Nowy numer 29/2021 Archiwum

Opowieści z dreszczykiem

Dlaczego heretykowi lepiej było wpaść w ręce inkwizycji niż świeckiego sądu? Czy krucjaty można porównać do islamskiego dżihadu? Odpowiedzi nie dadzą literackie fantazje Umberta Eco czy Dana Browna. O gęsią skórkę przyprawiają za to odpowiedzi dominikańskiego historyka.

Dla zakonu dominikanów inkwizycja była przez setki lat wielką chlubą, nie żadnym garbem. Dominikanie inkwizytorzy to byli najlepsi z najlepszych. Misji inkwizytora nie powierzano nawiedzonym aktywistom, jak przedstawia ich popkultura za sprawą postaci dyszącego żądzą krwi sadysty o małym móżdżku z „Imienia róży”. Inkwizytorami dzisiaj mogliby zostać ludzie takiej miary, jak ojcowie Jan A. Kłoczowski, Jacek Salij czy ks. Michał Heller – największe umysły polskiego Kościoła...

Kto głosi podobne „herezje”? Historyk z doskonałym warsztatem naukowym i jednocześnie rzadko dziś spotykaną w naukowych gremiach umiejętnością historycznej gawędy. Ojciec Tomasz Gałuszka OP nieraz już przekonał czytelników (również „Gościa Niedzielnego”, w którym publikowaliśmy wywiady z nim), że tylko prawda jest ciekawa. I że solidne badania historyczne potrafią wywrócić nasze wyobrażenie o czasach, o których „wiedzieliśmy” już wszystko, zwłaszcza gdy dotyczy to średniowiecza. Epoka ta obrosła tyloma legendami, że w czasach szczycących się prymatem nauki i rozumu nad zabobonem powtarzanie mitów o „ciemnych wiekach” powinno być powodem do wstydu – jest zaś najczęściej uznawane za dowód intelektualnej wyższości. Ojciec Gałuszka pod tym względem „masakruje system”. Po lekturze jego najnowszej książki pt. „Inkwizytor też człowiek. Intrygujące karty Kościoła” na hasło „Kod da Vinci” czy „Imię róży” można się tylko uśmiechnąć z wyrozumiałą ironią.

Kontekst robi różnicę

Joanna uwodzicielka, czyli kobieta papieżem. Zabić biskupa. Kościół a latanie na miotle. Niebo za jedyne 9,99. Hejter w habicie. Przeklęta trójca, czyli gdy Kościół miał trzech papieży. Morderstwo w czasie komunii. Pokoik na cmentarzu... To tylko niektóre tytuły rozdziałów z książki, na którą składają się rozmowy z o. Gałuszką i jego teksty pisane. Znakiem rozpoznawczym tego dominikańskiego historyka stało się już niuansowanie najbardziej „oczywistych” prawd historycznych poprzez odwoływanie się do twardych źródeł i umiejętne zestawianie ich ze sobą oraz tworzenie na ich bazie wciągających „opowieści z dreszczykiem”, przy których najlepsze kryminały wydają się bajkami dla grzecznych dzieci.

Największe emocje w dyskusji nad historią Kościoła, zwłaszcza w średniowieczu, wywołują zawsze dwie rzeczy: inkwizycja i krucjaty. Wyobrażenie o nich to najczęściej powtarzane za oświeceniowymi historykami, a potem za bazującą na nich popkulturą opowieści, jednoznacznie niechętne chrześcijaństwu. Przy takim narzuceniu kierunku dyskusji trudno przebić się z solidnymi argumentami. Od razu zaznaczę: metoda o. Gałuszki, jak na uczciwego historyka przystało, nie polega bynajmniej na wybielaniu czarnych kart historii Kościoła tam, gdzie nie ma co wybielać. Przeciwnie: nieraz przywołuje fakty, których bohaterowie zwyczajnie mają się czego wstydzić. Jednocześnie pokazuje całą złożoność kontekstu historycznego, mentalności, stanu wiedzy, poziomu dyskusji teologicznych, by z tej układanki wydobyć obraz, na tyle prawdziwy, na ile pozwalają źródła, a który nierzadko obala nasze wyobrażenia o motywacjach ludzi tamtej epoki. Nie ma to nic wspólnego z usprawiedliwianiem kogokolwiek, ale próżno też szukać w tych historiach taniego potępiania z pozycji mądrzejszego o kilka wieków.

Wojny pokutne

Tak ma się sprawa na przykład z krucjatami, o których o. Gałuszka pisze we wstępie: „Krucjaty nie wyruszyły dlatego, że muzułmanie sobie spokojnie żyli i tłumaczyli dzieła Arystotelesa, ale ponieważ Grób Święty został zniszczony, a miasta bizantyjskie były atakowane przez Turków”. Nie jest też tak, że papież Urban II usiadł sobie i wymyślił krucjaty – były one wynikiem splotu wielu czynników społeczno-politycznych i teologicznych zarazem. Na przykład mało kto wie o rodzącej się wówczas idei „wojny pokutnej”. Jakkolwiek to brzmi dzisiaj – wówczas była ona próbą pogodzenia dwóch sprzecznych rzeczywistości: „Papież zauważył, że z jednej strony lud jest brutalny i nieokrzesany, ale z drugiej – pobożny. Może warto zatem wykorzystać to pragnienie bicia się w dobrym celu?”, pyta nieco zawadiacko historyk Gałuszka. Jeśli będziemy przy tym pamiętać, że Ziemię Świętą zajmowali wówczas Turcy seldżuccy, którzy reprezentowali tę samą brutalną postać islamu, jaką dzisiaj promują dżihadyści z Państwa Islamskiego, to biorąc pod uwagę jeszcze ówczesne uwarunkowania polityczne (Kościół i państwo nie były rozłączonymi rzeczywistościami, tylko jedną rodziną), może trudniej będzie nam oceniać jednoznacznie krytycznie samą ideę krucjat. Jaką mamy na przykład gwarancję, że z kolei za 500 lat przyszłe pokolenia nie będą krytycznie oceniały tego, że w XXI wieku nikt w Europie nie zdecydował się na krucjatę właśnie przeciwko islamistom, którzy w Iraku i Syrii niszczą dziś resztki chrześcijaństwa? Może i dla nich za 500 lat nie będą zrozumiałe „nasza mentalność” i uwarunkowania polityczne? To tylko pytanie retoryczne, bez próby oceniania. Podobnie do sprawy podchodzi o. Gałuszka, pokazując całą złożoność tematu krucjat, owszem, również z ich ciemnymi stronami.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także