Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wybuchy w metrze w Petersburgu

Co najmniej 10 osób zginęło, a 50 zostało rannych w poniedziałkowych wybuchach w metrze w Petersburgu. Według służb ratowniczych do wybuchów doszło w dwóch wagonach na dwóch stacjach metra.

 

Agencja RIA-Nowosti informuje o niewielkich ładunkach wybuchowych domowej roboty.

Prezydent Rosji Władimir Putin poinformował, że rozpatrywane są wszystkie wersje zdarzenia, łącznie z zamachem terrorystycznym. Putin, który przebywa w Petersburgu, spotkał się tam z szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Informacje o zabitych - od pięciu do 10 osób - podały agencje prasowe, powołując się na źródła lub świadków. Mowa jest także o około 50 osobach poszkodowanych.

Wybuch, o którym poinformowano najpierw, nastąpił na stacji metra Siennaja Płoszczad, będącej największym węzłem przesiadkowym w petersburskim metrze. W tym miejscu łączą się trzy stacje kolei podziemnej. Stacja znajduje się na głębokości 55 metrów.

Na kadrach pokazanych w telewizji Rossija 24 widać wagon z wyrwanymi drzwiami, zakrwawionych ludzi i silne zadymienie na peronie.

Przy stacji Siennaja Płoszczad znajduje się wiele karetek pogotowia. Kończy się ewakuacja znajdujących się w metrze pasażerów. Napływają doniesienia o zamknięciu wszystkich stacji metra.

Drugą stacją, na której miało dojść do wybuchu, jest Technologiczeskij Institut.

Metro w Moskwie wzmocniło środki bezpieczeństwa.

« 1 »
DO POBRANIA: |

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama