Nowy numer 48/2020 Archiwum

Trump zwolnił syna swego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego

Prezydent elekt Donald Trump zwolnił we wtorek członka swojego zespołu ds. przejęcia władzy Michaela Flynna, syna swego przyszłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego. To kara za szerzenie nieprawdziwych informacji o związkach Hillary Clinton z pedofilią.

O tym, że młody Flynn nie pracuje już w zespole Trumpa, poinformował, powołując się na konferencję prasową rzecznika Trumpa Jansona Millera, dziennik "New York Times". Miller nie powiedział, za co Flynn został zwolniony, ale dwie inne osoby z zespołu ds. przejęcia administracji potwierdziły anonimowo NYT, że ma to związek z tweetami Flynna.

Zwolnienie 33-letniego Michaela Flynna jr. ogłoszono dwa dni po tym, jak omal nie doszło do tragedii z powodu rozpowszechnianej w mediach społecznościowych informacji, jakoby była kandydatka demokratów na prezydenta USA Hillary Clinton oraz szef jej sztabu John Podesta byli związani z pedofilską siatką przestępczą, która zmusza dzieci do seksu w popularnej waszyngtońskiej pizzerii Comet Ping Pong.

28-letni Edgar Maddison z Karoliny Północnej uwierzył w tę historię tak bardzo, że wtargnął w niedzielę do tej restauracji, otwierając ogień z karabinu. Nikomu nic zrobił i ostatecznie oddał się w ręce policji. Powiedział policji, że chciał dokonać "własnego śledztwa" w sprawie rzekomych dziecięcych ofiar pedofilii.

To tylko jedna z wielu teorii, jaka krążyła w internecie przeciwko kandydatce demokratów w wyborach prezydenckich, ale ta urosła do wyjątkowo dużych rozmiarów, uzyskując nawet #Pizzagate.

Kilka godzin po incydencie w pizzerii sprawę skomentował na Twitterze syn generała Michaela Flynna. Jego ojca Trump nominował na jedno z najważniejszych stanowisk w rządzie - doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego. "Dopóki nie zostanie udowodnione, że #Pizzagate jest nieprawdziwa, pozostanie tematem. Lewica wydaje się zapominać o mailach Podesty i wielu powiązanych z nimi »zbiegach okoliczności«" - napisał na Twitterze syn generała Flynna.

Zarówno "New York Times" jak i "Washington Post" napisały, że podczas kampanii wyborczej także generał Michael Flynn rozpowszechniał na swym koncie na Twitterze nieprawdziwe wiadomości o Clinton. "Rozpowszechniał wiadomości na temat innej mającej związek z pedofilią teorii konspiracyjnej przeciwko Clinton. Żadna z nich nie okazała się prawdziwa " - podkreślił "Washington Post".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama