Nowy numer 29/2019 Archiwum

Oligarchiczny układ

O istocie systemu III RP, szansach na naprawę państwa po wyborach parlamentarnych i znaczeniu tych wyborów dla sporu cywilizacyjnego z Bronisławem Wildsteinem rozmawia
 Bogumił Łoziński

Bogumił Łoziński: Jakie znaczenie mają najbliższe wybory parlamentarne?


Bronisław Wildstein: Mogą zakwestionować układ III RP, którego doświadczamy od 26 lat, z krótkimi przerwami rządów Jana Olszewskiego, Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydentury Lecha Kaczyńskiego. To byłaby fundamentalna zmiana.


Na czym polega ten układ III RP?


To jest porządek oligarchiczny, czyli władza mniejszości realizującej swoje interesy. Oni pasożytują na państwie. Słabe państwo jest udręką dla zwykłych obywateli, ale jest doskonałym żerem dla silniejszych. W układzie oligarchicznym nie chodzi tylko o skupienie władzy politycznej, ale także o realizację interesów nieformalnych ośrodków, jak biznes, centra opiniotwórcze i kulturowe, media, korporacje prawnicze itd. To wszystko składa się na układ władzy III RP. Jednak w Polsce obowiązują procedury demokratyczne, które umożliwiają zmianę tego status quo.


Poparcie dla Platformy Obywatelskiej maleje. Czy to oznacza, że ten układ zaczyna się chwiać?


Nie sądzę, aby tak było. Rzeczywiście nastąpił wyłom, gdy w wyborach prezydenckich wygrał Andrzej Duda, który jest spoza tego układu. Ale to nie znaczy, że oligarchia nie będzie walczyć o swoje interesy, gdyż istniejący stan jest dla niej korzystny. Znamienne jest, że największe firmy płacą najmniejsze podatki. Z drugiej strony część biznesu w Polsce, najczęściej nie tego największego, odczuwa negatywne konsekwencje modelu III RP. Polska została zredukowana do roli zaplecza ekonomicznego potęg UE, głównie Niemiec. Gdy nasz przedsiębiorca chce wejść na duży rynek światowy, nie jest wspierany przez polskie państwo, a jednocześnie zagraniczni konkurenci mają u nas rozmaite ulgi. 


Proszę podać przykład takiej sytuacji.


Na przykład Zygmunt Solorz, który chciał wejść do europejskiego biznesu w dziedzinie telefonii, gdzie ma potężnych konkurentów. Państwo polskie mu w tym nie pomagało, wykpiwając się opowieściami o wolnym rynku. Ja sam jestem wolnorynkowcem, tyle że tu nie ma uczciwej konkurencji, bo inne państwa wspierają swoich biznesmenów i przedsiębiorstwa. Wolny rynek unijny to mit.


Unia Europejska zabrania takich 
praktyk.


Proszę nie żartować. Przepisy unijne są dla słabych. W ostatnim czasie doszło do rzeczy niebywałej. Wbrew układowi z Schengen kanclerz Niemiec Angela Merkel ogłosiła, że będziemy przyjmować uchodźców. Jakim prawem to zrobiła, na podstawie jakich przepisów zakwestionowała podstawowe reguły obowiązujące w Unii? Innym przykładem jest bezkarne przekraczanie deficytu budżetowego przez Niemcy i Francję. Znajdźmy paragraf, który pozwala prowadzić politykę w sprawie agresji Rosji na Ukrainę przez Niemcy. Problem w tym, czy mamy się zgodzić, aby Polska była w grupie krajów słabszych, wasali. Taką koncepcję realizowały rządy Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk i Radosław Sikorski wprost ogłosili, że Polska powinna płynąć w głównym nurcie polityki europejskiej, czyli niemieckiej. To oznacza zrzeczenie się polskiej suwerenności, gdyż nasz zachodni sąsiad realizuje swoje interesy, a nie Polski. Na przykład teraz układają drugą rurę gazową łączącą Niemcy z Rosją, co z pewnością nie jest w naszym interesie.


W sprawie uchodźców premier Ewa Kopacz popłynęła w głównym nurcie?


Zrobiła najgorszą rzecz z możliwych. Najpierw zwodziła kraje Grupy Wyszehradzkiej, twierdząc, że będzie głosować tak jak one, a potem niespodziewanie zmieniła front i wystawiła je do wiatru. To podważa wiarygodność Polski. Od kiedy w 2007 r. Platforma przejęła władzę, prezentuje lekceważący stosunek do naszych najbliższych partnerów, nie tylko z Grupy Wysze­hradzkiej, ale także wobec Ukrainy czy państw bałtyckich. 


« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • niemoralnipolitycy
    18.10.2015 18:33
    Może młodzi w to nie uwierzą, ale kiedyś pan Wildstein był ciekawym publicystą. Teraz to tylko propagandysta
    doceń 1
  • niemoralnipolitycy
    18.10.2015 18:44
    B. Wildstein ma obsesję na punkcie III RP, opluwa ją gdzie może. A innego państwa niż III RP Polacy nie mają i nie będą mieć. B. Wildstein glosi potrzebę rewolucji albo kontrrewolucji. Czyli chyba czegoś radykalnego i niechrześcijańskiego. Pytanie, dlaczego katolicki tygodnik drukuje wywiad z kimś tak nieobiektywnym i opętanym nienawiscią?
    doceń 1
  • JJan
    19.10.2015 10:10
    Może BW jest propagandystą z obsesją co nie zmienia faktu, że jego opinie są czytane .
    Do Pana B. Łozińskiego kieruję prośbę , by 'uwolnił' na forum pełny tekst wywiadu co przed wyborami byłoby fajnym przytyczkiem dla naprawdę propagandowej tuby w prawie wszystkich dziennikach i tygodnikach z TVP, TVN i Polsat poprawnych politycznie.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji