Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nocna batalia o TK. Sejm przyjął uchwały PiS

Sejm przyjął w środę w noc uchwały stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji.

Za uchwałami - głosowanymi oddzielnie - było od 270 do 273 posłów; przeciw głosowało 40-43 posłów, za każdym razem jeden wstrzymywał się od głosu .

W głosowaniu nie wzięli udziału posłowie Platformy Obywatelskiej.

Klub PiS przekonywał, że uchwały o wyborze pięciu sędziów TK mają naprawić "wadliwe działania" poprzedniego Sejmu; opozycja zarzuciła PiS odejście od zasady trójpodziału władzy i chęć podporządkowania sobie Trybunału Konstytucyjnego.

"Klub parlamentarny PiS w sposób całkowity zgadza się z argumentami przedstawionymi przez posła wnioskodawcę" - powiedział w dyskusji nad projektami uchwał Marek Ast (PiS). Według niego ich celem jest doprowadzenie do wyboru sędziów "w sposób niewadliwy". Ustawa, na podstawie której wybrano w poprzedniej kadencji sędziów TK jest niekonstytucyjna - mówił. "W tej sytuacji Sejm nie ma innego wyjścia, jak te wadliwe działania naprawić" - podsumował poseł PiS.

"Sytuacja staje się coraz trudniejsza i coraz bardziej konfliktowa. Zaczynaliście z ustami o dyskusji o pakiecie demokratycznym; wychodzi, że łamiecie wszystkie świętości, łącznie z konstytucją. O tę konstytucję, o wolność walczyli i ginęli ludzie" - powiedział w imieniu PO Robert Kropiwnicki.

"Panie prezesie - Kropiwnicki zwrócił się do Jarosława Kaczyńskiego -, czy to naprawdę nie wstyd, że prokurator z mrocznych lat 80. dzisiaj mówi o przywracaniu ładu konstytucyjnego, obraża sędziów, obraża ostatki przyzwoitości" - mówił, nawiązując do Stanisława Piotrowicza, który uzasadniał projekty uchwał. "Każda władza przemija i wy też przeminiecie. I nie liczcie, że staniecie się Orbanem, Łukaszenką i Putinem w jednym. Przynosicie wstyd Europie i Unii Europejskiej, to naprawdę jest makabryczne rozwiązanie - dodał.

"Pan poseł prokurator Piotrowicz jeszcze rok temu mówił trzeba jasno powiedzieć, że Trybunał Konstytucyjny ugruntował swoją pozycję w ustroju państwa polskiego. (...) Kiedy mówił pan prawdę, a kiedy kłamał, bo dzisiaj mówił pan zupełnie co innego" - pytał Krzysztof Brejza z PO.

"Powiedzieliście, że najwyższym organem władzy w Polsce jest Sejm; to hasło znane, tkwiące w waszej świadomości, które zostało wyrażone w akcie prawnym, który mówił, że najwyższym organem władzy jest Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Smutne, że wracacie do zasady jednolitości władzy, narzuconej przez ustój stalinowski" - dodał. Przytoczył fragment dotyczący trójpodziału władzy z Konstytucji 3 Maja.

Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) oceniła, że "batalia toczy się o to, aby upolitycznić Trybunał Konstytucyjny". "Sejm jest jedną z trzech równorzędnych władz. Jeżeli Sejm (...) jest najwyższą władzą, to rzeczywiście cytują państwo stalinowską konstytucję z 1952 roku. Ale przecież i tak wiemy, że to było kłamstwem, bo tak naprawdę decyzje wtedy podejmowało Biuro Polityczne. Czy naprawdę tego chcemy w Polsce? Czy chcemy, by decyzja prezesa partii była prawem?" - mówiła.

Podkreśliła, że nie chodzi o konwalidację uchwały poprzedniego Sejmu o wyborze sędziów, lecz o jej uchylenie, co jest niedopuszczalne, bo nie można zakończyć kadencji sędziów uchwałą Sejmu, bo są oni nieusuwalni. Dodała, że PiS postępuje tak samo jak postąpiła PO. "Krytykujecie Platformę Obywatelską, że nie była w stanie pohamować swej żądzy władzy, i robicie tak samo, łamiąc standardy demokratycznego państwa prawa tak samo jak łamała PO" - mówiła posłanka.

"Równo przed miesiącem zostaliśmy wybrani, żeby zasiąść w tej izbie, do Sejmu, nie zaś do trybunału ludowego czy nad-sądu" powiedział Krzysztof Paszyk PSL. "A powstaje wrażenie, że PiS - z cichym, aczkolwiek pomocnym koalicjantem - robi sąd kapturowy nad demokratycznymi instytucjami, na początek nad Trybunałem Konstytucyjnym" - dodał. Ocenił, że uchwała o wyborze sędziów w poprzedniej kadencji została podjęta w sposób prawidłowy, nie można jej więc uchylić z mocą wsteczną.

"Sprawa zmian w TK pospiesznie procedowana musi doczekać się wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim" - dodał.

Przed wystąpieniami klubowymi Iwona Śledzińska-Katarasińska PO) powiedziała, że od 1991 nie była świadkiem "równie haniebnego wystąpienia i równie haniebnego zachowania, i marszałka który tak się zachowywał".

- Ten Sejm sam musi naprawić swoje błędy - tak poseł Stanisław Piotrowicz (PiS) uzasadniał projekty uchwał w sprawie uznania za wadliwy wyboru 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji.

Poseł PiS podkreślał, że przy wyborze sędziów Sejm dopuścił się szeregu "rażących" uchybień proceduralnych. Dlatego obecny Sejm musi to naprawić - argumentował.

Piotrowicz powoływał się na "druzgocące" opinie konstytucjonalistów, twierdzących, że zapisy ustawy o TK, na podstawie których dokonano wyboru 5 sędziów jeszcze przez Sejm VII kadencji, były sprzeczne z konstytucją.

Proponowane przez PiS uchwały przerwą "trudną sytuację", jaka powstała po "niekonstytucyjnym" wyborze tych 5 sędziów - dowodził.

Zdaniem Piotrowicza "działania Sejmu nie pozostają w sprzeczności" z ewentualnym werdyktem TK w sprawie tej ustawy. Dodał, że PiS uszanuje werdykt TK, choć Trybunał będzie tu sędzią we własnej sprawie.

"Czy TK ma legitymację prawną i moralną do rozstrzygania tej sprawy?" - pytał Piotrowicz i sam odpowiedział sobie, że jego zdaniem nie.

Piotrowicz też tłumaczył, jaka była rzeczywista motywacja działań PO, gdy wybierała w ubiegłej kadencji aż 5 sędziów, choć kadencja dwóch upływała już w obecnej kadencji. "Sondaże wskazywały na to, że Platforma utraci władzę, ale chodziło o to, by opanować jeszcze ostatnią flankę, upolitycznić do spodu Trybunał Konstytucyjny i mieć nadzieję, że tak upolityczniony TK zablokuje wszystkie istotne reformy Prawa i Sprawiedliwości" - mówił Piotrowicz.

"Batalia toczy się o to, by przywrócić konstytucyjny ład" - oświadczył.

Przypomniał, że "wyborcy do reformowania kraju dali mandat PiS". "Trybunał Konstytucyjny w mniemaniu posłów PO miał być tym, który reformowanie kraju uniemożliwi. Nie możemy do tego dopuścić, nie możemy zawieść Polaków. My swój program zrealizujemy" - powiedział Piotrowicz.

Jego wystąpienie posłowie PiS nagrodzili owacja na stojąco.

Przeczytaj także:

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama