Nowy numer 43/2020 Archiwum

Aresztowano właścicieli klubu, w którym wybuchł pożar

Trzej właściciele klubu nocnego, w którym podczas koncertu wybuchł pożar, w poniedziałek zostali przesłuchani przez rumuńską prokuraturę i aresztowani za nieumyślne spowodowanie śmierci - podała BBC na stronie internetowej. Na skutek tragedii zginęło 31 osób.

Trzej mężczyźni w wieku od 28 do 36 lat, w tym barman z udziałami w lokalu, przez kilka godzin składali zeznania na prokuraturze.

Bezpośrednia przyczyna piątkowej tragedii jest nadal wyjaśniana, władze podejrzewają jednak, że do wypadku przyczyniło się nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa. Wskazuje się m.in., że w klubie nie było wyjścia awaryjnego, a izolacja akustyczna sufitu była wykonana z łatwopalnych materiałów. MSW ustaliło, że klub nie miał zezwolenia na urządzenie pokazu pirotechnicznego, jaki towarzyszył koncertowi.

Aresztowanym właścicielom lokalu zarzuca się, że pozwolili na to, by feralnej nocy w klubie znalazło się zbyt wiele osób i nie zadbali o wyjścia awaryjne.

Do wybuchu tragicznego w skutkach pożaru doszło w piątek w popularnym wśród młodzieży klubie Colectiv, w którym odbywał się koncert zespołu heavymetalowego. Na widowni znajdowało się ok. 400 osób.

Dotychczas bilans ofiar śmiertelnych pożaru i paniki, jaka później nastąpiła, to 31 zabitych. Władze zastrzegają jednak, że liczba ta może wzrosnąć, bo wielu rannych jest w stanie ciężkim.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama