Nowy numer 50/2018 Archiwum

Synod jak mecz

Temperatura na sali obrad synodu jest wysoka, a papież Franciszek wszystko studzi i - jak pisze prasa - kieruje na drogę Ewangelii.

Dziś drugi dzień obrad Synodu Biskupów o rodzinie. I, jak się można było spodziewać, temperatura nadal rośnie. "Debata w auli przypomina bardziej mecz piłki nożnej. Na szczęście Franciszek wskazuje drogę" - komentuje Andrea Tornielli. Watykanista z właściwym sobie humorem pisze, że czuje się bardziej jak komentator sportowy. I ocenia, że gdyby użyć języka dziennikarza sportowego, to rezultat meczu na dzień dzisiejszy byłby 1:0 dla opcji konserwatywnej. Co, jak nie trudno się domyśleć, oznacza przewagę dla tej części ojców synodalnych, którzy są przeciwni wprowadzeniu Komunii dla osób rozwiedzionych żyjących w powtórnych związkach.

Ten temat bowiem zdominował sam początek obrad. Niestety, bo to przecież nie największa bolączka świata rodzin. Z drugiej strony trudno się dziwić, skoro napięcie wokół tej kwestii rosło od ponad roku. To zdanie węgierskiego kardynała Petera Erdo (jest on relatorem generalnym synodu) obiegło całą włoską prasę: "Zatwierdzone 34 lata temu punkty przez św. Jana Pawła II w adhortacji apostolskiej Familiaris consortio są nie do ruszenia. Dla osób rozwiedzionych żyjących w powtórnych związkach i chcących przystępować do Komunii jest tylko jedna możliwość. Mają żyć ze sobą jak brat i siostra, bez relacji seksualnej. I tego nikt nie zmieni w tej sali". Natychmiast na wystąpienie to zareagował metropolita Chieti, abp Bruno Forte, ripostując: "Chwileczkę, to nie jest tak, że synod ten zebrał się na nic i by milczeć".

Prasa przypomina dziś, że w podobny sposób ruszył synod w ubiegłym roku. Tyle, że "z przewagą opcji liberalnej, bo wówczas ton wszystkiemu nadał kard. Walter Kasper", który rozpoczął debatę o Komunii dla rozwiedzionych.

Po poniedziałkowej sesji odbyła się konferencja prasowa z udziałem kilku kardynałów. Wtedy to kard. Erdo, zapytany o powód swojej "surowości i konserwatywności" wobec osób rozwiedzionych, dodał jeszcze: "To nie kwestia surowości, ale logiki, proszę państwa. Sprawa ta jest kwestią niemal matematyczną i nie ma nad czym debatować".

Głośnym echem w relacjach prasowych odbiła się też wczorajsza konferencja prasowa metropolity Paryża. Wyraźnym i zdecydowanym tonem - znając konferencje kard. Andre Vingt-Trois, raczej nikt się takiego nie spodziewał (sic!) - hierarcha powiedział do dziennikarzy: "Jeśli myślicie, że przyjechaliście do Rzymu, żeby spektakularnie zmienić doktrynę Kościoła, wyjedziecie zawiedzeni. Czegoś takiego nie będzie. I zrozumcie to wreszcie - na to nie pozwala nam Ewangelia". Jak twierdzi Tornielli - ponoć na sali zaległa wtedy cisza.

Jak widać, nie tylko dziennikarze ulegli sportowej aurze - choć w prasie publikuje się dziś dosłownie składy dwóch przeciwnych drużyn - ale i sami ojcowie obecni na sali.

"Synod to jednak nie mecz piłki nożnej - pisze Tornielli w »La Stampie«, jak sądzę, także do siebie kierując te słowa (sic!). - Papież Franciszek uspokoił na szczęście nieco nastroje i wprowadził na salę światło i spojrzenie Ewangelii".

Rzeczywiście, Franciszek wyraźnie podkreślił, że "nie zebraliśmy się tutaj, by powiedzieć komuś »tak« lub »nie« w kwestii Komunii", bo najważniejsze jest to, by "zastanowić się, jak zanieść Ewangelię do rodzin, które żyją w świecie, gdzie młodzi nie chcą się pobierać i żyją ze sobą bez sakramentu i gdzie jest tak wiele ran i trudności".

« 1 »

Zobacz także

  • Edek Zapieklys
    06.10.2015 18:14
    Po usmiechu na zdjecu mozna poznac, ze z Kosiolem wszystko jest ok
    Ufff...
    doceń 10
  • eJect
    07.10.2015 00:18
    Dla mnie niewątpliwą zaletą "fermentu" powstającego wokół obrad poprzedniej i obecnej sesji synodu jest to że problem nierozerwalności małżeństwa, Komunii itp. jest przez to szeroko dyskutowany. To dobrze bo wielu ludzi musi odpowiedzieć sobie na pytanie "Jaki jest mój stosunek do tych kwestii?", musi zbadać swoje wyznanie wiary i jak się ma ono do Ewangelii. Wymaga to zatem wysiłku. Każdy kto sprawę przemyśli wypełni wskazanie z listu św. Piotra: "Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest."(1P 3,15).
    Dyskusja zmusza nas do bycia gotowym do obrony.

    Druga rzecz to dające się ze wsząd słyszeć biadania a że papież nie wzbudza zaufania, a co to będzie ... Pan Jezus powiedział św. Franciszkowi bolejącemu nad kndycją swojego zakonu: "Franciszku czemu się martwisz? To nie jest twój zakon tylko mój".

    Proponuję trwogę przed tym co może się stać pokonywać modląc się na przemian słowani:
    1) Wierzę w jeden święty, powszechny i apostolski Kościół
    2) Bądź wola Twoja

    P.S.
    Wiele problemów w rodzinach możnaby przezwyciężyć wymawiając pokornie "Jezu Ufam Tobie" zanim wzźmie się swoje sprawy TYLKO w swoje ręce.
    doceń 2
  • ANKR65
    07.10.2015 11:10
    A ja, po wysłuchaniu konferencji ks. Marka Dziewieckiego, uważam dokładnie tak samo, jak on: osoby żyjące po rozwodzie z kimś innym (w tzw. nowym związku) nie powinny mieć prawa przyjmować Komunii Świętej nawet jeśli powstrzymają się od współżycia! Dlaczego? Bo żyjąc z kimś innym niż własny mąż czy żona, żyją w grzechu przeciw Sakramentowi Małżeństwa - depczą Jezusa, który w tym Sakramencie przychodzi do małżonków, a chcą go przyjąć w Komunii. Nie ma innej drogi do godnego przyjęcia Komunii niż nawrócenie i tym samym powrót do wierności małżonkowi (NIE TYLKO CIELESNEJ, ALE TAKŻE WEWNĘTRZNEJ, W WOLI I SERCU!) nawet gdyby to miało oznaczać dalsze życie w samotności. To tak samo, jakby pozwolić proboszczowi, niech sobie mieszka z kobietą, niech sobie okazują czułość, byle nie współżyli. Pomyślcie trochę!!! Jak ktoś jest ciekawy szerszego uzasadnienia, to podaję linka:
    https://www.youtube.com/watch?v=M6FaotoITQs
    doceń 2
  • Anonim (konto usunięte)
    07.10.2015 18:17
    http://www.pch24.pl/tv,czas-kryzysu,38188

    Natknąłem się na film na PCH Za darmo REKLAMUJą ten ten fIlm z Krd Burke i innymi.o katastrofalnym Synodzie, już od dziecka słyszałem, Jak coś za DARMO, TO Umarło…tak też odebrałem ten film….
    Moje zdziwiwnie, a Raczej podziw dla komentatorów Na temat tego filmu
    Było ich nawet sporo, a co jeden to lepszy, słowem klasa… wAżNIEJAZE DLA MNIWE NIżTEN FILM NIEDOWAżONY.

    Reżyser frAZESUJE CYTAt: "film o konieczności podjęcia przez nas walki, nawet za cenę męczeństwa, prawdę Chrystusa! - podkreśla Krystian Kratiuk, twórca filmu „Kryzys. Dokąd doprowadzi nas synod”. Film można obejrzeć za darmo na portalu PCh24.pl.
    To jest film o konieczności podjęcia pr....amen
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy