GN 42/2019 Archiwum

Trzeba to sprawdzić

Komisja weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji jest próbą zerwania z modelem państwa, w którym nic się nie da zrobić.

Politycy PO, nie znając treści projektu, już biją na alarm i sugerują, że ma służyć uderzeniu w polityków tej formacji. Zapewne poniekąd tak będzie, gdyż to Platforma od ponad dwóch kadencji rządzi w Warszawie i ponosi odpowiedzialność za sposób, w jaki dokonywała się w stolicy reprywatyzacja. Pospieszne ruchy ratusza, którego służby złożyły w ostatnim czasie kilkanaście zawiadomień do prokuratury w sprawie zwrotu nieruchomości w stolicy, świadczą tylko o tym, że temat jest gorący i może zadecydować o losie władz Warszawy.

Przed reprywatyzacją nie uciekniemy

Nawet skutecznie działająca komisja weryfikacyjna nie załatwi zasadniczego problemu, jakim jest brak skutecznej ustawy reprywatyzacyjnej, która raz na zawsze mogłaby zamknąć kwestię roszczeń i uporządkować, przede wszystkim w stolicy, stan prawny wszystkich gruntów i działek. – Punktem wyjścia – proponuje mecenas Paweł Kuglarz – mogłaby być ustawa z 7 marca 2001 roku, zawetowana przez prezydenta Kwaśniewskiego. Pomimo upływu 16 lat problemy są nadal podobne. Rozwiązaniem do czasu uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej mogłoby być stworzenie – co proponowaliśmy ponad 10 lat temu – specjalnego funduszu, który wykupywałby roszczenia od spadkobierców. Dla ludzi nieraz w podeszłym wieku kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych teraz jest ważniejsze niż ewentualne miliony w odległej przyszłości. Taki fundusz operacyjny mogłaby stworzyć spółka Polski Fundusz Rozwoju i byłaby to świetna inwestycja dla niej samej, bo zyskiwałaby na wartości roszczenia – dodaje. Jedno jest pewne, dłużej czekać niepodobna. Każde działanie będzie w tej sprawie lepsze aniżeli bezczynność, która ciągnie się już od ponad 25 lat. •

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji