Dyskusja na temat bezpieczeństwa na tzw. Najpiękniejszym Festiwalu Świata powraca od kilku lat. W ostatnim czasie rozgorzała na nowo za sprawą wypowiedzi ministra spraw wewnętrznych i administracji, który stwierdził, że w tym roku Przystanek zostanie uznany przez policję za imprezę o podwyższonym ryzyku. Zdaniem Mariusza Błaszczaka przemawia za tym wysoka liczba przestępstw, zbyt mała liczba ochroniarzy oraz brak kontroli osób wchodzących na teren festiwalu. – Sam organizator tkwi w przeświadczeniu, że wszystko będzie fajnie, róbta, co chceta, i wszystko będzie dobrze. Za zachodnią granicą w grudniu ubiegłego roku doszło do zamachu terrorystycznego w Berlinie, w którym zginął Polak – przypomniał w Polskim Radiu polityk partii rządzącej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








