GN 24/2018 Archiwum

Kardynał płaci na szpital

Rzekomy skandal finansowy z kard. Bertone w roli głównej kończy się dobrowolną wpłatą.

Przed rokiem były sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertone za sprawą książki Emiliano Fittipaldiego „Avarizia” (Zachłanność) oraz mediów na całym świecie stał się symbolem pazerności i zepsucia panującego rzekomo w Kurii Rzymskiej. Przedstawiano go jako sybarytę, który przechodząc na emeryturę nakazał fundacji charytatywnej, aby wyremontowała dla niego mieszkanie o powierzchni 600 metrów kwadratowych. Osobę kardynała zestawiano ze skromnym papieżem Franciszkiem, który zrezygnował z mieszkania w Pałacu Apostolskim i zamieszkał w skromnym pokoju hotelowym.

Ponieważ kard. Bertone był najbliższym współpracownikiem papieża Benedykta XVI przy okazji dostało się także poprzedniemu papieżowi, za tolerowanie w swym otoczeniu tego typu osób. Fakty w tej sprawie są jednak inne. Kardynał Bertone w latach 2006 – 2013 kardynał kurialny i sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, a więc odpowiednik premiera w świeckim państwie niczego sobie nie przywłaszczył.  W 2006 r. z zasobów Gubernatoratu Państwa Miasta Watykanu otrzymał służbowe mieszkanie o powierzchni 296 metrów kwadratowych, w którym miał zamieszkać. Ponieważ było zniszczone i od lat nieużywane wymagało remontu. Jego wartość wyniosła 300 tys. euro. Tej pozycji jednak nie było w budżecie, dlatego kard. Bertone zapłacił za remont z własnych oszczędności. Wszystkie transakcje w tej sprawie były dokonywane za wiedzą i zgodą papieża Franciszka.

W mieszkaniu obecnie znajduje się podręczna biblioteka, archiwum oraz pomieszczenia dla mieszkających tam trzech sióstr, które pomagają kardynałowi w opracowaniu wspomnień o papieżach: Janie Pawle II, Benedykcie XVI i Franciszku. Po śmierci Bertone mieszkanie wróci do zasobów Gubernatoratu.

Kardynał nikomu nie polecił przekazać na remont pieniędzy z fundacji, zbierającej środki na działalność watykańskiej kliniki Dzieciątka Jezus. Zresztą przez wiele lat kardynał wspierał ją własnymi subsydiami. Po sprawdzeniu faktur okazało się jednak, że część pieniędzy z Fundacji, choć bez żadnej interwencji kardynała, wypłynęła rzekomo na remont mieszkania. Nie wiadomo, albo nie podano do publicznej wiadomości, kto stał za taką dyspozycją i co się stało z tymi pieniędzmi.

W tym tygodniu Mariella Enoc, szefowa watykańskiej kliniki Dzieciątka Jezus potwierdziła, że kard. Bertone z prywatnych funduszy przekazał szpitalowi kwotę 150 tys. euro. On sam zaś podkreślił, że w żadnym wypadku nie jest to spłata pieniędzy wyłudzonych rzekomo na remont jego mieszkania, ale dobrowolny gest wobec szpitala, któremu pomagał od dawna.

« 1 »

Zobacz także

  • karol
    12.03.2016 22:04
    Bez przesady z tym bronieniem Bertone. Za chwilę zrobicie z niego anioła. Skoro taka książka powstała to były dowody i on nie był niewinną owcą. Władza i dystynkcje deprawują. Śmieszy mnie takie bronienie i wybielanie za wszelką cenę, naiwne i dziecinne. Wiadomo, część prostych ludzi się na to złapie a o to w tym chodzi.
    doceń 0
  • alfabetka
    12.03.2016 22:57
    Tytuł sugeruje rację pomówien , natomiast treść wykazuje ich niezasadność. "Niech mowa wasza będzie : tak tak; nie- nie" a nie "na dwoje babka wrózyła"
    doceń 0
  • Anna Panna
    13.03.2016 00:38

    "...otrzymał służbowe mieszkanie o powierzchni 296 metrów kwadratowych..."

    A ja mieszkam w komunalnej kawalerce o powierzchni 26 metrów kwadratowych.

    Jaki z tego wniosek? Bardzo prosty: ksiądz kardynał jest ubogim kapłanem, a ja - hedonistyczną singielką.,

    "...wartość wyniosła 300 tys. euro.... kard. Bertone zapłacił za remont z własnych oszczędności."

    A ja w zeszłym roku z własnych oszczędności zapłaciłam za trzy wiaderka białej farby, którą samodzielnie pomalowałam pokój. Bo tylko na taki remont mnie stać.

    Jaki z tego wniosek? Jak wyżej.

    A tak a propos: macie po 300 tysiecy euro oszczędności?

    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama