Nowy numer 43/2020 Archiwum

Podnieście głowy

Odwołajmy Rok Miłosierdzia, Światowe Dni Młodzieży, papieskie pielgrzymki, wielkie uroczystości, Msze na stadionach, rekolekcje, Kursy Alpha, kółka biblijne, a nawet codzienne nabożeństwa. Jasne, niech garstka fanatyków z trotylem domowej roboty pokaże nam, jacy maluścy i wystraszeni jesteśmy z arsenałem u boku, w którego moc nie wierzymy.

We Włoszech uaktywniła się grupa, która domaga się odwołania publicznych obchodów Roku Miłosierdzia „ze względów bezpieczeństwa”. Bo wiadomo: zamachowcy mogą uderzyć, więc po co narażać ludzi.

Podobnie „zatroskani” zaczynają pytać, czy Światowe Dni Młodzieży to na pewno dobry pomysł w obecnej sytuacji. Bo wiadomo: dżihadyści tylko czekają na okazję.

A i pielgrzymka papieża do Afryki zaniepokoiła wielu – tym bardziej, że w Kenii kwietniowe zamachy pochłonęły podobną liczbę ofiar co w Paryżu (przy zdecydowanie większej obojętności świata).

I choć w niektórych tych zabiegach blokujących być może jest jakaś troska, zwykła, ludzka, to w gruncie rzeczy pobrzmiewa w nich nasza kapitulacja: przed, owszem, pewną siebie, dobrze zorganizowaną i wierzącą w ideę (bluźnierczo nazwaną przez nich religią), dla której gotowi są umrzeć, grupą fanatyków, ale grupą i tak skazaną na porażkę. Być może nie w wymiarze doczesnym albo przynajmniej nie w najbliższej perspektywie (choć i tu wystarczyłyby zdecydowane działania Zachodu zamiast kupowania ropy od dżihadystów), ale na pewno w perspektywie „docelowej”, czyli tej właściwej, ustawiającej wszystko.

To może trzeba pójść dalej i odwołać wszystkie masowe wydarzenia religijne, koncerty, pielgrzymki, rekolekcje, Msze na stadionach, a nawet te parafialne? Bo jakie znaczenie ma fakt, że np. w Polsce setki tysięcy ludzi codziennie zaangażowane są w nową ewangelizację? Co z tego, że na całym świecie miliony przeżywają Kursy Alpha, po których niemała część odnajduje się w Kościele? Cóż z tego, że setki muzułmanów przyjmują chrzest, także tych, którzy przywędrowali niedawno do Europy? Co z tego wreszcie, że właśnie Rok Miłosierdzia jest jedyną skuteczną odpowiedzią, jaką mamy na próbujący zarazić nas nienawiścią islamski fanatyzm? Jakie to wszystko ma znaczenie w obliczu „potęgi” dziewięciu, trzystu, pięciu tysięcy, maksymalnie trzydziestu tysięcy wojowników Państwa Islamskiego?

„Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi” - znamy ten fragment. Ma on jednak swoje dopowiedzenie: „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy”. Czyli: jeszcze więcej nadzwyczajnych i publicznych jubileuszy, światowych dni, papieskich pielgrzymek, wielkich celebracji na stadionach, więcej Kursów Alpha, rekolekcji, szkół ewangelizacji... Więcej wszystkiego, czego nie puszczą na żółtym pasku w telewizji, nie uchwycą kamery, nie skomentują mądrale tego świata i nie wybiją na okładkach największe czasopisma skupione na skazanym na porażkę dżihadzie kuchennej roboty.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także