Nowy numer 49/2020 Archiwum

Synod. Pytania o owoce

Synod się skończył. Rozpoczęła się dyskusja, co biskupi zaproponowali papieżowi. Należy trzymać się tego, co zostało zapisane w relacji końcowej i… cierpliwie czekać na słowo Franciszka, które rozwieje wątpliwości.

Po cytacie z adhortacji św. Jana Pawła II następuje kluczowe zdanie: „Zatem zadaniem kapłanów jest towarzyszenie osobom zainteresowanym na drodze rozeznania, zgodnie z nauczaniem Kościoła i wytycznymi biskupa”. Podkreślmy, „zgodnie z nauczaniem Kościoła”. Synod nie wspomina o tym, że ta droga rozeznania może prowadzić do dopuszczenia tych osób do Komunii Świętej. Skoro autorzy twierdzą, że Jan Paweł II sformułował kompleksowe kryteria, to znaczy, że w mocy pozostają także następujące zdania z „Familiaris consortio”: „Kościół na nowo potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do Komunii eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Nie mogą być dopuszczeni do Komunii św. od chwili, gdy ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia. Jest poza tym inny szczególny motyw duszpasterski: dopuszczenie ich do Eucharystii wprowadzałoby wiernych w błąd lub powodowałoby zamęt co do nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa”. Punkt 86. raportu wskazuje, że proces „towarzyszenia i rozeznawania” dokonuje się na tzw. forum wewnętrznym, czyli podczas rozmowy z księdzem objętej tajemnicą. To rozeznanie musi łączyć się z wymaganiami prawdy, miłości do Kościoła i jego nauczania. Propozycje zgłaszane przez kard. Kaspera nie pojawiają się w dokumencie końcowym. Zostały one odrzucone przez ojców synodalnych. Pewne zdania tekstu w tej kwestii brzmią nieco dwuznacznie. Niemniej sugerowanie, że synod otworzył drogę do Komunii św. dla rozwiedzionych żyjących w cywilnych związkach jest przejawem myślenia życzeniowego. Ostatnie fragmenty relacji poświęcone są duchowości małżeństwa i rodziny oraz jej roli ewangelizacyjnej. Na zakończenie ojcowie synodu zwracają się do ojca świętego z prośbą, aby rozważył możliwość wydania dokumentu o rodzinie. I chyba w tym przypadku nie jest to grzecznościowa prośba, ale raczej ich szczere przekonanie, że owocem synodu powinien być tekst o wiele bardziej pogłębiony i jasny, a w kwestiach budzących wątpliwości rozstrzygający.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama