Nowy numer 25/2021 Archiwum

Kontrowersyjna decyzja Baracka Obamy

- Oczekuję, że niezależnie od opóźnień i głosów krytyki USA przyjmą do końca tego roku 10 tys. uchodźców z Syrii zgodnie z planem przyjętym we wrześniu 2015 r. - powiedział w czwartek prezydent Barack Obama podczas spotkania ze studentami dziennikarstwa.

Obama wyraził nadzieję, że proces przyjmowania uchodźców uda się przyspieszyć od strony administracyjnej.

"Naszym celem jest przekonanie Kongresu oraz społeczeństwa, że przyjęcie uchodźców jest słusznym krokiem. Wierzę, że uda się nam to zrealizować przed końcem tego roku kalendarzowego" - zaznaczył. Jak podkreślił, dokładne sprawdzenie i analiza profilu każdego z uchodźców jest obowiązkiem administracji wobec opinii publicznej w USA.

Prezydent USA ogłosił swój plan przyjęcia co najmniej 10 tys. uchodźców z Syrii we wrześniu 2015 r. w obliczu narastającego kryzysu migracyjnego w Europie. Przedstawiciele Białego Domu od początku sygnalizowali, że przyjęcie uchodźców z ogarniętej wojną Syrii będzie wymagało zwiększenia wydatków publicznych oraz liczby urzędników, którzy będą analizować wnioski osób ubiegających się o azyl, aby wykluczyć, że do kraju dostaną się osoby powiązane z Państwem Islamskim.

Proces przyjmowania uchodźców miał zostać zakończony w grudniu 2016 r. W marcu br. okazało się jednak, że na przybycie do Stanów Zjednoczonych zezwolono zaledwie 1285 Syryjczykom.

Plany Białego Domu dotyczące przyznania azylu tak dużej grupie osób z Syrii wywołały falę krytyki ze strony 30 gubernatorów wywodzących się z Partii Republikańskiej, którzy ogłosili, że kierowane przez nich stany nie przyjmą do siebie uchodźców. Przeciw byli też republikańscy kandydaci ubiegający się o fotel prezydenta USA, jak np. Donald Trump czy John Kasich.

Republikański gubernator New Jersey Chris Christie, rządzący w stanie uchodzącym za stan Demokratów, powiedział w jednym z wywiadów radiowych bezpośrednio po ogłoszeniu planu Obamy, że nie wpuściłby do USA z Syrii nawet "sierot poniżej 5. roku życia".

Obawy te zostały dodatkowo pogłębione po listopadowych zamachach w Paryżu, gdy okazało się, że jeden ze sprawców przedostał się do Francji przez Grecję wraz z falą uchodźców uciekających przed wojną domową w Syrii.

W myśl ustawy o uchodźcach z 1980 roku gubernatorzy nie mogą jednak prawnie uniemożliwić uchodźcom osiedlania się w ich stanach, ani tym bardziej zabronić im korzystać z federalnych funduszy przeznaczonych na ten cel. W 2012 roku Sąd Najwyższy potwierdził w wyroku pełne kompetencje w tej sprawie rządu federalnego.

USA są największym na świecie dawcą pomocy dla uchodźców, w tym poprzez fundusz Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) czy Światowy Program Żywnościowy. Od początku wojny domowej w Syrii USA przekazały na pomoc humanitarną w tym kraju ponad 4 mld dolarów, z czego 1 mld w tym roku. Co roku, głównie za pośrednictwem oenzetowskiej agencji ds. uchodźców, amerykańskie władze przyznają pozwolenia na pobyt w USA około 70 tys. uchodźców z całego świata.

Trwająca od ponad czterech lat wojna w Syrii zmusiła do ucieczki z domów ponad 4 mln Syryjczyków.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama