Nowy numer 3/2021 Archiwum

Z nazwy wielkanocnej zabawy usunięto słowo "Wielkanoc"

Kościół Anglii i premier Theresa May skrytykowali organizatorów tradycyjnego świątecznego poszukiwania jaj wielkanocnych: firmę Cadbury i zajmującą się ochroną zabytków i przyrody organizację National Trust za brak słowa Wielkanoc w nazwie tegorocznej zabawy.

Co roku w Święta Wielkanocne setki tysięcy dzieci w Wielkiej Brytanii biorą udział w organizowanym w ponad 250 parkach przez National Trust i brytyjskiego producenta czekolady Cadbury polowaniu na ukryte w trawie jajka z czekolady.

W ubiegłym roku wydarzenie nazywało się "Szlakiem wielkanocnego jajka" (ang. Easter Egg Trail), ale w tym roku przemianowano je na "Wielkie brytyjskie polowanie na jajko" (ang. Great British Egg Hunt) na wzór popularnego programu telewizyjnego "Great British Bake Off" (polska edycja: "Bake off - Ale ciacho!"). Strona internetowa wydarzenia wciąż zawierała jednak odniesienia do Wielkanocy, łącznie z adresem internetowym, rozpoczynającym się od słowa "Easter" (Wielkanoc).

Rzecznik Kościoła anglikańskiego skrytykował jednak zmianę, oceniając, że jest ona próbą usunięcia elementu religijnego z obchodów Świąt Wielkanocnych. Arcybiskup Yorku John Sentamu uznał, że taka decyzja to jak "plucie na grób" Johna Cadbury'ego, założyciela firmy, który był kwakrem. "Osoby, które odwiedzą Cadbury World w Birmingham, mogą odkryć, w jak dużym stopniu jego chrześcijańska wiara wpłynęła na rozwój firmy" - podkreślił.

Odpowiadając w imieniu rodziny, Esther McConnell, praprapraprawnuczka Johna Cadbury'ego, przypomniała jednak, że kwakrzy nie obchodzą Wielkanocy. "Jestem pewna, że John Cadbury nie przewraca się w grobie" - oświadczyła.

David Marshall, prezes Meaningful Chocolate Company, firmy produkującej wielkanocne jajka i kalendarze adwentowe, ocenił, że działania Cadbury - przejętego w 2010 roku przez amerykańskiego giganta firmę Kraft - są "przemysłowym zabiegiem, które chce zamienić Jezusa na królika Cadbury, odciągając dzieci i rodziny od pasji Chrystusa i jego zmartwychwstania".

Do oburzonych dołączyła nawet premier Theresa May, której ojciec był pastorem Kościoła anglikańskiego. Rozmawiając z mediami w trakcie swojej wizyty w Arabii Saudyjskiej, szefowa rządu oceniła, że brak słowa "Wielkanoc" w nazwie wydarzenia jest "absolutnie niedorzeczny".

Rzecznik National Trust odrzucił jednak oskarżenia. "Jest absolutnym nonsensem sugerowanie, że próbujemy umniejszyć znaczenie Wielkanocy. (...) Organizujemy ogromny program wydarzeń, aktywności i spacerów, które mają na celu zbliżyć rodziny w tym wyjątkowym okresie roku" - podkreślił.

W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik Cadbury, który zaznaczył, że "nazwy wielkanocnych kampanii zmieniają się co roku". "Jest jasne, że w ramach naszej komunikacji zewnętrznej i działań marketingowych używamy słowa "Wielkanoc", w tym na naszej stronie, gdzie promujemy także nasze partnerstwo z National Trust" - zaznaczył.

National Trust wprowadziło we wtorek po południu drobne korekty na stronie internetowej, podkreślając związki organizowanego wydarzenia ze Świętami Wielkanocnymi.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama