Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Strach się bać

Jedni mdleć będą ze strachu, inni podniosą głowy. Na wydarzenia, które wywołają paraliż i popłoch chrześcijanie zareagują w inny sposób.

– Te same wydarzenia („ludzie mdleć będą ze strachu”) dla świata będą przekleństwem, dla chrześcijan błogosławieństwem („nabierzcie ducha i podnieście głowy”) – opowiadał mi przed dwoma tygodniami Karol Sobczyk, lider wspólnoty Glos na Pustyni – To będzie oś podziału. Bardzo dotyka mnie to, że w Starym Testamencie u proroka Joela czytamy, że „przyjdzie dzień Pański, dzień wielki i straszny” a w Dziejach Apostolskich, że nadejdzie „dzień Pański, wielki i wspaniały”. To drobna różnica (śmiech). To zestawienie genialnie pokazuje, z jakiej perspektywy czekamy dziś na przyjście Jezusa. Na powrót Tego, któremu wymierzono karę za nasze grzechy. Otrzymałem szatę wybieloną w Jego krwi. Nie muszę się bać. Ani sądu, ani kary, ani potępienia. Bo tylko On jest moją gwarancją zbawienia.

To prawda. To lęk będzie papierkiem lakmusowym. Tuż obok siebie na tej samej ulicy, w tym samym bloku, na tym samym piętrze będą mieszkali ci, którzy oglądając wieczorne wiadomości będą drżeli z przerażenia i ludzie pełni pokoju i ufności, którzy na własnej skórze przekonają się, że „tam gdzie jest Duch święty tam jest wolność”, a gdzie zwycięża miłość, nie ma miejsca na lęk.

Na wydarzenia, które w świecie wywołają paraliż i popłoch chrześcijanie zareagują w zupełnie inny sposób. To, co zabierze innym oddech i sprawi, zabarykadują się w skorupie lęku, dla wyznawców Chrystusa będzie okazją do dziękczynienia.

– Nie mogę się bać przyjścia Jezusa, bo jest czymś nieracjonalnym bać się nadejścia szczęścia, które mnie wreszcie pozbawi możliwości cierpienia – opowiadał mi Augustyn Pelanowski – Czy jest na tym świecie człowiek, który nie ma już dość tej męki życia, które w każdej godzinie może zaskoczyć cierpieniem, opuszczeniem, kalectwem, wypadkiem, rozwodem, przemocą, torturami, wojnami, chorobami psychicznymi, gwałtami? Ja każdego dnia widzę cierpienie i tysiące ludzi żyjących w męczarni i desperacji. Zadaję innym cierpienie i sam jestem raniony. Czy obecny świat jest naprawdę tak sielankowy, jak to widzimy w reklamach? Bóg zapewnia nas o istnieniu świata, który jest wolny od śmierci i cierpienia. Dla kogo dzień przyjścia Pana będzie bolesnym rozczarowaniem? Jeśli ktoś całą swą energię wkłada w budowanie domku z kart, przerazi się, gdy ten domek się rozsypie. Wyobraź sobie inną sytuację: wyciągnąłeś wszystkie pieniądze z lokaty w banku i schowałeś je w swojej szafie. Wszyscy twoi sąsiedzi ufają bankowi i trzymają oszczędności na koncie. Nagle jednego dnia bank plajtuje. Totalny krach. Czy ty będziesz przeżywał rozczarowanie? Nie! Podobnie jest w sytuacji, gdy masz relację z Jezusem. Jego przyjście nie przerazi cię. Nie będzie dla ciebie potrzaskiem.

Marana tha!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Rohirrim
    15.10.2015 12:36
    ,,Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka?” (Hi 7,1)

    "Apostołowie też często wspominają o tej walce, jaka wre między światem, ciałem i czartem, z jednej strony, a między tymi wszystkimi, którzy „chcą pobożnie żyć w Jezusie Chrystusie”.

    Walka ta toczy się na zewnątrz i wewnątrz każdego z nas; a ktokolwiek jej nie doznaje, najczęściej bywa znakiem, że już poddał się wrogom Chrystusowym i że mało, albo wcale nie dba o chwałę Bożą i własne zbawienie".

    Ks. Henryk Jackowski SI
    doceń 1
  • gut
    15.10.2015 15:49

    Mam nadzieję, że i ja będę w tej radosnej sytuacji. :) Biblia mówi, że wydarzy się to w mgnieniu oka, czyli 0,4 sekundy. Mam nadzieję, że nie przeoczę. ;-)  Ps. Pani Joanna Bątkiewicz - Brożek może każdy numer GN prezentować!!! ;-> Oczywiście nie ma nic do pozostałych Redaktorów GN. ;-D

    doceń 2
  • adi
    15.10.2015 18:28
    czas strachu jest za nami, Jezus już zwyciężył 2015 lat temu, dziś możemy świętować nieustający triumf zbawiciela, strach - jaki strach? przed smiercia? śmierć to wyzwolenie. przed cierpieniem? cierpienie to droga do świętości. |Jedyny strach który jeszcze przemyka to strach czy w ostatniej chwili nie zwątpię. Jak św. Piotr. Jemu było darowane 3 razy to czego się bać. Czy jednak walczyć czy nadstawić drugi policzek?
  • k
    16.10.2015 14:04
    Drobna poprawka - dopowiedzenie. Zanim (potem?) to nastąpi będzie ucisk jakiego nie znał świat od początku istnienia. A święci będą mogli (już mogą?) dać świadectwo swoim męczeństwem
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.