Nowy numer 43/2020 Archiwum

"Nie boimy się!" - deklarują. Ale są w szoku

Francuzi, mimo ostrzeżeń policji z powodu zagrożenia atakami, zebrali się na Placu Republiki.

"Nie boimy się!" - deklarują. Ale są w szoku   Zgromadzenie na Placu Republiki w Paryżu - zebrani uczcili pamięć pomordowanych w zamachach JULIEN WARNAND /PAP/EPA Pomimo ostrzeżeń służb bezpieczeństwa ze względu na utrzymujące się zagrożenie terrorystyczne, tysiące ludzi zgromadziło się na Placu Republiki. Chcieli w ten sposób uczcić pamięć ponad 120 śmiertelnych ofiar ataków terrorystów z „Państwa Islamskiego”. Wielu zebranych przyniosło znicze i kwiaty. Do kwiatów często były przyczepione papierowe szarfy z napisami „Nie boimy się”. Mimo tych pisanych deklaracji, wśród paryżan utrzymuje się szok i atmosfera lęku. W tłumie pojawiały się częste głosy, żeby deportować wszystkich, którzy stanowią zagrożenie. Dominowało też przekonanie, że z Państwem Islamskim trzeba walczyć.

Wieczorem w tłumie wybuchła panika, prawdopodobnie z powodu wybuchających petard. W tej sytuacji setki zebranych, na wezwanie policji, pilnie opuściły Plac Republiki. Na plac wkroczyła policja z bronią.

"Nie boimy się!" - deklarują. Ale są w szoku   Zebrani na Placu Republiki zignorowali ostrzeżenia przed zagrożeniem terrorystycznym JULIEN WARNAND /PAP/EPA

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama