Nowy numer 33/2018 Archiwum

Nadal brak wiadomości o porwanym franciszkaninie

- Nie wiemy, kto go uprowadził, i nawet nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy jeszcze żyje – powiedział agencji AsiaNews o zaginionym ponad tydzień temu, 23 grudnia, franciszkaninie o. Pierbattista Pizzaballa OFM.

– W tych dniach staraliśmy się nawiązać kontakty z porywaczami, ale bezskutecznie” – dodał przełożony franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej. Pochodzący z Mosulu w Iraku o. Dhiya Azziz OFM zniknął bez śladu, kiedy wracał do swej syryjskiej parafii Yacubiyeh z przedświątecznej wizyty u krewnych, którzy po zajęciu Równiny Niniwy przez tzw. Państwo Islamskie schronili się w Turcji. Był on już raz uprowadzony przez dżihadystów w lipcu b. r., ale wtedy udało mu się wydostać na wolność.

Franciszkański proboszcz został porwany na północy Syrii, w pobliżu granicy z Turcją. Jest to, jak zwrócił uwagę kustosz Ziemi Świętej, miejsce położone między terenami kontrolowanymi przez rząd i przez różne grupy rebeliantów, gdzie wciąż trwają walki. Sytuacja jest nietypowa, zupełnie inna, niż podczas lipcowego porwania tego samego zakonnika. Normalnie w przypadku uprowadzenia franciszkanów porywacze nawiązywali kontakt z ich zakonnymi współbraćmi – poinformował o. Pizzaballa. Prosił też o modlitwę w intencji zaginionego.

« 1 »

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama