Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dni świętego rabanu

Co sprawia, że co dwa–trzy lata na spotkanie z papieżem przybywa od 300 tysięcy do 4 milionów młodych ludzi z całego świata? Na czym polega fenomen Światowych Dni Młodzieży?

Ewangelia na dachach

Najwięcej uczestników, bo aż 4 mln (a według niektórych źródeł nawet ponad 5 mln), zgromadziły do tej pory Światowe Dni Młodzieży w Manili na Filipinach w 1995 r. Było to wydarzenie tym bardziej znaczące, że rozegrało się na najmniej zewangelizowanym kontynencie. Filipiny były wówczas jedynym azjatyckim krajem, w którym katolicy stanowili większość (obecnie takim państwem jest także Timor Wschodni, w tamtym czasie okupowany przez Indonezję). Papież przedstawił w Manili historię chrześcijaństwa w pigułce. Mówił o tym, jak nieliczna wspólnota uczniów, podobna do ziarnka gorczycy, rozrosła się w ogromne drzewo: „To wielkie drzewo swymi licznymi konarami sięga na wszystkie kontynenty, do wszystkich krajów świata, których większość jest tu reprezentowana przez swoich delegatów. Twój kraj, droga młodzieży filipińska, jest szczególnie silną i zdrową gałęzią tego drzewa, rozrośniętą na cały, rozległy kontynent Azji. W cieniu tego drzewa, w cieniu jego gałęzi i liści, narody świata mogą odpocząć”.

Takie kluczowe, dotykające serc zdania padały w czasie niemal każdych Światowych Dni Młodzieży. Z Denver, nowoczesnej amerykańskiej metropolii, gdzie w 1993 r. po raz pierwszy w ramach ŚDM została odprawiona Droga Krzyżowa, szczególnie zapadły w pamięć słowa Jana Pawła II: „Nie czas teraz wstydzić się Ewangelii, ale czas głosić ją na dachach”. Na spotkaniu w Sydney w 2008 r., nazywanym „bierzmowaniem świata”, Benedykt XVI nawoływał do przyjęcia mocy Ducha Świętego: „Wyzwólcie te dary! Sprawcie, aby mądrość, intelekt, siła, nauka i pobożność stały się znakami waszej wolności!”. A Franciszek w 2013 r. w Rio de Janeiro zachęcał młodych, by „zrobili raban”: „Bądźcie rewolucjonistami! Proszę was, byście płynęli pod prąd. Tak, żądam od was, byście się zbuntowali. Zbuntujcie się przeciwko tej kulturze doczesności, której wydaje się, że nie umiecie sami decydować o swoim losie”.

Wszystkie te przesłania, które kierowali do młodych trzej kolejni papieże, łączy jedno: wezwanie do porzucenia wygodnego życia i do odważnego podążania drogą wskazywaną przez Ducha Świętego. Takie ofensywne, wychodzące do świata chrześcijaństwo pociąga młodych ludzi, gotowych do przekraczania samych siebie i podejmowania wyzwań. Z pewnością i w tym roku, w Krakowie, usłyszą oni słowa, które wskażą im drogę.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama