GN 43/2020 Archiwum

Zagrożenie lawinowe w Tatrach, groźnie na Babiej

Wysoko w górach leży 20 cm śniegu, a będzie go przybywało.

W sobotni wieczór ratownicy TOPR po raz pierwszy w tym sezonie ogłosili w Tatrach zagrożenie lawinowe. Obowiązujący 1 stopień zagrożenia lawinowego oznacza, że pokrywa śnieżna jest na ogół dobrze związana i stabilna. Wyzwolenie lawiny na ogół jest możliwe tylko przy dużym obciążeniu dodatkowym w nielicznych miejscach w bardzo stromym lub ekstremalnym terenie. Możliwe jest również samorzutne schodzenie lawin, głównie w postaci zsuwów i małych lawin.

Lokalnie warunki mogą być jednak trudniejsze. Ponadto turyści powinni szczególną uwagę zwracać na miejsca zalodzone na szlaku. Nieostrożność może skończyć się poślizgnięciem i tragicznym w skutkach upadkiem. W czasie wędrówek po Tatrach w zimowych warunkach konieczne jest wyposażenie w raki i czekan oraz umiejętność posługiwania się tym sprzętem.

Po ostatnich opadach śniegu niebezpiecznie zrobiło się również na Babiej Górze. Na zasypanych szlakach, przy ograniczonej widoczności, bardzo łatwo pobłądzić. Już w piątek na stokach królowej Beskidów zaginęło dwóch turystów. Ratownicy GOPR odnaleźli ich dopiero następnego dnia, po słowackiej stronie góry. Noc spędzili w szałasie.

Przed wyruszeniem w góry należy wyposażyć się w odpowiedni sprzęt i zapoznać ze szczegółową prognozą pogody dla rejonu gór, w który się wybieramy. Istotne jest, by zwrócić uwagę na prognozę górską, a nie dla podgórskiej miejscowości, gdyż warunki panujące na szczytach są zazwyczaj diametralnie inne niż w dolinach.

« 1 »

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także