Nowy numer 21/2018 Archiwum

"Incydent" radosnego uwielbienia Jezusa

To my i nasze dzieci czujemy się tutaj skrytykowani.

Piszę, aby wyrazić ból serca, jaki wywołała debata m.in. na łamach wydania wrocławskiego „Gościa Niedzielnego”. Chodzi o incydent, tak to nazwijmy, radosnego uwielbienia Jezusa wystawionego w Przenajświętszym Sakramencie w Sanktuarium Jasnogórskim po odbytej pielgrzymce młodzieży [na stronach tradycjonalistów pojawiły się zarzuty, że zachowanie młodzieży było profanacją Najśw. Sakramentu, jednak GN w ten sposób sprawy nie stawiał - red.]. Podsumowując: krytykowana jest młodzież i krytykowane jest duszpasterstwo młodzieży.

Proponuję przyjrzeć się tej kwestii z pozycji Pana Jezusa. Proszę stanąć na wysokości monstrancji i zobaczyć te dzieci, które do Jezusa i Jego Matki przyszły. Szły wiele dni, tęskniły, marzyły o tej chwili, leżały krzyżem, wyznawały swoje grzechy i upadki, niosły swój ból moralny, ekonomiczny, egzystencjalny, relacyjny... by go właśnie tutaj pokazać, zostawić temu Jedynemu Najważniejszemu, szukając nadziei dla swojego życia.

Widzimy ich? Czy czujemy się przez nich sprofanowani? Obrażeni?

Albo inny punkt widzenia: jestem jednym z nich... mam kilkanaście lat, rodzice się rozwiedli, ojciec nigdy nie miał dla mnie czasu, matka straciła motywację, by okazywać mi swoje uczucia, dziewczyna wybrała innego, koledzy często wyśmiewali mój status ekonomiczny. A może zdiagnozowano u mojej matki raka z przerzutami, ojciec pije. Jestem jednym z nich... Całe serce włożyłem w tę pielgrzymkę. Wróciłem do domu i od znajomych dowiedziałem się, że „o tej twojej pielgrzymce aż huczy w sieci”. Przeczytałem jeden artykuł, wypowiedź, komentarz... i serce mi stwardniało na Boga i ludzi.

Litera prawa znalazła się tu przed człowiekiem. Zgorszeni miłością wylewają swoje oburzenie, nie widząc tych, którym wiążą kamień młyński u szyi.

Kto kogo tu gorszy? Gdzie stoi Jezus? Może znów do grzesznika poszedł w gościnę i nie ma Go wśród nas? Raczej nie uczestniczy w tychże prawno-sakralnych dysputach, bo poszedł szukać zagubionych.

Naprawdę ktoś myśli, że tym młodym ludziom nic się nie stało, a może nawet, że dobrze im tak? Niech sobie nie wyobrażają, że do Boga można ot tak, zawsze i ze wszystkim przychodzić?

„Gość Niedzielny” w znaczącej większości adresowany jest do nas, osób świeckich i my, czytelnicy, odbieramy to, co dotyka nas, naszego życia i naszej relacji z Bogiem. To my i nasze dzieci czujemy się tutaj skrytykowani. Spory międzypasterskie są dla nas czwartorzędne.

Z modlitwą i wyrazami troski i szacunku

Wiesława Kuśmirska

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Bezimienny
    09.09.2017 12:40
    Czytam te komentarze i oczom nie wierzę... Rozumiem, że chodzi o to, że ludzie którzy chcieli chwalić Boga tak naprawdę Go sprofanowali?

    No cóż... Dla mnie brzmi to absurdalnie. Kto woła, że "Jezus jest Panem" nie obraża Pana Jezusa nawet jeśli jest odwrócony wtedy tyłem do tabernakulum. Coś się tu części ludziom wyrażanie szacunku wobec Boga pomyliło z dworską etykietą, według której nie wolno było się odwracać plecami od władcy. Ale to nie jest Ewangelia.
  • brunero
    09.09.2017 13:01
    Szczyt pychy. "Proponuję się przyjrzeć z pozycji Jezusa". Szanowna Pani. Nie wiem kim Pani jest, żeby uzurpować sobie prawo i zdolność do wypowiadania się w imieniu Syna Bożego. On ustanowił Kościół i apostołów. On nakazał posłuszeństwo Kościołowi. Dlatego Kościół kodyfikuje liturgię, ustanawia różne normy zachowania, modlitwy itp. Równie dobrze mogłaby Pani wejść nago do Kościoła, argumentując, że Jezus nie miałby nic przeciwko, bo przecież Bóg nas zna najlepiej i w całości. Proszę nie wciskać ludziom kitu w stylu "Jezus by się nie obraził", bo Pani tego po prostu nie wie.
    doceń 14
  • Gość
    09.09.2017 13:25
    Ty też tego nie wiesz!
    doceń 5
  • Gość
    10.09.2017 11:01
    Ps 95, 1-2 (dzisiejsze czytania). Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
    wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
    Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
    z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama