Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kamiński: Wyjaśnimy Smoleńsk wszelkimi środkami

Sprawa smoleńska będzie wyjaśniona w sposób rzetelny, z wykorzystaniem wszelkich możliwości prawnych, bo śledztwo prokuratorskie stoi od dłuższego w martwym punkcie - powiedział wiceszef PiS Mariusz Kamiński, który ma być koordynatorem ds. służb specjalnych w rządzie PiS.

Kamiński pytany we wtorek przez dziennikarzy w Sejmie czy sprawa smoleńska powinna być skierowana do Trybunału w Strasburgu powiedział, że jest to zbyt ważna kwestia, by o niej decydować na sejmowym korytarzu.

"Będą podjęte rozsądne, zgodne z prawem działania tak, żeby w pełni wyjaśnić tę sprawę. To jest po prostu nasz obowiązek. I moralny, wobec ludzi, którzy tam zginęli i polityczny, jako funkcjonariuszy publicznych, żeby do końca i dogłębnie wyjaśnić te sprawy, które nie są do końca wyjaśnione. Śledztwo prokuratorskie stoi od dłuższego w martwym punkcie" - ocenił.

Pytany, czy jest w tej sprawie potrzebna komisja międzynarodowa, wiceszef PiS powiedział, że nie będzie się wypowiadał "na temat szczegółów dalszych działań". "Chcę zapewnić, że ta sprawa będzie wyjaśniona w sposób rzetelny, z wykorzystaniem wszelkich możliwości prawnych" - powiedział Kamiński.

Zaskarżenie rosyjskiego śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu za jego przewlekłość zapowiedział w poniedziałek Witold Waszczykowski, który w rządzie PiS ma objąć resort spraw zagranicznych. Mówił też, że trzeba poprosić ekspertów przede wszystkim z krajów sojuszniczych, m.in. USA, o zrobienie audytu raportu przedstawionego przez szefową rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) Tatianę Anodinę oraz raportu komisji pod przewodnictwem ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera.

Kamiński - kandydat na ministra - koordynatora ds. służb specjalnych, był też we wtorek pytany, czy w sprawowaniu funkcji nie przeszkodzi mu to, że jest skazany nieprawomocnie na 3 lata więzienia za przekroczenie uprawnień szefa CBA przy "aferze gruntowej" z 2007 r.,

Kamiński przypomniał, że sprawa jest na etapie apelacji. "Właśnie złożyłem merytoryczną, dogłębną apelację wskazującą, że wszelkie zarzuty wobec mnie i moich współpracowników są bezzasadne. Co więcej, przypominam, że już raz sąd w tej sprawie właśnie w taki sposób się wypowiedział. Ten sam sąd w innym składzie uznał, że wszelkie zarzuty są pozbawione podstaw" - powiedział polityk PiS.

Na pytanie o słowa b. wicepremiera w rządzie PiS-LPR-Samoobrona Romana Giertycha, który stwierdził, że Kamiński może zostać w każdej chwili zatrzymany, wiceszef PiS odpowiedział: "Nie mogę odpowiadać na wszelkiego typu insynuacje różnych osób. Roman Giertych miał szanse się zweryfikować przed opinią publiczną w tych wyborach i zweryfikował się negatywnie".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama