Nowy numer 28/2018 Archiwum

Bogaci będą biednymi, a biedni bogatymi

Rumunia zawsze nam się kojarzyła z biedą. Ale, uwaga, ma ona teraz wyższy wzrost gospodarczy niż Chiny.

Rumuni mogą się ostatnio cieszyć wzrostem gospodarczym rzędu 8 proc. To sporo więcej niż nasze 4 proc. z których tak się cieszymy. Ale nasz wzrost również przyśpiesza i ekonomiści mówią o coraz lepszych prognozach dla naszego kraju. Żeby dopełnić optymistycznego obrazu naszego regionu warto dodać, że Czesi są już prawie tak bogaci jak Włosi. Biorąc pod uwagę PKB na jednego mieszkańca.

Kraje postkomunistyczne do niedawna kojarzyły się z biedą. Jeszcze w latach 90-tych przepaść między europejskim wschodem a zachodem była olbrzymia. Dzisiaj coraz szybciej jest ona zasypywana. I dotyczy to już nie tylko Czech, Polski czy państw bałtyckich, ale też Rumunii, Rosji, a nawet Białorusi. Do Niemiec czy Szwajcarii jest krajom postkomunistycznym wciąż daleko, ale takie kraje jak Włochy, Hiszpania czy nawet Francja są coraz bardziej w zasięgu.

Wygląda na to, że Europa wschodnia załapuje się na zmianę punktu ciężkości w światowej gospodarce. Wschód coraz szybciej dogania, a nawet przegania Zachód. Do peletonu tworzonego przez dynamicznie rozwijające się Chiny, Koreę Południową czy Singapur, dołączają kolejne kraje azjatyckie jak Iran, Turcja czy Kazachstan. Jednocześnie swoją pozycję w światowej gospodarce tracą członkowie G-7, tacy jak Francja, Włochy czy Wielka Brytania.

Jeszcze dwadzieścia lat temu chińskie czy koreańskie produkty kojarzyły się nam z tanią tandetą. Dzisiaj chiński Huawei czy koreański Samsung produkują najbardziej zaawansowane smartfony, które kupuje cały świat. Jeśli ktoś trzydzieści lat temu powiedziałby, że Irlandczycy będą najbogatszym narodem Europy (po Luksemburczykach), zostałby wyśmiany. Dzisiaj jest to rzeczywistość.

Bogactwo ani bieda nigdy nie są dane raz na zawsze. Dotyczy to nie tylko ludzi, ale i całych narodów. Ciężką pracą można wyrwać się nawet z największej biedy a hulaszczym trybem życia można pozbawić się nawet największego majątku. Tą pierwszą drogą poszły takie biedne kiedyś narody jak Koreańczycy, Chińczycy czy Irlandczycy. Tą drugą drogą idą dzisiaj chociażby Włosi czy Francuzi.

Żeby wyrwać się z biedy, trzeba wziąć się do pracy. Rządy w Irlandii czy Rumunii obniżyły podatki, uprościły prowadzenie działalności gospodarczej i uwolniły tym samym energię Irlandczyków i Rumunów. Poprzedni rząd też obiecywał „uwolnić energię Polaków”, ale zamiast tego podwyższał podatki, zwiększał lukę podatkową i utrudniał jak mógł życie tym polskim branżom, które mogły zaszkodzić zachodniej konkurencji.

Mateusz Morawiecki, a za nim cały rząd, a nawet cała TVP, chwali się gospodarczymi osiągnięciami. Do rumuńskiego wzrostu nam jeszcze jednak trochę brakuje, może więc nad Wisłą obok Budapesztu zrobić też Bukareszt. Ostatnie uwolnienie gospodarczej energii Polaków w czasach ministra Wilczka pozwoliło nam włączyć piąty bieg w gonieniu Zachodu. Może więc czas włączyć bieg szósty.

« 1 »
oceń artykuł
  • Jerzy Konarski
    16.11.2017 20:18
    "Mateusz Morawiecki, a za nim cały rząd, a nawet cała TVP..." Przecież to jest wszystko to samo, skąd to "nawet"?...
    doceń 4
  • Artik
    17.11.2017 09:28
    Bardzo płytki artykuł nie mający zupełnie nic wspólnego z analizą ekonomiczną. Rumuński wzrost nie przekłada się na poziom życia obywateli bo skala ubóstwa jest ogromna i wielu lat potrzeba aby to się zmieniło, irlandzka gospodarka zależna jest od eksportu działających tam międzynarodowych korporacji, a korporacje mają pochodzenie swojego kapitału i nie jest on irlandzki, dlatego muszą kusić niskimi kosztami. Kryzys światowy ewidentnie pokazał jak Irlandia postała po "kulach" przy odpływie obcego kapitału. Białoruś? Panie redaktorze, proszę nie porównywać zamożności francuzów czy włochów do Białorusi. Ma się to nijak. Generalnie artykuł ma pokazać utracjuszy z zachodu i ciężko pracujący wschód ale z tego co Pan napisał nic nie wynika. Ani to analiza gospodarcza ani społeczna.
    doceń 11
  • jenks27
    17.11.2017 10:03
    Nie wiem, czy piszący był w Rumunii, ale sądząc po treści artykułu chyba nie.
  • irena
    19.11.2017 08:30
    Narazie ustawą o ochronie praw zwierząt rządzący wycinają dobrze działającą gałąź gospodarki, jaką jest hodowla zwierząt. W trosce o samopoczucie zwierząt futerkowych nakazuje się fizyczne zlikwidowanie wielu stworzeń Bożych. Rządzący nie biorą w obronę też niektórych ludzi z niepomyślną diagnozą, jak wiemy, w pewnym okresie życia , chorobę likwiduje się z pacjentem. Uwaga co lub kto będzie następny?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji