Nowy numer 21/2018 Archiwum

Zdrowy jak ryba

Zwierzęta świetnie potrafią zadbać o swoje zdrowie. Nie mają do dyspozycji zaawansowanej medycyny, ale z powodzeniem wykorzystują właściwości lecznicze roślin lub korzystają z „usług lekarskich” innych zwierząt.

Bawół afrykański został przez naukowców uznany za jedno z najniebezpieczniejszych zwierząt świata. Jego ogromne rogi i ciało z wyrzeźbionymi mięśniami wzbudzają dreszczyk emocji. Jest jednak jedno stworzenie, dla którego bawół to doskonały współpracownik, a raczej pacjent. Stworzenie to ma zaledwie 23 cm długości i towarzyszy bawołom w każdym momencie dnia, a zwraca na siebie uwagę czerwonym dziobem. Gdyby bąkojad czerwonodzioby został lekarzem, byłby specjalistą dermatologiem. – Ptaki te zjadają nieprzyjemne dla bawołów zwierzęta żyjące na ich skórze – mówi dr Andrzej Kruszewicz, dyrektor Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego. W diecie bąkojada znajdują się kleszcze, muchy, wszy, pchły. Ptaki te dbają o skórę ssaków i zapewniają im dobre samopoczucie. A co ptak otrzymuje w zamian? Pyszne jedzenie! – To taka zapłata za „usługi” lekarskie – dodaje dyr. Kruszewicz.

Osha na ukąszenia

Indianie zamieszkujący Amerykę Północną zbierali korzenie oshy i tworzyli z nich różne napary. Dzięki nim skutecznie potrafili leczyć przeziębienie. Słowo „osha” w języku Indian zamieszkujących Góry Skaliste oznaczało niedźwiedzia, dlatego naukowcy twierdzą, że rdzenni mieszkańcy Ameryki zaczęli wykorzystywać to zioło po obserwacjach niedźwiedzi. Ssaki te wykopują korzonki rośliny, a następnie przeżuwają je i powstałą mieszaniną liżą rany oraz miejsca ukąszenia przez owady. – Roślina ta zawiera m.in. kwas kawowy oraz ferulowy – mówi Michael Wilson, dyrektor Dryland Institute Tucson w Arizonie. Co to oznacza? Kwas kawowy to substancja zawarta również w roślinach występujących w Polsce, takich jak jemioła czy glistnik jaskółcze ziele. Badaczom udało się dowieść, że hamuje on procesy zapalne, pozwala lepiej trawić pokarmy, zapobiega rozwojowi infekcji bakteryjnych, a co najważniejsze, jest skutecznym czynnikiem stymulującym układ odpornościowy.

Drugi ważny składnik oshy, czyli kwas ferulowy, to przeciwutleniacz. Jego działanie polega na dezaktywacji powstających w organizmie wolnych rodników – substancji, które odpowiadają za procesy szybszego starzenia się organizmu, a tym samym przyczyniają się do słabszego funkcjonowania układu odpornościowego oraz powodują mutacje genetyczne, wskutek czego powstają nowotwory. Kwas ferulowy temu zapobiega. Jednak dla niedźwiedzi brunatnych z Gór Skalistych najważniejsze są właściwości przeciwzapalne, bakteriostatyczne oraz immunomodulacyjne. – Te trzy czynniki przynoszą zwierzętom ulgę, a także zapobiegają zakażeniom – dodaje Wilson. Niedźwiedź, żując korzeń oshy, produkuje lek, który uśmierza ból oraz zapobiega chorobom.

Bez robaków lżej

Fenbendazol, albendazol, milbemycyna – te nazwy brzmią może tajemniczo, ale dla właścicieli psów nie są obce. Opiekunowie czworonogów regularnie mają z tymi substancjami kontakt. Najczęściej w formie tabletek wciskanych na siłę do pyska lub sprytnie podsuwanych pupilowi wraz z jedzeniem. Wszystko po to, by zwalczyć pasożyty w przewodzie pokarmowym. Wyżej wymienione to nazwy substancji czynnych zawartych w lekach przeciwpasożytniczych dla zwierząt.

Na zarażenie narażone są zwłaszcza zwierzęta drapieżne, np. borsuki zaliczane do tego samego rzędu co nasze domowe psy. Ich układ pokarmowy będą atakować tacy sami niepożądani goście. Czy borsuki potrafią sobie poradzić z tym problemem bez stosowania fenbendazolu, albendazolu czy milbemycny? Odpowiedzi można poszukać w analizie diety tych zwierząt. Jadłospis wskazuje jednocześnie na przyczyny zarażeń. Przemysław Kurek i Łukasz Piechnik, którzy niedawno wydali monografię borsuka, dokonali analizy tego, co zwierzę zjada. – Rośliny powszechnie uważane za trujące stanowią 2,2 proc. spożywanej materii roślinnej – przyznają autorzy. Co ma na celu zjadanie konwalii majowej, bzu koralowego czy kruszyny pospolitej? – Między innymi wyniszczanie pasożytów zamieszkujących przewód pokarmowy zwierzęcia – dodają.

Saponiny zawarte w kruszynie pospolitej to substancje poprawiające pracę jelit, ale także związki o silnym działaniu pierwotniakobójczym. Z kolei konwalia majowa zawiera glikozydy, które w wysokich stężeniach mogą wpływać na pracę serca, powodując wzmocnienie skurczu. Borsukowi nie szkodzi ich niska zawartość, ale powoduje ona śmierć robaków w przewodzie pokarmowym na skutek zaburzenia pracy mięśni pasożytów. Naukowcy twierdzą, że pasożyty są głównym powodem zjadania przez borsuki roślin trujących. Cała farmakologia opiera się na zasadzie sformułowanej przez Paracelsusa, który mawiał, że to dawka czyni truciznę (dosis facit venenum). Czyżby borsuki o tym wiedziały?

Rybie choroby

A ryby? Czy one rzeczywiście nie chorują? Patrzymy na te zwierzęta przez pryzmat zdrowotnych właściwości ich mięsa. A zawiera ono między innymi łatwo przyswajalne i potrzebne do rozwoju organizmu człowieka nienasycone kwasy omega. Uznaliśmy, że skoro rybie mięso jest takie zdrowe, one same nie powinny chorować. Prawda jest jednak inna. Tak samo jak wszystkie żyjące na świecie organizmy, ryby mają swoje choroby.

Dzikie zwierzęta chorują, ale my tego nie widzimy, bo obserwowane osobniki są zdrowe i w dobrej kondycji. Chore unikają kontaktu z ludźmi, ale także ze swoimi pobratymcami, a poza tym zagęszczenie populacji poszczególnych gatunków zwierząt jest o wiele mniejsze niż zagęszczenie ludzi. A to oznacza, że przenoszenie zarazków oraz ujawnienie chorób u zwierząt po prostu występuje rzadziej.•

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.