Ujawnił on, że osobiście rozmawiał o tym z papieżem, który nie odniósł się do jego zastrzeżeń, lecz wyjaśnił, że jego stosunek do islamu opiera się na pozytywnych doświadczeniach zdobytych w Argentynie w kontaktach z tamtejszymi muzułmanami, a także wynika z celu, jaki stawia. Chce on bowiem budować mosty i nawiązywać przyjaźnie, dlatego nie zwraca uwagi na aspekty negatywne – powiedział egipski islamoznawca. Zapewnił, że Franciszek ma jak najlepsze intencje i musi robić to, co robi. "Dialog jest bowiem jedyną możliwą drogą" – dodał jezuicki naukowiec.
Spotkał się on 5 kwietnia z dziennikarzami w kontekście papieskiej podróży do Egiptu w dniach 28-29 bm. Podkreślił, że dziś głównym problemem islamu jest dominacja w nim nurtów radykalnych (Bractwo Muzułmańskie, salafici i wahabici), które decydują o dosłownej interpretacji Koranu. „Islam jest dziś zablokowany przez te trzy redukcjonistyczne tendencje” – podkreślił ks. prof. Samir.








