Nowy numer 42/2020 Archiwum

Pochwała kościelnej różnorodności


W Kościele jest wielu wspaniałych ludzi. I wszyscy mają tu swoje miejsce.

Ja to mam fajnie! Dzięki temu, że pracuję, gdzie pracuję, poznaję ludzi niezwykłych. Niemal codziennie. Tu reportaż, tam rozmowa, tu spotkanie, tam konferencja. Lata całe mijają, a ja wciąż i wciąż na nowo odkrywam ludzi. Wyjątkowych. Ludzi Kościoła.
Skąd te radosne (i nieco pretensjonalnie brzmiące) refleksje? Ano stąd, że to rzeczywiście prawdziwa, ogromna radość, gdy do człowieka dotrze, jak ogromną wartością jest różnorodność w Kościele. Zgromadzenia zakonne – są tak bardzo różne, jednocześnie będąc jednością. Charyzmaty niby kompletnie odmienne, a cel im przyświeca jeden. Siostry zakonne: tak kolorowe jak ich habity (naprawdę, wcale nie tylko czarne). Lub ciche siostry bezhabitowe. Zakonnicy i księża – jedni bardzo poważni, zasadniczy i nieco posępni (to wcale nie grzech), inni uśmiechnięci od progu, energiczni i bezpośredni. 
I wszyscy mają w Kościele swoje miejsce. Podobnie organizacje i wspólnoty dla osób świeckich. Jedne dla rodzin, inne dla wszystkich wiernych, niezależnie od stanu cywilnego. Wspólnoty dla starszych, dla dzieci, dla młodzieży gimnazjalnej i licealnej, duszpasterstwa studentów. W końcu też, gdy ktoś żadnej potrzeby „bycia we wspólnocie” nie ma – pozostaje mu przecież własna parafia. Miejsce bezpieczne, otwarte i bliskie. Jednym słowem: w Kościele wspaniałych ludzi wielu.I wszyscy mają tu swoje miejsce…
Więc gdy czasem przeczytamy coś przykrego na temat jednego czy drugiego księdza, nie rwijmy włosów z głowy, „jaki to Kościół jest grzeszny”, jak „źle się dzieje”. Oczywiście, czasem bywa źle. Czasem… 
Niemniej, gdy popatrzymy szerzej, gdy zastanowimy się bardziej i przypatrzymy uczciwiej, będziemy z własnego Kościoła, z naszej Matki, bardzo dumni. Bo jest wielka.
I warto zawsze pamiętać: my też jesteśmy Kościołem. To wszak zobowiązuje. Jest powodem do dumy, ale i wielkim zadaniem. Na całe życie. To, jacy my będziemy i jak nas będą postrzegać, to też obraz Kościoła. Jest to więc zadanie dla nas wszystkich, niezależnie od stanu cywilnego, płci i wieku. I to też wielka radość.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Agata Puścikowska

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2006 r. redaktor warszawskiej edycji „Gościa”, a od 2011 dziennikarz działu „Polska”. Autorka felietonowej rubryki „Z mojego okna”. A także kilku wydawnictw książkowych, m.in. „Wojenne siostry”, „Wielokuchnia”, „Siostra na krawędzi”, „I co my z tego mamy?”, „Życia-rysy. Reportaże o ludziach (nie)zwykłych”. Społecznie zajmuje się działalnością pro-life i działalnością na rzecz osób niepełnosprawnych. Interesuje się muzyką Chopina, książkami i podróżami. Jej obszar specjalizacji to zagadnienia społeczne, problemy kobiet, problematyka rodzinna.

Kontakt:
agata.puscikowska@gosc.pl
Więcej artykułów Agaty Puścikowskiej

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także