Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Informacje o kościele, diecezjach, opinie publicystyka katolickich dziennikarzy.
  • Nowy numer
  • Kościół
  • Polska
  • Świat
  • Kultura
  • Nauka
  • Opinie
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Elbląska
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • Więcej
    • Biblia
    • Liturgia
    • Serwisy specjalne
    • Smaki życia
    • Podcasty
    • Wideo
    • Galerie zdjęć
    • Quizy
    • Patronaty
    • Foto Gość
    • Archiwum GN
    • Historia Kościoła
    • Gość Extra
    • Prenumerata

Najnowsze Wydania

  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
www.gosc.pl → Krzysztof Błażyca → Ta muzyka musi brzmieć!

Ta muzyka musi brzmieć! przejdź do galerii

Tylko z misji jezuickich jest ponad 90 mszy polifonicznych, są opery o tematyce sakralnej, są lamentacje, pasje, antyfony maryjne na każdą porę roku liturgicznego, są kantaty. Prawie wszystkie formy muzyczne, które znaliśmy w Europie w tamtych latach. Możemy wyłożyć całą muzykę baroku, tylko na bazie kolekcji muzyki misyjnej z Boliwii - podkreśla w rozmowie z gosc.pl ks. prof. Piotr Nawrot SVD. Od 27 lat rekonstruuje manuskrypty boliwijskich Indian. To fenomen w skali światowej.

 
Ks. Piotr Nawrot w jednej z misyjnych szkół muzycznych w Boliwii Archiwum ks. Piotra Nawrota

Mówimy o muzyce komponowanej przez lokalnych twórców?

To kolejny temat. Są różne konteksty. Misyjny kontekst – np. jezuitów, franciszkanów, augustianów. Inny kontekst to katedry. Repertuar jest kompletny, wszystkie formy muzyki i literatury, znane i stosowane w Europie w latach 1600-1750 są obecne i tutaj w Ameryce. Teraz zadajemy sobie pytanie kto komponował tą muzykę. To nie lada wyzwanie. Ale wiemy. Znowu musimy trzymać się tego rozdzielenia – Kościół misyjny i Kościół hiszpański w Ameryce hiszpańskiej. W Kościele hiszpańskim, często to Hiszpanie, którzy udali się do Ameryki, bo życie tam było atrakcyjniejsze i bogatsze, złoto, srebro. Kościół był bardzo bogaty i łatwiej było dostać pracę. Wyzwanie było większe bo trzeba było komponować nowy repertuar, powstawały kościoły, zakony.

Potem Kreole, dzieci, tych którzy się tam udali. Czasami Metysi. I tam muzyka powstawała już w katedrach, pisana przez tych co powędrowali do Ameryki, co się tam urodzili. I ona była bardzo podobna do muzyki, którą wtedy znano w Hiszpanii.

Zupełnie druga strona medalu to Kościół misyjny. Tam to muzyka, która powstała w misjach. Komponowana przez misjonarzy i muzyka komponowana przez Indian. Jeśli muzyka została przywieziona do misji to ona była „misjonowana”, czyli pisana na nowo przez lokalnych muzyków. Jeżeli mam np. mszę Giovanni Battista Basani, jego sześć mszy, które zostały wydrukowane w Europie i ktoś przywiózł do misji, to co robi Indianin, który jest muzykiem? (a w każdej misji było od 30 do 50 zawodowych muzyków, którzy żyli z muzyki, codziennie śpiewali na mszy, na nabożeństwach, grali). Lokalny muzyk bierze tę muzykę i pisze ją na nowo, wg. swoich upodobań. To jak z nauką języka. Ja też np. mówię po hiszpańsku, ale z moim akcentem. Podobnie z muzyką. Zatem ten proces adaptacji muzyki europejskiej by z niej zrobić muzykę misyjną, był o wiele dalej idący niż wymowa.

Wg. pewnych preferencji dźwiękowych, rytmu, harmonii itd. Indianie na nowo piszą tą muzykę, czasami dodając, czasami ujmując czasami pisząc jeszcze inaczej. Inna  muzyka to już jest pisana w misjach, przez lokalnych muzyków. Oni nie podpisują kto komponuje bo dla nich nie było ważne kto jest autorem dzieła ale ważne by to dzieło służyło lokalnej wspólnocie.

Ta muzyka musi brzmieć!   Nuty, zapis... To co przez wieki dojrzewało w Europie... Gdzie tu, u Indian, był początek?

Po 30 latach studiów nad muzyką wiem, że muzyka europejska mogła być w rekordowym tempie pojęta przez Indian. Ani misjonarze, ani konkwistadorzy nie powinni kojarzyć wielkiej kultury muzycznej w tych społecznościach od momentu dotarcia Europejczyków. Muzyka była wcześniej. Ona była inna, ale niekoniecznie tak różna, że nie można rozpoznać albo docenić muzyki. Jeżeli by ona była w każdym momencie aż tak konceptualnie różna, misjonarze nie byliby w stanie zakodować ich muzyki w naszym systemie muzycznym. A jednak niektóre z ich melodii można było zapisać na pięciolinii.

Muzyka u Indian pełniła również podobne funkcję w życiu ich społeczności, jak u nas. Była obecna w kulcie, zabawach. Muzycy należeli do największej kasty społecznej, dlatego że historia była przekazywana w wierszu i w pieśni. Indianie nie znali skrzypiec, instrumentów strunowych, ale całą rodzinę instrumentów dętych i perkusyjnych znali. Znali też koncept polifonii. Stąd też ta nowa europejska muzyka, to nie była sto procent nowość. To było jak nauczyć się innego języka. Inny „język” nie będzie miał wpływu negatywnego na mój język ojczysty. Wręcz przeciwnie, może nawet ubogacić mnie. Stąd też jako efekt ewangelizacji Indianie zaczynają mówić trzema językami: a mianowicie swoją własną kulturę muzyczną, którą zachowują do dzisiaj, muzyką europejską, która wygrała sobie tam drogi i jako efekt spotkania tych dwóch kultur powstaje nowa muzyka – to co jest z katedr, z klasztorów (muzyka z Ameryki, barok katedr), podczas gdy muzykę z misji nazywamy – barok z misji.

Jak Indianie zaadaptowali muzykę Europy?

Ucho europejskie miało problem by docenić i zrozumieć ich muzykę, bo ona była czasami oparta na ćwierć tonie, co dla ucha Europejczyka do dziś wydaje się zgrzytem. Czasami ich muzyka jest korzystnie opisana, np. praktyka w Cuzco, tam gdzie jest świątynia słońca. Jak bardzo jest to zaawansowana praktyka muzyczna, świadczy zapis, że gdy tańczyły młode Indianki, które służyły Inkom, tej najwyższej kaście społecznej, każda miała bębenek. Inny zespół grał na instrumentach. I obserwacja – ta prowadząca chór zwraca uwagę, że inne instrumenty są za głośno i zagłuszają głosy dziewic.

Czyli pojęcie dynamiki, estetyki muzycznej to wszystko istniało. Myśmy nie potrafili opisać, docenić ich muzyki, ale ona istniała. Była zaawansowana. Czasem nie umiemy się zachować wobec niej bo nie umieliśmy jej zrozumieć. Nasza estetyka nie stosowała ćwierćtonów. Nasza muzyka była dla nich pewnym uproszczeniem. Oni pojęli nas szybciej niż my ich estetykę. Ale zamieszałem, co?  (śmiech)

« ‹ 1 2 3 › »
Manuskrypty z Boliwii

WIARA.PL DODANE 21.12.2017

Manuskrypty z Boliwii

​Tylko z misji jezuickich jest ponad 90 mszy polifonicznych, są opery o tematyce sakralnej, nieskomplikowane, ale opery. Są lamentacje, są pasje, antyfony maryjne na każdą porę roku liturgicznego, są kantaty – czyli prawie wszystkie formy muzyczne, które znaliśmy w europie w tamtych latach. Repertuar kompletny. Możemy wyłożyć całą muzykę baroku, tylko na bazie kolekcji muzyki misyjnej z Boliwii. - podkreśla ks. prof. Piotr Nawrot SVD. Od 27 lat rekonstruuje manuskrypty boliwijskich Indian. To fenomen w skali światowej. Zdjęcia z archiwum ks. Piotra Nawrota.  
oceń artykuł Pobieranie..

Krzysztof Błażyca

publikacja 21.12.2017 11:52

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • BAROK
  • BOLIWIA
  • MISJE
  • MUZYKA
  • REDUKCJE
  • WERBIŚCI

Krzysztof Błażyca

Polecane w subskrypcji

  • Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
    • Rozmowa
    • Franciszek Kucharczak
    Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci
  • Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
    • Rozmowa
    • Szymon Babuchowski
    Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci

E-sklep

  • Nowości
  • Książki
  • Pozostałe
  • Gość Extra nr 01/2026
    Gość Extra nr 01/2026 Święty Franciszek. Pierwszy stygmatyk
  • Gość Extra nr 03/2025
    Gość Extra nr 03/2025 Biblia Stary Testament
  • Gość Extra nr 04/2025
    Gość Extra nr 04/2025 Biblia. Nowy Testament.
  • Księga fałszerstw Franka Fałszerza
    Księga fałszerstw Franka Fałszerza
  • Kościół ostatnich ławek
    Kościół ostatnich ławek
  • Radykalni
    Radykalni
  • Arka (gra planszowa)
    Arka (gra planszowa)
  • Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
    Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
  • Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
    Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X