Papież Franciszek przyzwyczaił nas do niespodzianek. Już w pierwszy Wielki Czwartek w Rzymie w 2013 roku poszedł myć nogi do więzienia. Umywał nogi kobietom, także niekatolikom. W styczniu bieżącego roku postanowił zmodyfikować liturgiczne przepisy. Nie tylko mężczyźni, ale „wszyscy członkowie Ludu Bożego” będą odtąd mogli, po odpowiednim przygotowaniu, być dopuszczeni do obrzędu obmycia stóp. W Watykanie wydano stosowne zarządzenia liturgiczne. Jedni komentowali, że to skandal, że papież narusza tradycję Kościoła. Inni, że to kolejna odsłona „rewolucji” Franciszka, czyniąca Kościół bliższy ludziom. Obie te opinie rozmijają się z istotą rzeczy. Nie warto iść tą drogą. Ani jedną, ani drugą.
Kto myje moje nogi!
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








