Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jest trop ws. białoruskiej listy katyńskiej

Listę lokalizacji, gdzie mieli być kierowani polscy jeńcy zatrzymani przez Sowietów na początku II wojny przekazało szefowi ABW Dariuszowi Łuczakowi białoruskie KGB. Dokument może pomóc w dotarciu do dotąd nieodnalezionej tzw. białoruskiej listy katyńskiej.

Jak poinformował PAP w piątek rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk Maciej Karczyński, dokument otrzymał w ostatnich dniach szef ABW podczas spotkania z białoruskim KGB, w którym uczestniczył również nadzorujący służby minister Marek Biernacki. "Został on przekazany jako akt dobrej woli ze strony białoruskiej" - zaznaczył Karczyński.

Wyjaśnił, że jest to kopia raportu skierowanego do Ludowego Komisarza do Spraw Wewnętrznych ZSRR Ławrientija Berii przez lokalnych naczelników mówiącego o pięciu lokalizacjach, gdzie mogli być kierowani Polacy, wzięci przez Sowietów do niewoli na początku II wojny. Obozy w Orzechowie, Radoszkowicach, Stołpcach, Tymkowiczach i Żydkowicach miały być w stanie zmieścić nawet 10 tys. osób.

"Raport mówi również o przygotowaniach tych miejsc. Podane są w nim także nazwiska osób, które będą za to odpowiadały" - podkreślił rzecznik ABW. "Dokument wskazuje też, że potem mieli być skierowani do konkretnego miejsca, do Kozielska" - dodał Karczyński.

Dokument zostanie przekazany do Instytutu Pamięci Narodowej, który zajmie się jego zbadaniem. Raport może pomóc w dotarciu do dotąd nieodnalezionej tzw. białoruskiej listy katyńskiej.

Lista ta, uznawana przez historyków za jedną z największych tajemnic zbrodni katyńskiej z 1940 r., dotyczy 3870 polskich obywateli (z liczby ok. 22 tys. wszystkich ofiar zbrodni katyńskiej). Po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. osoby te były aresztowane przez NKWD we wschodnich województwach II Rzeczpospolitej, a następnie zamordowane z rozkazu Stalina najprawdopodobniej w więzieniu NKWD w Mińsku. Przypuszczalnie miejscem pogrzebania Polaków są Kuropaty pod Mińskiem (obecnie w granicach miasta), które były terenem pochówku ofiar NKWD w latach 1937-1941.

Ustalenie liczby 3870 ofiar znajdujących się na białoruskiej liście katyńskiej wiąże się z notatką z 1959 r. szefa KGB Aleksandra Szelepina skierowaną do I sekretarza KC KPZR Nikity Chruszczowa. W notatce Szelepin informuje, że na sowieckiej Białorusi i Ukrainie zamordowano 7305 polskich obywateli, a znana tzw. ukraińska lista katyńska zawiera 3435 nazwisk. 3870 to brakujące nazwiska ofiar z białoruskiej listy katyńskiej.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama