierć i noc. Dawid nie został świętym dlatego, że był grzesznikiem, tylko dlatego, że kiedy upadał - przez swoją przewrotność czy słabość - potrafił stanąć w prawdzie, uznać i wyznać swoje grzechy, nawracał się i wracał na drogę pokuty. Jego serce osłabło, doprowadziło go do zepsucia, podobnie jak Salomona. Cała różnica polega na tym, że kiedy przyszedł do Dawida prorok, powiedział mu prawdę, on uniżył się i uznał ją. W Tradycji najczęściej nazywamy taką postawę pokorą. Nie znamy grzechów Salomona?! Może ten papież ich nie zna (jak ma nas zatem uczyć prawdziwej wiary?!). My znamy je, bo mówi o nich wyraźnie Pismo św.: "1 Król Salomon pokochał też wiele kobiet obcej narodowości (...) 2 z narodów, co do których Pan nakazał Izraelitom: «Nie łączcie się z nimi, i one niech nie łączą się z wami, bo na pewno zwrócą wasze serce ku swoim bogom» 2. Jednak Salomon z miłości złączył się z nimi, 3 tak że miał siedemset żon-księżniczek i trzysta żon drugorzędnych 3. Jego żony uwiodły więc jego serce. 4 Kiedy Salomon zestarzał się, żony zwróciły jego serce ku bogom obcym i wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida. 5 Zaczął bowiem czcić Asztartę, boginię Sydończyków, oraz Milkoma, ohydę Ammonitów. 6 Salomon dopuścił się więc tego, co jest złe w oczach Pana, i nie okazał pełnego posłuszeństwa Panu, jak Dawid, jego ojciec. 7 Salomon zbudował również posąg Kemoszowi, bożkowi moabskiemu, na górze na wschód od Jerozolimy, oraz Milkomowi, ohydzie Ammonitów. 8 Tak samo uczynił wszystkim swoim żonom obcej narodowości, palącym kadzidła i składającym ofiary swoim bogom" (1 Krl 11). Grzechy nie biorą się znikąd, tylko "z serca pochodzą", jak mówi Pan w Ewangelii. Trudno utrzymywać, że z takim sercem wszystko jest w porządku, czy że jest ono "klarowne", "nieskorumpowane". Figi nie rosną na cierniach. Nie może zdrowe, prawe serce wydawać trującego owocu grzechu. Grzeszenie i trwanie w grzechu - jakie lepsze może być świadectwo zepsucia, "osłabienia serca"? Im więcej mówi ten nasz papież, tym mniej zrozumiałe to się staje. Kąkol i pszenica - często z przewagą tego pierwszego. Ręce nieraz opadają.
  • tempestas
    09.02.2018 11:13
    Generalnie, Franciszek mówi o postawieniu się w prawdzie. Uznanie swojej grzeszności jest conditio sine qua non żalu, a ten przebaczenia. I tyle. Nic nowego. Czytam jednak komentarze i (po raz kolejny) oburza mnie z jaką lekkością ludzie komentują i podważają wypowiedzi papieża, ale też nauczanie Kościoła. Paradoksalnie przed wspomnianym soborem coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Kiedyś, gdy jakaś wypowiedź papieża była niejasna, to domyślnie uznawało się, że nie została właściwie zrozumiana, teraz przyjmuje się, że papież się pomylił. Ja też mam sowich ulubieńców w historii Kościoła, a wypowiedzi jednych papieży podobają mi się bardziej niż innych, ale to nie daje mi prawa swobodnego ich krytykowania. Swoją drogą jestem bardzo ciekaw jak na taką "wolność" słowa zareagowałby mój ulubiony papież - Grzegorz IX...
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama